Manchester United szpieguje gwiazdy Juventusu: Yildiz i Dimarco na celowniku.
Czerwone Diabły znów na szpiegowskim tropie! Podczas gdy reszta Premier League odpoczywa po Pucharze Anglii, zza kulis Old Trafford dobiegają doniesienia o skautach wysłanych do Włoch. Na celowniku Manchesteru United znalazły się dwa cenne aktywa z Juventusu – młody geniusz ataku i doświadczony defensor.
Oczekiwanie na powrót: Czy Yildiz to brakujące ogniwo ofensywy Czerwonych Diabłów?
Manchester United, po niezbyt udanej fazie Pucharu Anglii, której musiał się wycofać, ma teraz nieco więcej czasu na analizę i – jak się okazuje – na obserwację rynku. Tymczasem ekipa przejściowa pod wodzą Michaela Carricka spisuje się przyzwoicie, notując cztery zwycięstwa i jeden remis w pięciu meczach, co utrzymuje ich na prestiżowym czwartym miejscu w tabeli Premier League. Zabezpieczenie Ligi Mistrzów wydaje się być kluczowe, bo tylko to otworzy drzwi do transferów najbardziej pożądanych europejskich gwiazd.
Według doniesień Calciomercato, skauci United zasiedli na trybunach podczas hitowego starcia Juventusu z Interem Mediolan w sobotę. Ich głównym celem byli dwaj gracze Starej Damy: napastnik Kenan Yildiz oraz obrońca Federico Dimarco.
Kenan Yildiz to prawdziwy fenomen na włoskich boiskach. Ten 20-latek, operujący najczęściej z lewego skrzydła lub jako ofensywny pomocnik za plecami środkowego napastnika, zanotował osiem goli i cztery asysty w 24 występach w Serie A. To imponujące statystyki, ale to jego drybling wyróżnia go z tłumu. Liga angielska kocha graczy potrafiących minąć rywala, a tutaj Yildiz naprawdę błyszczy. Jego średnia 2.2 udanych dryblingów na 90 minut deklasuje liczby znanych nazwisk w Premier League, takich jak Matheus Cunha (1.3), Bryan Mbeumo (0.6), a nawet kapitana United, Bruno Fernandesa (0.5). Jest jasne, że United, szukając opcji na przyszłość poza (lub obok) Bruno Fernandesa, widzi w Turku ogromny potencjał kreacji. W teorii, Yildiz idealnie pasowałby na lewą flankę, choć jego obecność mogłaby wymusić redefinicję ról dla graczy takich jak Cunha.
Dimarco: Czy Inter wyhodował następcę Shaw'a, zanim United go wykupi?
Jednym z najbardziej palących problemów Manchesteru United od dłuższego czasu jest pozycja lewego obrońcy. Luke Shaw, choć potrafi być kluczowy, niestety regularnie z zmartwieniami zdrowotnymi i problemami z formą wystawiał cierpliwość kibiców i zarządu na najcięższą próbę. W kontekście jego niestabilności, obserwowanie Federico Dimarco staje się logicznym ruchem.
Dimarco, 28-letni weteran Interu, jest uosobieniem nowoczesnego wahadłowego. Potrafi "rozpędzić się" lewą flanką niczym lokomotywa, a jego krzyżowe podania i dośrodkowania są bronią, której United często brakuje. Choć wiek 28 lat nie gwarantuje już "młodego talentu", to jego doświadczenie jest nie do przecenienia – Włoch ma na swoim koncie mistrzostwo Serie A i liczne krajowe puchary, a także występy w dwóch finałach Ligi Mistrzów.
Jeśli plan zakłada długoterminowe przesunięcie Patricka Dorgu na stałą rolę lewego obrońcy, sprowadzenie Dimarco może być strategiczną "przykrywką". Włoch miałby zapewnić stabilność na najbliższe sezony, a latem jego kontrakt będzie już tylko roczny, co potencjalnie mogłoby obniżyć kwotę transferu. United nie może sobie pozwolić na kolejny sezon z niestabilnym lewym bokiem; Federico Dimarco wydaje się być gotową, sprawdzoną w boju odpowiedzią na ten dylemat.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.