Paragwaj postawi na defensywę w starciu z USA na mundialu 2026.

Paragwajczycy, outsiderzy turnieju, stają przed ekipą gospodarzy z nadzieją na zepsucie amerykańskiego święta na otwarciu zmagań w Los Angeles. Czy drużyna Gustavo Alfaro zdoła narzucić swój twardy styl gry przeciwko faworyzowanym USA w ramach Grupy D Mistrzostw Świata 2026?

Czy paraguajski mur wytrzyma napór gospodarzy? Taktyka "La Albirroja"

Paragwaj, bez zbędnego blichtru, wchodzi do turnieju z jasno zdefiniowanym planem działania. To nie jest zespół, który będzie wymieniał setki podań w poprzek boiska, licząc na fuks. Ich siła tkwi w żelaznej dyscyplinie defensywnej i mistrzowskim wykorzystywaniu stałych fragmentów gry. Jeżeli USA myśli, że czeka ich spacerek, będą boleśnie rozczarowani. Jak donosi źródło, ta południowoamerykańska nacja stawia na "defensive rigour and set pieces". To właśnie ten pragmatyzm może sprawić najwięcej problemów faworyzowanym Jankesom.

W bramce i obronie wszystko wydaje się poukładane. Oparcie formacji stanowi duet Omar Alderete z Sunderlandu oraz Gustavo Gomez, który w końcu, po zaledwie czwartym podejściu, doczekał się gry na mundialu. To solidny trzon, który ma za zadanie utrzymać zero z tyłu. Środek pola to z kolei mieszanka pracowitości i inteligencji taktycznej. Andres Cubas, naturalizowany Argentyńczyk, niczym tytan "will run the engine room", wspierany przez box-to-box operatora Damiana Bobadillę. To oni mają zdominować walkę o drugie piłki.

Zagadka Encciso: Czy brak formy lidera to samobójstwo?

Największym dylematem trenera Gustavo Alfaro, i jedynym prawdziwym zmartwieniem kadrowym, jest sytuacja w ofensywie. Gwiazda Strasburga, Julio Enciso, niefortunnie nabawił się kontuzji nogi w ostatnim meczu towarzyskim przeciwko Nikaragui. To cios, który mógłby złamać morale słabszej ekipy. Kibice, a zwłaszcza dziennikarze, z niepokojem wyczekują wieści z szatni.

Mimo urazu, pojawiają się głosy, że utalentowany playmaker could still feature in an advanced role. Jeśli Enciso będzie choć w 70% sprawny, jego obecność obok Miguela Almirona i Diego Gomeza, wspierających samotnego snajpera, Antonio Sanabrię, czyni tę formację groźną. Sanabria sam w sobie jest ciekawą postacią – był najlepszym strzelcem Paragwaju w eliminacjach CONMEBOL z czterema golami, choć co ciekawe, trzy zdobył jako rezerwowy. Teraz, w starciu z USA, to on ma być główną siłą uderzeniową.

Przewidywany rozkład kart na boisku

Patrząc na personalia i filozofię gry, obraz wyjściowego składu jawi się dość klarownie. Gustavo Alfaro prawdopodobnie zdecyduje się na ustawienie, które maksymalnie wykorzysta atuty środka pola i stabilizuje obronę. Zatem, na Murawę w Los Angeles powinni wybiec: Gill w bramce, linia obrony Caceres, G. Gomez, Alderete, Alonso. Środek pola to ciężkie zadanie dla Bobadilli i Cubasa. Ofensywnie: D. Gomez, wspomniany Enciso (jeżeli pozwoli lekarz), Almiron obsługujący Sanabrię. To jest XI, które ma zagrać twardo i kontratakować. Równie interesujące jest, jak na ten styl odpowie amerykański szkoleniowiec. Warto rzucić okiem na to, jak potencjalnie może ustawić się USA, mierząc się z tym niewygodnym przeciwnikiem.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.