Santo szuka ratunku przed spadkiem w byłym podopiecznym z Wolverhampton.

Nuno Espírito Santo, menadżer West Ham United, znalazł się pod ogromną presją po serii rozczarowujących wyników, które zepchnęły Młoty do strefy spadkowej Premier League. W obliczu kryzysu, Portugalczyk desperacko szuka opcji na wzmocnienie ofensywy, a jego wzrok powędrował w stronę znanego mu, potężnego skrzydłowego.

Czy Adama Traoré to lekarstwo na bolączki Młotów?

Sytuacja West Ham United jest, delikatnie mówiąc, niepokojąca. Po 19 rozegranych meczach, londyńczycy okupują 18. pozycję, mając na koncie zaledwie trzy zwycięstwa, pięć remisów i osiem porażek. Bilans bramkowy 18 strzelonych do 28 straconych to statystyka sugerująca wyraźne problemy z kreowaniem akcji i finalizacją. Od objęcia sterów przez Nuno Espírito Santo, drużyna nie odnalazła stabilności, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość zarówno menadżera, jak i reputacji wielu graczy.

Espirito Santo, poszukując "iskry" w ataku, najwyraźniej postanowił postawić na sprawdzone koneksje. Cel transferowy jest dobrze znany samemu szkoleniowcowi – mowa o Adama Traoré, hiszpańskim skrzydłowym, z którym pracował z sukcesami podczas ich wspólnych lat w Wolverhampton Wanderers. W styczniowym okienku transferowym, gdy walka o byt w Premier League nabiera rumieńców, każda zmiana musi uderzyć mocno i natychmiastowo.

Jak donosi The Sun, cena za sprowadzenie Traoré z Fulham, gdzie obecnie występuje, została już wstępnie określona. Mówi się, że "będzie to kosztować 7 milionów funtów, by wyrwać Adama Traoré z Fulham tego miesiąca". Według doniesień, przedstawiciele obu londyńskich klubów mieli przeprowadzić rozmowy twarzą w twarz podczas ostatniego spotkania na London Stadium. To sygnał, że zainteresowanie jest poważne, a nie tylko spekulacją medialną.

Kontrakt na wykończeniu i desperacka wycena

Atrakcyjność pozyskania 29-latka wynika nie tylko z jego znanej Espirito Santo fizyczności i szybkości, ale także z jego sytuacji kontraktowej na Craven Cottage. Traoré znajduje się w końcowej fazie umowy z Fulham, co oznacza, że latem może odejść za symboliczną kwotę lub nawet jako wolny agent. To stwarza okazję do negocjacji, choć kwota 7 milionów funtów, jak na gracza z takimi atrybutami bliskim końca kontraktu, może być postrzegana jako wygórowana przez West Ham, szczególnie w kontekście ich obecnej niepewnej pozycji finansowej i sportowej.

Espirito Santo jest od dawna pod wrażeniem umiejętności tego skrzydłowego. W Wolves Traoré potrafił być kluczowym elementem układanki, wykorzystując swoją fenomenalną siłę i dynamikę do łamania linii obrony. Czy ta nostalgia za sukcesami z przeszłości będzie miała przełożenie na teraźniejszość The Hammers? Menedżerowi zależy na szybkich wzmocnieniach, ale Fulham, prowadzone przez Marco Silvę, ma inne priorytety.

Puchar Narodów Afryki i dylemat Silvy

Tutaj historia staje się bardziej skomplikowana, a transferowy plan West Ham napotyka na poważną przeszkodę natury logistycznej i personalnej. Potencjalne odejście Traoré jest dodatkowo skomplikowane przez trwający Puchar Narodów Afryki w Maroku. Choć Traoré jest Hiszpanem/Malijczykiem (co kwalifikuje go do reprezentacji Mali), to kadra Fulham jest mocno osłabiona nieobecnością kluczowych zawodników afrykańskich.

Marco Silva musi radzić sobie bez Samuela Chukwueze, Alexa Iwobiego oraz Calvina Bassey, którzy reprezentują Nigerię. W tym kontekście, jak donoszą źródła, Silva jest wysoce niechętny, by pozwolić odejść Traoré, dopóki jego gwiazdy z kadry międzynarodowej nie powrócą do Zachodniego Londynu. To oznacza, że formalna akceptacja transferu może się przeciągnąć aż do późnego stycznia, co jest ryzykowne dla spadkiem zagrożonego West Hamu, który potrzebuje natychmiastowego zastrzyku jakości.

Co więcej, Cottagers rozważają złożenie Hiszpanowi nowej oferty kontraktowej, aby uniknąć jego odejścia na warunkach obniżonej kwoty odstępnego. Dla West Ham United decyzja jest trudna: albo zgodzą się na obecną wycenę i zaryzykują dłuższą zwłokę z powodu Pucharu Narodów Afryki, albo będą musieli poszukać alternatyw. A alternatywy, jak Crysencio Summerville, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei od momentu swojego transferu, pokazują, że opcja powrotu do "znanego i lubianego" Traoré jest dla Nuno Espirito Santo bardzo kusząca. Stawka jest wysoka – utrzymanie w Premier League, a czas ucieka.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.