Tottenham dołącza do walki o napastnika porównywanego do Haalanda.
Tottenham Hotspur szykuje się na prawdziwą rewolucję pod wodzą Roberto De Zerbiego, a letnie okno transferowe zapowiada się na pole minowe pełne niespodziewanych ruchów.
Spurs gonią za nową "dziewiątką": Cel to snajper z Levante
Wygląda na to, że biura Tottenhamu rozgrzewają się do czerwoności, gdy przygotowują grunt pod radykalną przebudowę składu. Zmiany są nieuniknione, a menedżer Roberto De Zerbi najwyraźniej nie zamierza bawić się w półśrodki. Wśród potencjalnych wzmocnień, które mają wstrzyknąć głębię i długoterminową jakość do drużyny, pojawiło się nazwisko, które może zelektryzować kibiców – Karl Etta Eyong.
Według doniesień z Hiszpanii, Tottenham dołączył do wyścigu po tego 22-letniego napastnika Levante. Nie są oni jednak jedynymi zainteresowanymi. W kolejce, obok Evertonu, ustawiły się także potęgi takie jak Barcelona i Stuttgart. Wszyscy zdają sobie sprawę z potencjału tego Kameruńczyka.
Eyong miał obiecujący początek sezonu, lokując w pierwszych dziesięciu spotkaniach sześć bramek. Ostatecznie zakończył kampanię z dorobkiem siedmiu goli i czterech asyst w 34 występach. Choć druga połowa sezonu była cichsza, zainteresowanie rynkowe nie słabnie. Levante wydaje się być otwarte na transfer, wyceniając swojego gracza na około 25 milionów euro (czyli niecałe 20 milionów funtów) plus bonusy. Dla klubu, który potrzebuje świeżej krwi w ataku, taka inwestycja wydaje się bardzo kalkulowana.
Haalandowy cień nad młodym napastnikiem? Porównania, które budzą emocje
Kiedy młody napastnik, zwłaszcza ten o fizycznej budowie, zaczyna być porównywany do Erlinga Haalanda, łatwo o zgrzyt zderzenia oczekiwań z rzeczywistością. Takie etykiety bywają ciężarem, ale w przypadku Etty Eyonga pewne analogie są trudne do zignorowania.
Jego profil ofensywny opiera się na połączeniu fizyczności, bezpośredniego biegu i nieprzewidywalności, a także agresywnej chęci atakowania wolnych przestrzeni. To właśnie te cechy, analizowane przez algorytmy danych, doprowadziły do porównań ze stylem gry norweskiej gwiazdy.
Co kluczowe, osoby pracujące z Kameruńczykiem mają o nim bardzo dobre zdanie, jeśli chodzi o mentalność. Były selekcjoner reprezentacji Kamerunu, Marc Brys, nie szczędził pochwał, określając Eyonga jako: > "niebezpiecznego, nieprzewidywalnego i zdolnego zaskoczyć każdego."
Dla Tottenhamu, pozyskanie Eyonga nie jest opcją "natychmiastowego ratunku". To raczej inwestycja nastawiona na długoterminowy rozwój. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę mankamenty w głębi ataku i ewidentną potrzebę wpuszczenia nowej energii do składu, wydanie około 20 milionów funtów na napastnika z olbrzymim potencjałem może okazać się ruchem, za który klub zapłaci w przyszłości wielokrotnie. Oczywiście, nikt nie powinien oczekiwać, że w Londynie wyląduje drugi Haaland od zaraz – takich graczy jest na świecie garstka. Niemniej jednak, Spurs mogą właśnie pracować nad zabezpieczeniem zawodnika, którego najlepsze lata są dopiero przed nim.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.