Spurs celują w byłego skrzydłowego Norwich za rekordową kwotę.

Wstrząs w północnym Londynie po niespodziewanej sprzedaży Brennana Johnsona do Crystal Palace, która pozostawiła lukę w formacji ofensywnej Tottenhamu. Fabio Paratici i Thomas Frank desperacko szukają opcji na wzmocnienie skrzydeł, a na celowniku – co zaskakujące – znalazł się były zawodnik Norwich City.

Kryzys na skrzydłach: Jak odejście Johnsona i Salomona wstrząsnęło Tottenhamem

Odejście Brennana Johnsona do Crystal Palace za kwotę 35 milionów funtów na początku stycznia było ruchem, który z pewnością zaskoczył wielu kibiców Spurs. Walijczyk, któremu rzekomo powiedziano, że nie mieści się w długoterminowych planach Thomasa Franka, "odleciał" do rywali zza miedzy. To o tyle zaskakujące, że Tottenham borykał się już wtedy z kontuzjami Dejana Kulusevskiego i Jamesa Maddisona, a do tego Xavi Simons musi pauzować jeszcze jeden mecz z zawieszenia. Sytuację dodatkowo pogorszyło wypożyczenie Manora Solomona do Fiorentiny po wcześniejszym odwołaniu go z wypożyczenia w Villarreal. Efekt? Pozycja skrzydłowego w kadrze wygląda anemicznie. Alternatywy takie jak Wilson Odobert, Mohammed Kudus, Randal Kolo Muani czy Mathys Tel – choć potencjalnie ciekawe – nie "rozpaliły jeszcze tego świata" w bieżącym sezonie. W obliczu tych turbulencji, dyrektor sportowy Fabio Paratici i Frank szukają natychmiastowych wzmocnień na flanki.

Czy Christos Tzolis to nowa nadzieja Spurs, czy tylko powrót do przeszłości?

Według doniesień TEAMtalk, nazwisko Christosa Tzolisa pojawiło się na liście życzeń Tottenhamu. Dla niektórych kibiców Premier League 23-latek może kojarzyć się co najwyżej z nieudanym epizodem w Norwich City, gdzie w latach 2021-2024 zaliczył raptem 30 występów. Po krótkim wypożyczeniu, Tzolis definitywnie opuścił Wyspy w 2024 roku, przenosząc się do Fortuny Düsseldorf, by natychmiast potem zostać sprzedanym za około 5,7 miliona funtów do belgijskiego Club Brugge. I tu zaczyna się historia sukcesu. Grecki reprezentant eksplodował formą w Belgii, notując fenomenalne 63 udziały przy bramkach (32 gole, 31 asyst) w zaledwie 86 meczach we wszystkich rozgrywkach. W sezonie 2025/2026 Tzolis prezentuje się wręcz zabójczo: 11 bramek i 15 asyst w 30 spotkaniach. Te liczby sprawiły, że jest on „wysoce szanowany” przez działy analityczne i skautingowe Tottenhamu.

Jednakże, ten transfer nie będzie tani ani prosty. Zdaniem źródła, aby pozyskać Tzolisa, Tottenham musiałby pobić rekord transferowy Club Brugge. Mowa jest o kwocie około 35 milionów funtów, co przewyższyłoby dotychczasowy rekord sprzedaży, czyli 32,2 miliona funtów, które AC Milan zapłaciło za Charlesa De Ketelaere w 2022 roku.

Kontrowersyjna lista życzeń: Tzolis kontra globalne gwiazdy

Christos Tzolis ma za sobą dojrzały okres w Belgii i jest o cztery lata starszy i mądrzejszy niż w swoim pierwszym podejściu do Premier League. Jeden z kluczowych skautów Tottenhamu jest ponoć przekonany, że to właśnie Grek powinien być priorytetem. Pytanie brzmi, czy 23-latek ma "czynnik gwiazdy" na miarę innych celebrytów, których Tottenham rozważa?

Lista sześciu kandydatów do wzmocnienia skrzydeł, zarówno w styczniu, jak i latem, robi wrażenie, ale i budzi kontrowersje cenowe. Obok Tzolisa, na radarze Kogutów znajdują się:

  • Rodrygo z Realu Madryt
  • Nico Williams z Athletic Bilbao
  • Savinho z Manchesteru City (potencjalnie dostępny po transferze Antoine'a Semenyo za 65 milionów funtów do Etihad)
  • Maghnes Akliouche z AS Monaco
  • Ademola Lookman z Atalanta BC

Rodrygo i Williams to gracze aspirujący do miana absolutnych topowych piłkarzy, co automatycznie podnosiłoby cenę transferu znacząco powyżej wyceny Tzolisa. Czy w obliczu potrzeby natychmiastowego zasklepienia dziury po Johnsonie, Tottenham zdecyduje się na solidny, sprawdzony w Belgii produkt, czy woli zaryzykować z globalnym nazwiskiem, które będzie wymagało gigantycznego budżetu? Decyzja w północnym Londynie zapadnie niebawem, ale Tzolis wydaje się być najbardziej namacalną opcją, choć wymaga potężnej inwestycji jak na standardy rekordu klubu.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.