Trabzonspor chce zatrzymać Onanę, Manchester United planuje sprzedaż.

Kariera Andre Onany w Manchesterze United wydaje się być pisana na nowo, choć niekoniecznie na Old Trafford. Po nieudanym debiucie w barwach Czerwonych Diabłów, Kameruńczyk odnalazł nagle swój futbol w Turcji.

Czy Trabzonspor zrzuci Manchester United z kosztownej niespodzianki?

Losy Andre Onany to prawdziwy rollercoaster. Przypomnijmy, że Manchester United wyciągnął po niego rękę latem ubiegłego roku, płacąc niemały kapitał, by uczynić go jedynką w bramce. Rezultaty? Katastrofalne. Ta niepewność doprowadziła do sprowadzenia Senné Lammensia, co z kolei otworzyło drzwi dla Onany do przenosin na zasadzie rocznego wypożyczenia do Trabzonsporu. A tu nagle niespodzianka: 30-letni golkiper w Turcji odżył, notując 32 występy we wszystkich rozgrywkach, w tym kluczowe mecze w Pucharze Turcji. Mówimy o zawodniku, który niedawno brał udział w zwycięskim meczu na punkty karne przeciwko Samsunsporowi oraz w półfinałowym triumfie nad Genclerbirligi, ustalając finałowe starcie z Konyasporem.

Wygląda na to, że turecki zespół został oczarowany. Jak donosi Daily Mail, Trabzonspor wyraża ogromne chęci zatrzymania Onany na stałe po zakończeniu obecnej kampanii. Problem? Finanse. Klub z Süper Lig ma ponoć problem z udźwignięciem ceny transferu definitywnego. Dlatego też, bardziej prawdopodobny scenariusz to ponowne skorzystanie z opcji wypożyczenia na sezon 2026/27. Jak zawsze w takich przypadkach, otwiera się furtka dla innych graczy na rynku transferowym, którzy mogą chcieć podkraść United "odratowanego" bramkarza, zanim Trabzonspor zdąży sfinalizować swoje plany.

Czerwone Diabły mają już swój plan awaryjny

Z perspektywy Manchesteru United sytuacja jest krystalicznie jasna, choć finansowo bolesna. Jak ustalono, klub z Old Trafford już dawno temu odrzucił wszelkie możliwości powrotu Onany do pierwszej drużyny. To w zasadzie zamknięty rozdział. Czerwone Diabły zamierzają sprzedać go tego lata, licząc na odzyskanie choćby części z 47,2 miliona funtów wydanych na transfer z Interu w 2023 roku.

To jest moment, w którym pojawia się kluczowe pytanie: czy klub z Premier League zgodzi się na kolejną pożyczkę? Obecnie nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, ale wszystko wskazuje na to, że jeżeli nie znajdzie się nabywca chętny zapłacić kwotę satysfakcjonującą zarząd, kolejna opcja "wypożycz pożycz" może być dla nich akceptowalna. Trudno jednak będzie znaleźć chętnego na stały transfer, a główną przeszkodą w negocjacjach jest kolosalna pensja Onany, szacowana na około 120 000 funtów tygodniowo. Taki ciężar finansowy odstrasza potencjalnych kupców, dając Trabzonsporowi pewną przewagę w negocjacjach o kolejne wypożyczenie.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.