Mbappe poza składem Realu Madryt na Superpuchar, szansą dla bohatera z Betisu.
Nadciąga starcie tytanów w Superpucharze Hiszpanii, ale w szeregach Realu Madryt panuje niepokój kadrowy. Podczas gdy kibice wyczekują kluczowych graczy, na pierwszy plan wysuwają się niespodziewane powroty i tegoroczne objawienia, mające za zadanie załatać luki po kontuzjowanych gwiazdach.
Królewski skład na gorący półfinał: Kto zastąpi nieobecnych gwiazdorów?
Nadchodzący czwartkowy półfinał Superpucharu Hiszpanii w Dżuddzie, gdzie Real Madryt zmierzy się z lokalnym rywalem, Atletico Madryt stanowiącym zawsze specyficzne wyzwanie, stawia Xabiego Alonsa przed niełatwym zadaniem. Największym szokiem dla fanów jest definitywne wykluczenie Kyliana Mbappe, który pozostał w Hiszpanii, aby kontynuować rehabilitację po problemach z kolanem – to potężna strata, biorąc pod uwagę medialny szum wokół jego potencjalnego transferu. Do tego dochodzi Eder Militao, który wspólnie z Francuzem prowadzi intensywną rehabilitację po kontuzji ścięgna podkolanowego. Ponadto, z kadry wypada Brahim Diaz, który aktualnie reprezentuje Maroko na Pucharze Narodów Afryki.
To oznacza, że ofensywa musi oprzeć się na zaskakujących bohaterach i dotychczasowych filarach. Buńczuczny rezerwowy Gonzalo Garcia, który błysnął w niedawnym spotkaniu, zdobywając swój pierwszy seniorski hat-trick w pogromie 5:1 na Real Betis, ma wszelkie podstawy, by polegać na swojej nowo odnalezionej pewności siebie. Jak podkreślono, "Hat-trick hero, perfect Garcia trio hands Real Madrid vital victory over Betis", on i jego dyspozycja będą kluczowe.
Zmiany w obronie i niespodziewany powrót Huijsena
Linia ataku ma wyglądać solidnie, choć bez Mbappe. Oczekuje się, że Vinicius Junior i Rodrygo utrzymają tempo na flankach, a Jude Bellingham, nominalnie pomocnik, operować będzie na pozycji wysuniętej "dziesiątki", wspomuszając napastnika. W środku pola Eduardo Camavinga, po szóstej ligowej "jedenastce" z rzędu, ma stworzyć żelazny duet z rodakiem Aurelienem Tchouamenim.
Jednakże, to obrona może być polem największych manewrów. Choć Dani Carvajal wrócił do kadry meczowej po przerwie, jego brak rytmu meczowego sprawia, że Federico Valverde najprawdopodobniej ponownie zajmie tymczasowe stanowisko na prawym boku defensywy. Lewą flankę okopie Alvaro Carreras. Center-back Antonio Rudiger z pewnością rozpocznie mecz, ale jego partner jest kwestią otwartą. Dean Huijsen, który nie zagrał w weekend z powodu drobnego urazu, ma wrócić i walczyć o miejsce w środku obrony obok Raulasa Asencio. Powrót Huijsena na tak ważny mecz jest z pewnością pozytywnym sygnałem dla sztabu szkoleniowego.
Kto faktycznie zagra? Analiza potencjalnego składu "Los Blancos"
Przewidzenie składu w obliczu tak wielu rotacji i kontuzji zawsze jest loterią, ale biorąc pod uwagę logikę Alonsa i zasygnalizowane powroty, możemy nakreślić prawdopodobny scenariusz wyjściowy na mecz z Atletico. Jeśli Huijsen zdoła w pełni udowodnić fitness na czwartkowy wieczór, niemal na pewno zobaczymy go w formacji obronnej.
Nie można zapomnieć o Trentcie Alexanderze-Arnoldzie, chociaż jego debiut w Arabii Saudyjskiej jest mocno przesunięty w czasie. Jak wynika z raportów, Anglik, który opuścił ostatnie sześć spotkań, pojedzie z drużyną, ale jego szanse na grę w derbach, a tym bardziej w finale (jeśli Madryt awansuje), są niewielkie.
Real Madryt możliwy skład wyjściowy:
Courtois; Valverde, Huijsen, Rudiger, Carreras; Camavinga, Tchouameni; Rodrygo, Bellingham, Vinicius; Garcia.
Ten miks doświadczenia, powracających młodych talentów i zaskakujących wyborów personalnych z pewnością uczyni Superpuchar Hiszpanii ligą emocji, nawet bez pełnej siły rażenia największych nazwisk. Pytanie brzmi, czy presja atmosfery na King Abdullah Sports City Stadium nie okaże się zbyt duża dla tak eksperymentalnie ustawionej formacji przeciwko zdeterminowanemu Atletico.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.