Premier League: Brentford podejmie Wolverhampton w walce o punkty po pucharowych rozczarowaniach.
Niedzielny wieczór na Gtech Community Stadium zapowiada prawdziwą bitwę w ramach 30. kolejki Premier League. Z jednej strony mamy Brentford, ekipę aspirującą do europejskich pucharów, a z drugiej Wolverhampton Wanderers, którzy desperacko walczą o utrzymanie lub co najmniej o ustabilizowanie swojej pozycji.
Zapomnieć o Pucharze: Kto odzyska ligowy rytm?
Obie drużyny mają za sobą gorzkie marcowe doświadczenia w FA Cup. Brentford pod wodzą Keitha Andrewsa pożegnało się z rozgrywkami po zaciętym boju z West Hamem United, zakończonym dramatyczną serią rzutów karnych. Z kolei ekipa Roba Edwardsa nie potrafiła podtrzymać niespodziewanej formy po wygranej nad Liverpoolem, ulegając The Reds na Molineux 3:1. Teraz powrót do ligi jest koniecznością, a stawka jest ogromna.
Brentford, grające u siebie, desperacko potrzebuje przerwać sekwencję trzech meczów bez zwycięstwa na własnym stadionie. Z kolei dla Wolves byłaby to szansa na odnotowanie historycznego wyczynu – potencjalnie trzeciego ligowego triumfu z rzędu w tym sezonie. Patrząc na bezpośrednie starcia obu ekip, historia sugeruje nam fascynującą i wyrównaną rywalizację, ale ostatnie lata wyraźnie faworyzują Pszczoły.
Statystyki Stoją za Sobą Murem: Analiza H2H
Spójrzmy prawdzie w oczy: historycznie Wolverhampton Wanderers miało lekką przewagę nad ekipą z zachodniego Londynu. Łącznie zanotowano 38 spotkań:
- Wolves zwycięstwa: 17
- Remisy: 6
- Brentford zwycięstwa: 15
Choć Wilki mają na koncie więcej triumfów, to relacja ta jest na tyle wyrównana, że każda z drużyn może uznać mecz za otwarty. Pierwsza ligowa potyczka w 1935 roku zakończyła się triumfem Wolves 3:2, ale już w rewanżu tego samego sezonu Brentford zdemolowało rywala 5:0 – rezultat ten do dziś pozostaje ich największym pogromem nad Wolves.
Ciekawostką jest fakt, że Brentford zdominowało ten mecz w okresie powojennym, odnosząc cztery z rzędu zwycięstwa pomiędzy 1946 a 1986 rokiem. Natomiast najdłuższa seria Wilków to trzy wygrane z rzędu, trwająca od stycznia 1938 do stycznia roku następnego.
Era Premier League: Pszczoły Ostatnio Wygrywają Jak Szalone
Kiedy przechodzimy do współczesności i ery po awansie Brentford do elity (od 2018 roku), obraz ten ulega dynamicznej transformacji. W dziewięciu ligowych starciach bilans jest niemal idealnie podzielony: cztery wygrane dla Brentford, trzy dla Wolves i dwa remisy. To dowód na to, że w ostatnich latach Brentford stało się dla Wilków wyjątkowo niewygodnym przeciwnikiem na poziomie Premier League.
Ostatnie spotkania to jednak absolutna dominacja gospodarzy. Przykładowo, w sezonie 2024/25, w Londynie oglądaliśmy prawdziwy spektakl, zakończony wynikiem 5:3 dla The Bees, przy czym bramki zdobyli obrońcy Nathan Collins i Ethan Pinnock. Choć rewanż na Molineux zakończył się remisem 1:1, to trend utrzymał się.
Najświeższe starcie z grudnia 2025 roku jest tu kluczowe. Brentford wywiozło komplet punktów po wygranej 2:0, dzięki dwóm bramkom Keane'a Lewisa-Pottera. Jak podkreśla Sports Mole, to zwycięstwo wydłużyło serię The Bees bez porażki przeciwko Wolves w Premier League do czterech meczów.
Ich most ostatnie spotkanie przyszło w grudniu 2025, kiedy Brentford zwyciężyło przekonująco 2:0 dzięki dubletowi Keane'a Lewisa-Pottera – przedłużając passę Pszczół bez porażki z Wilkami w Premier League do czterech meczów.
Ostatnie Widokówki Meczowe: Szokujące Wyniki na Porządku Dziennym
Analizując ostatnie dwadzieścia konfrontacji, widzimy miks emocji: od ligowych batalii Championship, przez puchary, aż po elektryzujące starcia w Premier League. Kto by pomyślał, że w ciągu ostatnich lat widzieliśmy takie rezultaty jak 5:3 dla Brentford czy 4:1 dla Wolves?
Spotkania między tymi drużynami rzadko są nudne. Zaledwie dwukrotnie w ostatniej dekadzie padł wynik 0:0. Wszystko wskazuje na to, że jeżeli obie drużyny chcą odwrócić swoje pucharowe nastroje, będą musiały zaprezentować ofensywny, a może i nieco chaotyczny futbol, do jakiego przyzwyczaiły nas dotychczasowe starcia w Premier League. Jeżeli historia ostatnich ligowych potyczek ma jakiekolwiek znaczenie, Brentford wchodzi na Molineux z mentalną przewagą i z zapałem, by utrzymać swoją dobrą passę przeciwko ekipie z zachodniego wybrzeża.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.