Piza kontra Parma: walka o punkty w cieniu tabeli

Niedziela przyniosła bolesne zderzenie z rzeczywistością dla Pisy po zakończeniu passy sześciu meczów bez porażki, a teraz czeka ich kluczowe starcie w poniedziałkowy wieczór. Na własnym stadionie, Arena Garibaldi, podejmą Parmę, bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie w Serie A, oddalonego zaledwie o jeden punkt.

Ostatnie tchnienie formy: Czy Pisa odzyska impet po starciu z Interem?

Pisa, pod wodzą Alberto Gilardino, stanęła przed niezwykle trudnym zadaniem, mierząc się z gigantem, jakim jest Inter Mediolan, co naturalnie zakończyło się porażką 2-0. Choć rezultat ten wpisuje się w ramy oczekiwań wobec beniaminka, to właśnie ta konfrontacja zakończyła ich efektowną, sześciomeczową serię bez przegranej w lidze. Czy ta przerwa w dobrej passie jest tylko chwilowym potknięciem, czy zwiastunem powrotu do problemów, które nękały ich na początku sezonu?

Kluczowym mankamentem Pisy pozostaje kuriozalna niezdolność do zamieniania remisów na zwycięstwa. Z siedmioma stałymi remisem, zaledwie jednym triumfem i pięcioma porażkami, ich bilans jest równie frustrujący, co nieefektywny. Aktualnie zajmują 18. pozycję, co oznacza strefę spadkową, oddzieloną czterema punktami od Fiorentiny i ostatniego Hellas Verona. Jednak sytuacja jest dynamiczna: zaledwie jeden punkt dzieli ich od "grupy ratunkowej" złożonej z Cagliari, Genoi i właśnie Parmy (miejsca 15-17). Zwycięstwo może ich natychmiast wyciągnąć z tej niechlubnej strefy.

Jednakże, statystyka domowa dla Pisy wygląda alarmująco, jeśli weźmiemy pod uwagę ich aspiracje. Na siedmiu meczach na toskańskiej ziemi strzelili zaledwie jednego gola – zwycięskiego 1-0 przeciwko Cremonese w listopadzie. Arena Garibaldi stała się twierdzą niemal całkowicie pozbawioną ofensywnego ducha. Tylko pięć bramek zdobytych na tym obiekcie to absolutne minimum w całej Serie A; mecze te są z definicji underowe i taktyczne. To diametralnie kontrastuje z ich wyjazdami, gdzie strzelili osiem goli, choć tam również nie potrafią wygrać, notując trzy remisy w ostatnich pięciu wyjazdach.

Krzyżowcy na krawędzi: Parma i jej reanimacja na wyjeździe

Goście, zwani Krzyżowcami, prezentują równie spolaryzowany obraz, choć ich problemy są inne. Mają zrównoważony podział punktów między domem (sześć oczek) a wyjazdami (pięć punktów). Ich jedyna wygrana poza Emilia-Romagna miała miejsce w późnym listopadzie – zwycięstwo 2-1 nad ostatnim w tabeli Werona. Co ciekawe, te dwa trafienia podwoiły ich dotychczasowy dorobek na wyjeździe, który przed tamtym meczem wynosił zaledwie trzy bramki w sześciu spotkaniach, przy siedmiu straconych.

W kontekście walki o utrzymanie, poprawa bilansu wyjazdowego jest dla Parmy sprawą życia i śmierci. Tylko drużyny z dna tabeli – Pisa, Fiorentina i Verona – zdobyły mniej punktów na obcym terenie. Mimo to, kibice Parmy mogą odczuwać pewien optymizm dzięki historii bezpośrednich starć. Parma zdołała skompletować dublet przeciwko Pisie w ostatnim sezonie Serie B w 2023/24, przerywając tym samym fatalną serię pięciu meczów bez zwycięstwa nad tym rywalem. W swoim pierwszym starciu w najwyższej klasie rozgrywkowej od marca 1991 roku, Parma ma ambicję przedłużyć swoją nieprzegraną serię do trzech spotkań, co pozwoli im przetrwać kolejny tydzień poza strefą zagrożenia.

Niestety, forma ogólna Parmy prezentuje się fatalnie. Po dwóch kolejnych porażkach we wszystkich rozgrywkach, w tym odpadnięciu z Coppa Italia, morale z pewnością nie jest na najwyższym poziomie.

Karuzela absencji: Kto ostatecznie wzmocnił, a kto osłabił składy?

Kadrowa sytuacja w obu obozach to prawdziwy "piłkarski kryminał". Po stronie gospodarzy, Alberto Gilardino musi martwić się o zdrowie Adriana Sempera, który jest niedysponowany z powodu choroby. Lista kontuzjowanych jest długa: Calvin Stengs (uda), Mateus Lusuardi (kolano), Juan Cuadrado (mięsień), Ebenezer Akinsanmiro (bark), Isak Vural (kolano), Daniel Denoon (staw skokowy) i Tomas Esteves (uda). Najważniejszy napastnik, M’Bala Nzola, strzelił trzy gole w lidze, ale żaden z nich nie padł w Toskanii – to idealny moment, by przełamać tę klątwę.

Parma również zmaga się z problemami. Mariano Troilo pauzuje z powodu czerwonej kartki otrzymanej przeciwko Udinese. Do tego dochodzą urazy Matiji Frigana (kolano), Alessandro Circatiego (noga), Ziona Suzukiego (palec) i Abdoulaye Ndiaye (pachwina). Największym znakiem zapytania jest stan Adriana Benediczkaka, który zszedł z boiskiem z urazem podczas niedawnego meczu pucharowego z Bologną. W ofensywie to Mateo Pellegrino, który zdobył łącznie siedem bramek (cztery w lidze, trzy w pucharze), będzie naciskał, by powiększyć swój dorobek.

Przewidywane składy:

Pisa: Scuffet; Caracciolo, Albiol, Canestrelli; Toure, Piccinini, Aebischer, Marin, Angori; Tramoni, Nzola

Parma: Guaita; Britschgi, Del Prato, Valenti, Valeri; Bernabe, Keita, Sorensen; Ondrejka; Cutrone, Pellegrino

Remis z posmakiem goryczy – prognoza na starcie w Toskanii

Trudno oczekiwać festiwalu goli na obiekcie Pisy, dopóki drużyna ta nie odnajdzie sposobu na odblokowanie swojej ofensywy w domu. Z dotychczasową statystyką – tylko jeden gol w siedmiu meczach – zapowiedź kolejnego pojedynku bez bramki w Toskanii wydaje się bynajmniej logiczna. Biorąc pod uwagę problemy Parmy z integralnością wyjazdowych występów oraz fakt, że oba zespoły desperacko potrzebują punktów, najbezpieczniejszym i najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się typowy dla dolnej części tabeli remis. Ostatecznie, 0-0 wydaje się być wynikiem, który choć nikogo nie uszczęśliwi, utrzyma Parmy nad wodą, a Pisę w zasięgu ręki od bezpiecznej strefy.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.