Światowi pretendenci do MŚ z nierozwiązanymi dylematami kadrowymi na dwa miesiące przed turniejem.
Zaledwie dwa miesiące dzielą nas od ostatecznej weryfikacji składów na Mistrzostwa Świata, a czołowe reprezentacje, które miały być pewniakami, borykają się z zaskakującymi problemami w kluczowych formacjach. To nie tylko sprawa taktyki; to dylematy, które mogą zdefiniować losy turnieju.
Dziesiątka Anglików: Tuchel w pułapce numeru?
Kwestia numeru "10" w reprezentacji Anglii to temat, który spędza sen z powiek Thomasowi Tuchelowi. Mowa tu nie tylko o symbolice, ale o znalezieniu idealnego mózgu operacji ofensywnej na mundial w Kanadzie, USA i Meksyku. Choć Jude Bellingham jest postrzegany jako naturalny kandydat, w Realu Madryt rzadko operuje na tej klasycznej pozycji "dziesiątki". Tuchel widzi w nim jednak potencjał, by udźwignąć ten ciężar odpowiedzialności za drużynę narodową. Oprócz Bellinghama, o miano kreatora walczą takie talenty jak Phil Foden, Cole Palmer i Morgan Rogers – to prawdziwy plebiscyt talentów, ale selekcjoner musi dokonać wyboru, który zdecyduje o charakterze gry Anglików. To nie jest łatwa decyzja, bo rezygnacja z jednego z tych graczy w podstawowym składzie to zawsze ryzyko.
Brazylijskie koszmary defensywne: Kto zatrzyma napór rywali?
Sytuacja kadrowa Brazylii to obecnie jeden z najbardziej niepokojących sygnałów dochodzących od faworytów przed nadchodzącym czempionatem. Odkąd Carlo Ancelotti objął stery w maju 2025 roku – po druzgocącej porażce pod wodzą Dorivala Juna po klęsce z Argentyną w eliminacjach – hiszpański taktyk musi na szybko składać linię obrony. W ostatnim meczu przeciwko Francji, Ancelotti postawił na Wesley’a i Douglasa Santosa na bokach, ale głębia składu wcale nie wygląda obiecująco. Do dyspozycji ma jeszcze Kaiki Bruno i Danilo, przy czym ten ostatni, choć nominalnie boczny obrońca, bywa wykorzystywany jako stoper we Flamengo – to pokazuje skalę improwizacji.
W centrum defensywy sytuacja jest stabilniejsza, ale tylko na papierze. Gabriel Magalhaes i Marquinhos to pewniaki, ale żaden z nich nie zagrał z Francją. Obrońca Arsenalu musiał zejść z powodu dyskomfortu w kolanie, natomiast kapitan PSG rozpoczął leczenie problemów z biodrem przed starciem z Chorwacją. W ich zastępstwie pojawili się Leo Pereira i Bremer – czy to jest skład, który ma dać tytuł? W obliczu tak napiętego terminu, Ancelotti ma naprawdę poważny ból głowy.
Francja ma dylemat między słupkami: Kto przejmie rękawice?
Podczas gdy Brazylia zmaga się z problemami na trawie, Francja ma swoje zmartwienia, ale lokują się one tuż pod poprzeczką. To francuski dylemat golkiperów. Największą niewiadomą jest pozycja numeru jeden, ponieważ Lucas Chevalier, który miał być naturalnym następcą Gianluigiego Donnarummy w PSG, nie przekonał do siebie Luisa Enrique i spadł na ławkę rezerwowych w klubie. Co ciekawe, to właśnie on stanął między słupkami w ostatnim meczu eliminacyjnym do Mistrzostw Świata.
Didier Deschamps, selekcjoner Francuzów, w kluczowym spotkaniu pieczętującym awans z Ukrainą postawił na Mike’a Maignana. Chevalier dostał później szansę w meczu z Azerbejdżanem, kiedy to selekcjoner rotował składem, dając szansę nowym twarzom. Brice Samba z Rennes jest obecnie trzecim wyborem na najbliższe mecze towarzyskie, co sugeruje, że walka o numer "1" jest daleka od rozstrzygnięcia. Kto ostatecznie stanie w bramce, kiedy stawka będzie najwyższa? To pytanie, na które zna odpowiedź tylko Deschamps.
Argentyna powtarza brazylijskie obawy: Kto zagra na boku obrony?
Podczas gdy Ancelotti desperacko szuka ostatnich elementów swojej defensywnej układanki, obecni mistrzowie świata, Argentyńczycy, mierzą się z lustrzanymi problemami. Lionel Scaloni, choć ma wydaje się ustabilizowany środek pola i atak, nie ma absolutnej pewności co do formacji na bocznych i centralnych pozycjach obrony.
Emi Martinez jest niekwestionowanym numerem jeden w bramce, a Nicolas Tagliafico przekonał do siebie Scaloniego jako lewy obrońca, podczas gdy Cristian Romero wydaje się pewny miejsca w sercu defensywy. Jednak pozostałe dwa miejsca w wyjściowej jedenastce to wciąż otwarte karty, na zaledwie dwa miesiące przed ogłoszeniem ostatecznych składów. Aby partnerować Romero w centralnej obronie, faworytami do gry są Lisandro Martinez i Otamendi – obaj grali na mundialu w 2022 roku. Sytuacja na prawej obronie jest jeszcze bardziej skomplikowana, ponieważ Juan Foyth doznał kontuzji ścięgna Achillesa, która wykluczyła go z gry. Scaloni stoi przed koniecznością podjęcia trudnych decyzji personalnych w najbliższych tygodniach.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.