Real Madryt celuje w Pedro Porro jako zastępstwo dla Carvajala.
Wielkie powroty, wielkie wydatki i wielkie niewiadome – Real Madryt rozpoczyna przebudowę po sezonie bez trofeum. Odejście klubowej legendy, Daniego Carvajala, otworzyło puszkę Pandory na prawej obronie i zmusi Królewskich do szukania zastępstwa na miarę ambicji Jose Mourinho.
Mourinho wraca, aby ratować honor. Kto za Carvajalem na prawy bok obrony?
Powrót Jose Mourinho na Estadio Santiago Bernabéu to bez wątpienia transfer ostatniej szansy dla Realu Madryt po fatalnym sezonie 2025/26, który zakończył się kuriozalnie – bez ani jednego trofeum. Portugalczyk ma być katalizatorem zmian, a jego pierwszym zadaniem będzie wzmocnienie formacji, która w najbliższym okienku transferowym dozna bolesnej straty. Mowa o odejściu niezastąpionego Daniego Carvajala, którego kontrakt wygasa z końcem czerwca. Zostawiając za sobą erę pełną sukcesów, Carvajal staje się wolnym agentem, a jedynym nominalnym prawym obrońcą w kadrze pozostaje Trent Alexander-Arnold. To scenariusz, który Ancelotti – czy raczej teraz Mourinho – musi załatatać priorytetowo.
Pedro Porro na szczycie listy celów transferowych Los Blancos: Czy powtórzy drogę?
Według doniesień cenionego dziennikarza Fabrizio Romano, Real Madryt skonkretyzował swoje poszukiwania i na stole leży już trzyosobowa lista potencjalnych następców. Pozycja numer jeden, przynajmniej na chwilę obecną, to Pedro Porro z Tottenhamu Hotspur. Porro, solidny hiszpański prawy obrońca, ma jeszcze dwa lata ważnego kontraktu z Kogutami, gdzie wyrósł na kluczową postać, notując 152 występy od czasu wypożyczenia i wykupienia w 2023 roku. Choć na Półwyspie Iberyjskim grał ostatnio jedynie na wypożyczeniu w Realu Valladolid w sezonie 2019/20, powrót do La Liga, i to do Madrytu, byłby z pewnością ruchem o dużym znaczeniu medialnym i sportowym. Mourinho potrzebuje zawodnika, który od razu podniesie jakość i będzie w stanie rywalizować z Liverpulczykiem o miejsce w wyjściowej jedenastce.
Kto jeszcze kusi Królewskich? Iskierka z Mediolanu i wschodząca gwiazda Slavii
Lista transferowa Realu Madryt nie ogranicza się jednak tylko do londyńskich klimatów. Drugim kandydatem, który pojawia się w kontekście Madrytu, jest Denzel Dumfries z Interu Mediolan. Holender, starszy od Porro o cztery lata (ma 30 lat), również wchodzi w ostatnie dwa lata swojego kontraktu, co może ułatwić negocjacje. Co ciekawe, istnieje aktywna klauzula odstępnego wynosząca około 25 milionów euro (około 21,6 miliona funtów), która stanie się aktywna w lipcu. To kwota, która dla klubu tej kalibru wydaje się absolutnie akceptowalna za doświadczonego gracza z bogatą europejską przeszłością.
"Real Madrid są zainteresowani trzema nazwiskami" – donosi Romano, wskazując, że poza gwiazdą Tottenhamu i obrońcą Nerazzurrich, w notesie skautów Królewskich widnieje jeszcze jedna interesująca opcja. Mowa o młodym Ivanie Fresnedzie ze Sportingu Lizbona. 21-letni reprezentant Hiszpanii U-21 był absolutnym filarem portugalskiego zespołu w minionym sezonie, notując 39 występów i 34 razy wychodząc w pierwszym składzie. Fresneda to ewidentnie opcja dla tych, którzy patrzą w przyszłość, gotowi postawić na dynamicznego obrońcę z silnymi podstawami technicznymi, który świetnie zna realia ligi portugalskiej, będącej rezerwuarem talentów dla najbardziej wymagających klubów. Decyzja zapadnie zapewne w gorączce letniego okienka, ale poszukiwania priorytetu na prawą obronę już trwają.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.