Paryż chce powiększyć przewagę, Tuluza zamierza uratować sezon.

Wielki futbol powraca po niechcianej przerwie reprezentacyjnej, a uwaga całego świata Ligue 1 skupia się na Paryżu, gdzie Paris Saint-Germain ma szansę odskoczyć rywalom.

PSG odpoczywało w formie, ale co z dyspozycją? Konfrontacja z Toulouse

Międzynarodowa przerwa bywa mieczem obosiecznym, a dla Paris Saint-Germain, rozpędzonych po serii spektakularnych zwycięstw, mogła nadejść w najmniej odpowiednim momencie. Pod wodzą Luisa Enrique, paryski tryb zdawał się pracować na najwyższych obrotach: trzy ostatnie mecze wygrane z łącznym bilansem 12:2, a co bardziej imponujące – dwa spotkania z rzędu zakończone czystym kontem. Zanim Kylian Mbappé i spółka zmierzą się z Liverpoolem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, muszą przypieczętować swoją ligową przewagę.

Obecnie PSG ma punkt przewagi nad Lens, a wygrana z Toulouse pozwoliłaby im wywrzeć znaczną presję na rywalu, który ma jeden mecz rozegrany więcej. Jednakże, na horyzoncie majaczą statystyczne straszaki. Porażka w piątek byłaby pierwszą od sezonu 2023/2024, gdy paryżanie notują dwa ligowe niepowodzenia na własnym stadionie w tej samej kampanii. Co gorsza, mielibyśmy do czynienia z sytuacją, w której przegrywają dwa domowe mecze krajowe z rzędu po raz pierwszy od marca/kwietnia 2023 roku, kiedy to Monaco zgotowało im lanie 3:1 w Paryżu. Historia ostatnich starć z Toulouse przemawia jednak za gospodarzami – trzy kolejne zwycięstwa w Ligue 1, w tym zeszłoroczne 3:0 na Parc des Princes, dają komfort.

Tuluza: Tych "Fiołków" nie lekceważ, bo się poparzą

Podczas gdy PSG stara się zwalczyć wewnętrzne demony i narastające problemy kadrowe, Toulouse wchodzi w to spotkanie na fali wznoszącej. Sytuacja Les Violets jawi się jako klasyczny przykład zespołu, który dociera do szczytowej formy w końcówce sezonu, choć kosztem europejskich aspiracji. Dwa kolejne zwycięstwa w lidze pokazują, że pod wodzą Carlesa Martineza coś zaczyna "klikać".

Jednakże, czy to wystarczy, by realnie zagrozić gigantom? Z siedmioma kolejkami do końca, Toulouse traci dziewięć punktów do miejsca gwarantującego grę w europejskich pucharach, które najprawdopodobniej będzie musiało wywalczyć poprzez triumf w Pucharze Francji. Martinez ma szansę doprowadzić zespół do trzech kolejnych ligowych wygranych po raz pierwszy od października/listopada 2024 roku. Co więcej, Tuluza wygrała oba swoje ostatnie mecze wyjazdowe we wszystkich rozgrywkach, co sugeruje pewność siebie poza domem.

Ich największym problemem pozostaje bilans z czołówką. Nie zdobyli dotąd ani punktu z drużynami z obecnej czołowej trójki, choć należy odnotować cenny remis 2:2 na trudnym terenie w Marsylii w listopadzie. Statystyki meldowania się na Parc des Princes są jednak brutalne: sromotna porażka w sześciu z siedmiu ostatnich wizyt, a ostatnie zwycięstwo odnotowali tam w maju 2024 (3:1) – historyczny wynik, który trudno będzie powtórzyć.

Kadrowe karambole i przewidywania: Kogo zabraknie w walce o punkty?

W sektorze PSG atmosfera jest mieszana. Kontuzje zbierają swoje żniwo, co może mieć kluczowe znaczenie przed starciami w Lidze Mistrzów. Fabian Ruiz może odczuwać uraz kolana, Bradley Barcola zmaga się z bólem kostki, a Quentin Ndjantou Mbitcha ma problem z mięśniem dwugłowym uda. Na szczęście dla paryżan, Achraf Hakimi wraca po zawieszeniu, co z pewnością wzmocni prawą flankę. Bramki w ostatnim meczu z Nice spływały od Nuno Mendesa, Warrena Zaire-Emery’ego, Dro Fernandeza, a Desire Doue, który dołożył dublet dla reprezentacji Francji w sparingu przeciwko Kolumbii, pokazuje, że zmiennicy lub ci, którzy muszą przejąć rolę liderów, są w gazie.

Po stronie Toulouse’a lista absencji jest równie długa i niepokojąca. Abu Francis (uraz dolnej części nogi), Charlie Cresswell (bolące ścięgno podkolanowe), Djibril Sidibe (potłuczenie), Frank Magri (uraz kolana), a także problemy z kostkami Rafika Messalego i Alexa Domingueza to poważne osłabienia. Do tego dochodzi zawieszenie Santiago Hidalgo. Bramka Emersonna zapewniła im triumf nad Lorient, a bramkarz Guillaume Restes zanotował już dziewiątą czystą kartę w lidze, co jest wynikiem godnym szacunku.

Przewidywany skład PSG: Safonov; Hakimi, Beraldo, Marquinhos, L. Hernandez; Zaire-Emery, Neves, Fernandez; Doue, Dembele, Kvaratskhelia. Przewidywany skład Toulouse: Restes; Methalie, McKenzie, Nicolaisen; Casseres, Diop; Donnum, Vossah, Sauer, Russell-Rowe; Emersonn.

Ekipa prowadzona przez Luisa Enrique, mimo niedociągnięć kadrowych w drugiej linii i potencjalnych problemów na bokach obrony, ma we Francji i tak niewiarygodną siłę ognia. Linia defensywna Tuluzy, pomimo świetnego występu Restesa, historycznie ma problemy z powstrzymywaniem największych potęg. Dlatego, patrząc na dyspozycję strzelecką PSG, trudno oczekiwać, by goście zdołali wyrobić pozytywny wynik i uniknąć lawiny goli. Uważamy, że na Parc des Princes obejrzymy festiwal na korzyść gospodarzy.

Prognoza: Paris Saint-Germain 4-1 Toulouse.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.