Napoli potwierdza transfer Hojlunda, mimo warunków klauzuli wykupu.
Zimowy transfer, letnia pewność. Czy Rasmus Hojlund, po rozczarowującym okresie w Manchesterze United, odnalazł swój prawdziwy dom w Neapolu? Dyrektor sportowy SSC Napoli rozwiewa wszelkie wątpliwości, sygnalizując, że wypożyczony napastnik nie wróci na Old Trafford.
Operacja wykup: Manna stawia sprawę jasno w sprawie Hojlunda
Plotki transferowe to często wodospad niepotwierdzonych informacji, ale gdy głos zabiera dyrektor sportowy klubu, sprawa nabiera zupełnie innego wymiaru. Giovanni Manna z Napoli nie bawił się w półśrodki, potwierdzając, że włoski gigant zamierza uczynić transfer Rasmusa Hojlunda definitywnym. Przypomnijmy, Duńczyk wylądował w Neapolu z Manchesteru United latem na zasadzie rocznego wypożyczenia, po tym jak w Anglii uznano go za postać, która niekoniecznie mieści się w pierwszych planach.
W barwach drużyny prowadzonej wówczas przez Antonio Conte, Hojlund zyskał to, czego brakowało mu w Premier League – regularność. Manna nie pozostawia złudzeń co do przyszłości zawodnika w klubie spod Wezuwiusza:
„Nie ma żadnych wątpliwości, Hojlund zostanie tutaj” – powiedział Manna, cytowany przez GOAL.
To oświadczenie jest szczególnie znaczące, ponieważ Manna dodał kluczową informację dotyczącą warunków finansowych związanych z transakcją. Zasadniczo, wykup był warunkowany awansem do Ligi Mistrzów. Niemniej jednak, dyrektor sportowy zdradził:
„Mamy obowiązek wykupu od Man United, jeśli Napoli zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, ale on jest w naszych planach pomimo tego warunku.”
To jest sedno sprawy. Nawet potencjalne niepowodzenie w wyścigu o czołową czwórkę Serie A nie zniechęca Napoli do zainwestowania w Duńczyka. Dla Czerwonych Diabłów, które zainwestowały w napastnika spore pieniądze, musi to być sygnał, że plan B dla Hojlunda w składzie Erika ten Haga (jeśli ten zostanie) właśnie się zmaterializował – i to na warunkach, które niekoniecznie były przewidziane w kontrakcie.
Czy liczby bronią permanentnego transferu? Gol i minuty na wagę złota
Hojlund nie tylko grał regularnie, ale też zaczął dostarczać bramki, co jest podstawową walutą w futbolu ofensywnym. W 35 występach we wszystkich rozgrywkach, 21-latek zapisał na swoim koncie 13 trafień. Co istotniejsze, w Serie A zanotował dziewięć goli w 24 meczach. To solidny bilans dla zawodnika, który wciąż szlifuje swój warsztat na Półwyspie Apenińskim, grając w zespole, który pod wodzą Conte prawdopodobnie celuje w odbudowę swojej potęgi po tegorocznym kryzysie.
Jego poprzednie statystyki w Manchesterze United, zwłaszcza w Premier League, były zauważalnie skromniejsze – 14 goli w 62 występach. Z perspektywy kibiców United, Hojlund wydawał się być napastnikiem, który potrzebuje więcej czasu i zaufania, niż był w stanie mu zagwarantować menedżer w obliczu presji wyników. Przybycie Benjamina Sesko latem zeszłego roku, który był postrzegany jako alternatywa lub bezpośrednia konkurencja, skutecznie utorowało drogę do wypożyczenia Hojlunda na Stadio Diego Armando Maradona. Teraz to samo okno transferowe może zamknąć jego historię z United na dobre.
Ile Neapol zapłaci za definitywny transfer Duńczyka?
Kwota transferu to zawsze gorący temat, zwłaszcza gdy mówimy o zawodniku, który może okazać się strzałem w dziesiątkę po okresie adaptacji. Jak donosi Fabrizio Romano, jeśli Napoli zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, co jest wysoce prawdopodobne, gdyż aktualnie zajmują oni trzecie miejsce w tabeli Serie A, mając pięć punktów przewagi nad Romą na piątej pozycji, klauzula wykupu opiewa na kwotę 44 milionów euro.
To jest cena, którą Napoli jest gotowe zapłacić za utrzymanie napastnika, który pomimo początkowych trudności, zaczął udowadniać swoją wartość. Nawet jeśli "Azzurri" nie osiągną celu w postaci Ligi Mistrzów, Manna sugeruje, że klub i tak postara się wynegocjować lub po prostu zapłacić ustaloną kwotę za Duńczyka. Dla Manchesteru United byłby to moment, w którym odzyskują pieniądze włożone w transfer, ale tracą młodego napastnika, który właśnie zaczął eksplodować formą w czołowym klubie Serie A. Czy to będzie błąd strategiczny Czerwonych Diabłów, czy też mądre zarządzanie budżetem w trudniejszym dla nich sezonie? Czas pokaże, ale na razie Hojlund wydaje się być bardziej włoski niż angielski.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.