Rosenior nie pospieszy Estevao powrotu do Chelsea przed meczem z Arsenalem.
Nadchodzące starcie między Chelsea a Arsenalem w Pucharze Ligi Angielskiej zapowiada się elektryzująco, zwłaszcza że Kanonierzy mają na pieńku wynik pierwszego meczu. Jednak plany trenera The Blues, Liama Roseniora, mogą zostać skomplikowane przez nieoczekiwany brak kluczowego młodego zawodnika.
Absencja młodego diamentu. Co z Estevao przed derbami Londynu?
Sytuacja w półfinale EFL Cup jest napięta. Chelsea, pod wodzą Liama Roseniora, musi gonić wynik po porażce 3:2 z Arsenalem w pierwszym meczu i rewanż na Emirates Stadium to dla nich ostatnia szansa na awans do finału. W obliczu takiej presji, każde osłabienie składu boli podwójnie. Szczególnie, że mowa o Brazylijczyku, Estevao Willianie, który od momentu transferu z Palmeiras w lipcu, zdążył już zaskarbić sobie sympatię kibiców i regularnie pojawiać się na boisku – notując łącznie 15 występów w podstawowym składzie i 14 wejść z ławki.
W standardowej sytuacji 18-latek byłby niemal pewniakiem do wybiegnięcia na murawę przeciwko Kanonierom. Jednak jego nieobecność w sobotnim meczu Premier League przeciwko West Ham United zasygnalizowała, że coś jest nie tak. Rosenior w końcu odniósł się do sprawy na konferencji prasowej przed wtorkowym wyjazdem do Północnego Londynu. I choć nie podał szczegółów, jasne jest, że kibice The Blues nie będą mieli powodów do radości.
Rosenior łagodzi nastroje: Nie będziemy naciskać
Trener Chelsea jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza ryzykować zdrowia psychicznego swojego młodego podopiecznego, niezależnie od tego, jak kluczowy może być ten mecz dla klubu. Jak sam stwierdził przed kamerami:
"Nie wiem jeszcze. To młody chłopak, który przybył i był wspaniały. Przechodzi obecnie przez naprawdę trudny okres z powodów osobistych i jest na urlopie okolicznościowym."
Ta fraza – "urlop okolicznościowy" (compassionate leave) – to eufemistyczne określenie na trudne chwile, które wymagają od piłkarza opuszczenia Anglii i powrotu do ojczyzny. Rosenior podkreślił, że dobro zawodnika jest priorytetem, co jest godne szacunku w świecie, gdzie menedżerowie często wymagają od graczy natychmiastowego zapomnienia o problemach osobistych.
"Nie będę go ponaglał. Musi to być dla niego odpowiednie i musi czuć się we właściwym miejscu, aby zagrać dla tego zespołu" – dodał szkoleniowiec.
Ta postawa sugeruje, że Estevao nie tylko nie zagra w starciu z Arsenalem, ale jego powrót do Anglii i natychmiastowy powrót do gry nie nastąpią bez głębszej refleksji. Dla fana, to komunikat: nastawcie się na grę bez niego. Pytanie brzmi: kto teraz załata tę dziurę w ofensywie?
Kto odziedziczy skrzydło? Zmiany wymuszone przed szlagierem
Biorąc pod uwagę, że Estevao jest nieobecny, a Jamie Gittens musiał opuścić boisko we wczesnej fazie meczu z West Hamem z powodu kontuzji, Liam Rosenior musi być kreatywny w swojej taktyce na Emirates. Brak Brazylijczyka na prawej flance wydaje się niemal gwarantowany. Media spekulują, że największe szanse na zastąpienie go, lub przynajmniej na znaczącą rolę, ma Pedro Neto.
Co ciekawe, Neto w ostatnich dwóch spotkaniach zanotował zaledwie 109 minut łącznej gry, więc menedżer może chcieć dać mu gruntowny sprawdzian w boju. Innym potencjalnym kandydatem, który może liczyć na przedwczesny "rehabilitację" po słabym występie przeciwko Młotom, jest Alejandro Garnacho. Choć jego nazwisko jest zwykle kojarzone z Manchesterem United, w tym kontekście mowa o potencjalnej selekcji na flankę ofensywną Chelsea, co jest intrygującym posunięciem taktycznym, jeśli Rosenior miałby zamiar rotować składem po wymuszonych zmianach. Kluczowe będzie, czy menedżer zaryzykuje wystawienie niedoświadczonego gracza w tak ważnym momencie sezonu, czy postawi na sprawdzoną (choć może nieco zmęczoną) jednostkę w osobie Neto.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.