Norwegia zapewni Haalandowi "specjalne traktowanie" przed meczami towarzyskimi.
Po ligowym tryumfie w Pucharze Ligi, wielka gwiazda Manchesteru City, Erling Haaland, udaje się na przerwę reprezentacyjną. Jednak norweski snajper nie będzie traktowany jak każdy inny zawodnik. Selekcjoner narodowej drużyny, Ståle Solbakken, zapowiedział „specjalne traktowanie” dla swojego rodaka.
Kontrowersyjne przywileje dla Haalanda: Co oznacza „specjalne traktowanie”?
Erling Haaland, mimo zdobycia niedawno Pucharu Ligi po zwycięstwie nad Arsenalem na Wembley, nie był w swojej szczytowej, strzeleckiej formie. Przeciwko defensywie „Kanonierów”
, gdzie dominowali William Saliba i Gabriel Magalhães, Norweg nie zdołał zapisać się na liście strzelców, a jego wpływ na grę był ograniczony, choć drużyna i tak wygrała 2:0, głównie dzięki fenomenalnej postawie debiutanta Nico O’Reilly’ego.
Sytuacja fizyczna Haalanda od dłuższego czasu budzi pewne obawy. Piłkarz Manchesteru City zmagał się w ostatnich tygodniach z drobnymi problemami zdrowotnymi. Przypomnijmy, że opuścił mecz ligowy przeciwko Leeds United z powodu – jak określił to Pep Guardiola – „małego urazu”
, a także nie zagrał w awansie do kolejnej rundy Pucharu Anglii przeciwko Newcastle. Choć zagrał pełne 90 minut w finale EFL Cup, jego minuty były zarządzane w kluczowym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt.
W kontekście zbliżającej się przerwy reprezentacyjnej, selekcjoner Norwegii, Ståle Solbakken, podjął niecodzienną decyzję. Haaland, choć powołany do 24-osobowej kadry na spotkania towarzyskie z Holandią i Szwajcarią, nie weźmie udziału w obu starciach.
Solbakken wyjaśnił ten nietypowy krok portalowi TV2:
„Musimy wziąć pod uwagę ogólne obciążenie, jakiego Erling doświadcza od dłuższego czasu, i na tej podstawie doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich stron jest to, że dostanie teraz niezbędną przerwę.”
Selekcjoner dodał, że priorytetem na ten moment jest mundial w czerwcu, a nie mecze towarzyskie:
„Naszym wnioskiem jest to, że najlepiej będzie, jeśli Erling weźmie udział w co najwyżej jednym z meczów podczas tej przerwy reprezentacyjnej, i uważamy, że byłoby miło, gdyby mógł zaprezentować się przed publicznością na Ullevaal przeciwko Szwajcarii.”
Ta decyzja to w istocie przyznanie Norwegowi okresu regeneracji, na który zasługuje po ogromnej presji, jakiej jest poddawany. Solbakken otwarcie to nazwał:
„To jest specjalne traktowanie. Dokładnie z powodu tego, przez co Erling przeszedł zarówno na boisku, jak i poza nim. Jest na nim ogromna presja, a dla mnie najważniejsze jest to, by dostarczał jakość na mundialu w czerwcu.”
Czy Manchester City odniesie korzyść z „taryfy ulgowej” dla swojego napastnika?
Podczas gdy dla kadry narodowej jest to gest ukłonienia się przed największą gwiazdą, dla Manchesteru City taka dyrektywa od trenera reprezentacji to czyste złoto. Wchodzimy przecież w najbardziej zaciętą fazę sezonu, gdzie każdy punkt i każdy zdrowy zawodnik ma wagę złota.
Erling Haaland ma nadzieję być w pełni sił na kluczowe starcie z Liverpoolem w ćwierćfinale Pucharu Anglii, które odbędzie się 4 kwietnia na Etihad Stadium. Wiemy, że Haaland ma patent na „The Reds”
, strzelając im już dwie bramki w tym sezonie. Zwycięzca tej rywalizacji uda się na Wembley w półfinale.
Jeśli City przejdzie ten etap, czeka ich wyjazd do Chelsea, która mimo problemów, wciąż jest groźna, a następnie, tydzień później, być może decydujące starcie o mistrzostwo Premier League z Arsenalem na własnym stadionie. Harmonogram jest napięty jak barwnej sprężyny.
Obecnie Haaland zanotował 5 goli w ostatnich 20 występach klubowych we wszystkich rozgrywkach – to statystyka, która w przypadku „Cyborga”
jest wręcz alarmująca, co tylko podkreśla znaczenie drobnych urazów i zmęczenia psychicznego.
Menedżerowie na tym poziomie doskonale wiedzą, że jeśli Haaland będzie „fit and firing”
(czyli w pełni sił i skuteczny) w decydującej fazie rozgrywek, zwłaszcza w kontekście potencjalnej walki o tytuł z Arsenalem, to jego odpoczynek teraz przełoży się na gole później. Warto spojrzeć na listę rywali, których City czeka w końcówce ligi: Burnley, Everton, Brentford, Bournemouth i Aston Villa. Przeciwko tej szóstce Haaland ma już na koncie dziewięć trafień w tym sezonie ogółem. Oznacza to, że powrót do pełnej dyspozycji po tej mikro-przerwie może być katalizatorem dla końcowej szarży City. To nietypowe zarządzanie, ale w przypadku globalnej supergwiazdy, która dźwiga na barkach oczekiwania narodu, bywa po prostu konieczne.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.