Niespodziewany zastrzyk gotówki dla Newcastle z tytułu udziału Isaka w mundialu.

Newcastle United, mimo że ich ruchy na rynku transferowym w ostatnim czasie niekoniecznie przyniosły oczekiwane rezultaty, niespodziewanie mogą liczyć na solidny zastrzyk gotówki.

Pieniądze z przeszłości: Jak sprzedaż Isaka nadal zasila Newcastle?

Na St. James’ Park panuje obecnie atmosfera pewnej finansowej niepewności, zaostrzonej przez serię transferów, które można by określić mianem "wątpliwych". Zespołowi brakuje niezawodnego strzelca, a chociaż sprowadzono już Nicka Woltemade i Yoane'a Wissę, pustka po byłym królu strzelców Szwecji wciąż boli. Co ciekawe, z transferem Isaka wiążą się mechanizmy, które wciąż generują przychody dla klubu. Mowa tu o nieoczekiwanym wsparciu finansowym płynącym z programów kompensacyjnych FIFA.

Tymczasem, z perspektywy Liverpoolu, cała operacja z Isakiem, "najdroższym transferem w historii klubu", okazała się bolesną porażką. Zawodnik, za którego zapłacono oszałamiające 125 milionów funtów, pod wodzą Arne Slota zaliczył zaledwie trzy bramki w garstce występów, głównie z powodu uporczywych kontuzji. Fizyczne problemy, które regularnie wykluczały Isaka z gry, kosztowały The Reds fortunę, nie licząc już kwoty wyjściowej. Choć Liverpool zamierza inwestować dalej, by wspierać swojego napastnika, Newcastle operuje w bardziej napiętym budżecie.

FIFA płaci miliony: Program świadczeń dla klubów jako nieoczekiwany ratunek

Klucz do poprawy sytuacji finansowej Srok leży w programie świadczeń dla klubów FIFA, który hojnie wynagradza kluby za każdy dzień, w którym ich zawodnicy reprezentują swoje kraje na Mistrzostwach Świata. Dla Newcastle, obecnie oznacza to otrzymywanie środków za Bruno Guimaraesa (Brazylia), Wissę (Demokratyczna Republika Konga) oraz Anthony'ego Elangę (Szwecja). Co więcej, oczekuje się, że ta lista znacząco się powiększy, gdy tylko ogłoszony zostanie skład Anglii – potencjalni reprezentanci to Anthony Gordon, Dan Burn, Tino Livramento, Lewis Hall, a może nawet Harvey Barnes. Do kadry Niemiec powołani zostali już Woltemade i Malik Thiaw.

Najistotniejszym aspektem tego programu jest jednak klauzula dotycząca podziału rekompensaty za graczy, których dany klub posiadał w ciągu ostatnich 24 miesięcy. W rezultacie, środki finansowe generowane przez występy Isaka w barwach Szwecji zostaną "sprawiedliwie podzielone między Liverpool a Newcastle United".

Kłopoty rywali i radość Tyneside: Ile pieniędzy płynie za Isaka?

Program FIFA gwarantuje klubom stałą kwotę 8 200 funtów za każdy dzień, który ich zawodnik spędza na turnieju – minimalnie 186 000 funtów na gracza. Sytuacja ta staje się jeszcze bardziej lukratywna, ponieważ kwota ta podwaja się w przypadku awansu kraju do fazy pucharowej.

Dla Liverpoolu, który będzie beneficjentem obecności Luisa Diaza (Kolumbia) oraz Darwina Nuneza (Urugwaj), te pieniądze nie stanowią żadnego wstrząsu dla budżetu. Jednak dla Newcastle, gdzie "każda funtówka się liczy w obecnym klimacie", te sumy mogą dać niezbędny margines manewru w dążeniu do pozyskania "sprawdzonego snajpera".

Sytuacja staje się o tyle napięta, że rywale już zaczynają "krążyć wokół największych nazwisk Srok". Wśród tych, które przyciągają coraz większe zainteresowanie, znajduje się pomocnik Sandro Tonali. Choć Isak mimo poważnej kontuzji (złamanie nogi w styczniu przeciwko Tottenhamowi) znalazł się w oficjalnej kadrze Szwecji i ma stworzyć atak z Viktorem Gyokeresem, to właśnie jego transferowy cień zdaje się teraz oświetlać finanse Srok światłem przychodu.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.