Nottingham Forest dołącza do wyścigu po napastnika Wilków z Wolverhampton.

Gorący styczeń na rynku transferowym! Podczas gdy jedni desperacko szukają wzmocnień, by uciec ze strefy spadkowej, inni pakują walizki, mimo gigantycznych oczekiwań. Oto najnowsze wieści prosto ze sportowych korytarzy, które mogą zdefiniować drugą połowę sezonu dla kilku klubów Premier League i nie tylko.

Nottingham Forest poluje na norweskiego drwala – czy wydadzą fortunę za „dziewiątkę”?

Wszyscy na The City Ground mają minę rzeźnika, a to za sprawą poważnej kontuzji Chrisa Wooda. Długoterminowa absencja kluczowego napastnika sprawia, że Nottingham Forest musi działać szybko i zdecydowanie w okienku transferowym. Wygląda na to, że Nuno Espírito Santo (choć tym razem nie w kontekście West Hamu), a raczej Steve Cooper i zarząd klubu, celują w napastnika o solidnej, fizycznej posturze. I tu na scenę wkracza Jørgen Strand Larsen z Wolverhampton Wanderers.

Tak, dobrze czytacie – Forest dołączyło do wyścigu o podpis Norwega. Problem polega na tym, że Wolves, niepewni utrzymania w Premier League i zirytowani faktem, że Larsen nie strzelił gola z gry w tym sezonie, są skłonni go sprzedać. The Telegraph donosi, że zapytanie Forest o cenę wywoławczą spotkało się z kwotą oscylującą wokół 40 milionów funtów. To potężny wydatek dla klubu, który walczy o ligowy byt. Czy warto ryzykować taką inwestycję w zawodnika, którego forma jest w tej chwili co najmniej dyskusyjna? Obecnie pierwszą opcją w ataku Forest jest Igor Jesus, ale Arnaud Kalimuendo, sprowadzony z Rennes, nie spełnia pokładanych w nim nadziei i notuje marginalny udział w grze. Z punktu widzenia Larsena, marzy mu się Liga Mistrzów, ale z obecną formą, realnie może liczyć na Ligę Europy, którą oferuje Forest, albo co najwyżej Lidze Konferencji, jeśli Palace faktycznie okaże się faworytem. Pytanie, czy ambitne transfery są adekwatne do bieżącej sytuacji sportowej?

Pieniądze z wyprzedaży: Nuno Espírito Santo dostaje zastrzyk gotówki na ratunek West Hamu

Przenosimy się na wschód Londynu, gdzie Nuno Espírito Santo ma nie lada orzech do zgryzienia, próbując wyciągnąć Młoty z rejonów spadkowych. Na szczęście dla niego, zarząd wydaje się być gotów wesprzeć trenera w tych trudnych chwilach, ale nie poprzez magiczne injekcje gotówki, lecz poprzez… sprzedaż niechcianych aktywów.

Luis Guilherme, 19-letni Brazylijczyk sprowadzony latem 2024 za (uwaga!) 25,5 miliona funtów, okazuje się być gigantyczną pomyłką. Zaledwie trzy występy w podstawowym składzie i szesnaście wejść z ławki, bez choćby jednego gola – to bilans, który wymusza szybką reakcję. Jego ostatni występ miał miejsce pod koniec listopada, więc transfer w styczniu był tylko kwestią czasu. Jak donosi Fabrizio Romano, transfer do Sportingu Lizbona jest już na finiszu. Kwota transakcji to około 17 milionów euro, z czego West Ham może odzyskać do 14,83 milionów funtów, plus klauzula od przyszłej sprzedaży. Choć strata znacząca, uwolnienie etatu i budżetowego ciężaru jest kluczowe. Ten zastrzyk finansowy ma zasilić budżet transferowy Nuno, który, jak się plotkuje, chce sprowadzić Adama Traore z Fulham – zawodnika, którego doskonale zna ze wspólnych lat w Wolverhampton. Czy to będzie strzał w dziesiątkę, czy kolejna próba ratowania sytuacji, która wymaga gruntowniejszej przebudowy?

Fer Lopez żegna się z Premier League? Zaskakujący sygnał z Vigo

Ostatnia gorąca plotka dotyczy Wolves, zespołu, który, podobnie jak Nuno w West Hamie, nie może być zadowolony z wkładu niektórych letnich nabytków. Fer Lopez, 21-letni pomocnik, sprowadzony za niemal 19 milionów funtów, chyba nie odnalazł się w realiach angielskiej piłki. Dwa podstawowe składy i siedem wejść z ławki w Premier League to za mało.

Wszystko wskazuje na rychły powrót do domu. Źródła hiszpańskie, cytowane przez SportWitness, sugerują, że powrót do Celty Vigo jest „praktycznie dogadany”. Sam piłkarz podsyca te spekulacje w mediach społecznościowych – posługiwanie się utworem Kanye Westa „Homecoming” jako ścieżką dźwiękową na Instagramie to dość jednoznaczny sygnał. Teraz kluczowe pozostaje ustalenie formatu odejścia: czy będzie to sześcio-, czy osiemnastomiesięczne wypożyczenie? W świetle potencjalnej degradacji Wolves do Championship, transfer definitywny wydaje się być nierealny, więc Wolves mogą skłaniać się ku dłuższemu okresowi pożyczki, o ile Celta Vigo zaoferuje satysfakcjonujące warunki finansowe. To klasyczny przykład, jak szybko wielkie transferowe nadzieje mogą zamienić się w operację logistyczną mającą na celu minimalizację strat.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.