Trin z impetem na Wigan: zapowiedź ligowego hitu.
Nadchodzi elektryzujący klasyk Super League, w którym rozpędzone na maksa Wakefield Trinity zmierzy się z niedawno ukoronowanymi zdobywcami Challenge Cup, Wigan Warriors. To spotkanie na stadionie DIY Kitchens Stadium zapowiada się na prawdziwy fajerwerk, zwłaszcza biorąc pod uwagę ostatnią formę obu ekip.
Piątkowy hit: Starcie tytanów w West Yorkshire
Piątkowy wieczór przyniesie nam prawdziwy spektakl w ramach Super League, ponieważ „The Trin”
po trzech kolejnych wygranych podejmie rozgrzane do czerwoności Wigan Warriors. Wakefield Trinity zdemolowało ostatnio Hull KR, umacniając swoją pozycję i pokazując, że zamierzają poważnie namieszać w lidze. Daryl Powell zbudował znakomitą machinę, która od początku maja zdobyła aż 102 punkty w trzech spotkaniach ligowych.
Forma na własnym obiekcie jest dla Trinity kluczowa. Wygrali pięć z sześciu ostatnich meczów Super League na stadionie DIY Kitchens Stadium, tracąc średnio zaledwie 14 punktów na mecz. To solidny fundament, choć historia ostatnich bezpośrednich starć nie jest dla nich w pełni pocieszająca. Wszak to Wigan Warriors wyrzuciło ich z Challenge Cup w tym sezonie, choć zwycięstwo Warriors miało minimalny wymiar – zaledwie czterech punktów przewagi.
Wojownicy z Wigan: Po triumfie w Paryżu celują w kolejny skalp
Drużyna z Wigan nie próżnuje. Kibice „The Cherry and Whites”
mają za sobą emocjonujący okres: od finału Challenge Cup na Wembley, po historyczne starcie w Paryżu z Catalans Dragons. Ta ostatnia potyczka zakończyła się demolką, tak jak i finał Pucharu.
Wigan wchodzi w weekend z potężnym impetem: wygrali dwa ostatnie mecze, zdobywając w obu przypadkach po 40 punktów. Finał Challenge Cup to pogrom Hull KR 40:10, a zaraz potem przyszło 40:16 nad niżej notowanym rywalem w lidze. Matt Peet buduje zespół, który jest skuteczny i nie daje pola do popisu rywalom. Ich celem jest teraz przełamanie fatum i zdobycie ligowego zwycięstwa w Wakefield po raz pierwszy od 2022 roku. Obecnie zajmują szóste miejsce w tabeli, zaledwie dwa punkty za Trinity, co sprawia, że stawka tego spotkania jest wyjątkowo wysoka.
Kadrowe roszady: Kogo zabraknie na boisku?
W drużynie gospodarzy zaszły istotne korekty personalne po zeszłotygodniowym triumfie nad Hull KR. Z Loveyami żegnają się Jazz Tevaga (zawieszenie), Corey Hall i Mason Lino (kontuzje). Wzmocnienie przychodzi z powrotem Maxa Jowitta, a skład uzupełnią Will Tate i Charlie Abraham.
U Wigan Warriors morale podnosi powrót kluczowych graczy. Bevan French, który nie zagrał w Paryżu, jest gotów do boju. Do gry wraca także Harry Smith po zawieszeniu. Niestety, Sam Walters nadal musi pauzować z powodu odsiadywania kary.
Skład Wakefield Trinity (21-osobowy): Jowitt, Pratt, Scott, Johnstone, Trueman, McMeeken, Smoothy, Rodwell, Nikotemo, Storton, Pitts, Hamlin-Uele, Faatili, Smith, Vagana, Sinfield, Myers, Rourke, Lolesio, Tate, Abraham.
Skład Wigan Warriors (21-osobowy): Field, Eckersley, Keighran, Wardle, French, Smith, Havard, O’Neill, Thompson, Nsemba, Farrell, Ellis, Mago, Partington, Farrimond, Eseh, McDermott, Kerr, Hodkinson, O’Loughlin, Marsden.
Nasza prognoza: Czy „The Trin” obroni dom?
Spodziewamy się absolutnej wojny na murawie. Obie drużyny mają niesamowity pęd i prezentują znakomitą formę. Wakefield tradycyjnie jest twierdzą na własnym obiekcie, a ich obrona wydaje się w tym sezonie solidniejsza niż kiedykolwiek. Biorąc pod uwagę siłę ataku Wigan, to spotkanie może rozstrzygnąć się na pojedyncze punkty. Przewidujemy, że to gospodarze znajdą minimalną przewagę.
Mój typ to: Wakefield Trinity 22-20 Wigan Warriors.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.