Zatrzymana passa Atalanty kontra walczące o Ligę Mistrzów Napoli.

Niedziela w Bergamo zapowiada się elektryzująco, gdyż Atalanta BC, po nagłym wyhamowaniu swojej imponującej passy, podejmie mistrzów Włoch, Napoli.

Zderzenie gigantów walczących o Ligę Mistrzów

Sytuacja w czołówce tabeli Serie A jest tak nerwowa, że lada moment Atalanta może znaleźć się tuż za plecami Napoli. Tymczasem, podczas gdy Napoli straciło grunt pod nogami w walce o Scudetto, "Owsianki" (jak nazywana jest Atalanta) muszą natychmiast otrząsnąć się po bolesnej porażce w Lidze Europy. W środku tygodnia podopieczni Raffaele Palladino zaliczyli solidne lanie, przegrywając 2:0 z Borussią Dortmund w pierwszym meczu rundy play-off, co stawia ich pod ścianą przed rewanżem.

Zanim jednak dotknął ich europejski kryzys, Atalanta była w fenomenalnej formie. Ta drużyna to materiał na sensację włoskiego futbolu. Zanim polegli w Niemczech, zanotowali serię trzech zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach, włączając w to efektowne zwycięstwo 3:0 nad Juventusem w Pucharze Włoch, które dało im awans do półfinału. Co więcej, pozostają niepokonani w lidze w 2026 roku – siedem zwycięstw i dwa remisy to wynik, który plasuje ich w ścisłej krajowej czołówce. W zaledwie tym roku kalendarzowym, jak podaje źródło, Raffaele Palladino miał okazję dodać swojej drużynie 20 punktów, co jest drugim najlepszym osiągnięciem w całej Serie A, ustępując jedynie nieuchwytnemu Interowi Mediolan. Ponadto, na własnym stadionie "La Dea" może pochwalić się czterema wygranymi z rzędu.

Napoli – obrońcy tronu na zakręcie?

Jeśli chodzi o Napoli, ich pozycja w lidze uległa znacznemu pogorszeniu. Kiedyś meli tytuł na wyciągnięcie ręki, teraz ich obrona Scudetto jest już niemalże historią – tracą 11 punktów do Interu. Od czasu wygrania Supercoppa Italiana pod koniec grudnia, ich forma drastycznie spadła, co skutkowało wyeliminowaniem z Ligi Mistrzów i Pucharu Włoch. Kluczowym celem pozostaje teraz utrzymanie miejsca dającego prawo gry w europejskich pucharach, tym bardziej że z tyłu czają się liczne zespoły.

Ostatnio udało im się utrzymać dystans nad goniącą Romą po remisie w Derbi Słońca, ale to, co niepokoi Antonio Conte, to defensywa. W ostatnich czterech ligowych meczach Napoli straciło aż osiem bramek, podczas gdy w poprzednich dziesięciu wpuścili zaledwie siedem! Autor analizy zauważa, że drużyna straciła już osiem rzutów karnych, co jest niechlubnym rekordem ligi. Jednakże, Conte zawsze potrafił wycisnąć maksimum z zespołu w starciach z silnymi rywalami. Z obecnej czołówki tabeli, tylko Milan zdobył więcej punktów w bezpośrednich starciach niż Napoli (15 punktów). W listopadowym pierwszym meczu na Stadio Maradona Napoli wygrało 3:1, a ogólnie "Partenopei" wygrali cztery ostatnie wizyty w Bergamo.

Warto też wspomnieć o historycznej tendencji starć na stadionie Atalanty: > W ich ostatnich sześciu spotkaniach w Bergamo, zarówno Atalanta, jak i Napoli zdobywały bramki w każdym meczu, notując średnio cztery gole na spotkanie.

Kto kogo postraszy kadrowo i taktycznie?

Obie ekipy borykają się z problemami kadrowymi, co zmusza trenerów do gimnastyki taktycznej. Atalanta musi radzić sobie z poważnym osłabieniem po tym, jak Giacomo Raspadori, były zawodnik Napoli, wypadł na miesiąc z powodu kontuzji zginacza. Już wcześniej brakowało kreatywnego Charlesa De Ketelaere z powodu problemów z kolanem. Mimo to, poza tymi dwiema absencjami, Palladino dysponuje w zasadzie kompletem graczy. Nikola Krstovic, który strzelił gole w dwóch ostatnich meczach przeciwko Napoli, może zastąpić Gianlucę Scamacca.

W Napoli sytuacja jest o wiele gorsza. Antonio Conte pozostaje bez Kevina De Bruyne, którego absencja jest bolesna, a także Franka Anguissy, kapitana Giovanniego Di Lorenzo i skrzydłowego Davida Neresa. Najnowszym nabytkiem na liście kontuzjowanych jest Amir Rrahmani, czołowy obrońca, który może pauzować nawet do kwietnia z urazem uda. W tej sytuacji powrót Juana Jesusa po zawieszeniu jest dla Conte na wagę złota – Brazylijczyk z pewnością wskoczy prosto do rotującego składu defensywy. Co ciekawe, Eljif Elmas, który może zastąpić kontuzjowanego Scotta McTominaya, strzelał w każdym z trzech ostatnich wyjazdów do Bergamo.

Przewidywany skład Atalanty BC: Carnesecchi; Scalvini, Djimsiti, Ahanor; Zappacosta, Ederson, De Roon, Bernasconi; Samardzic, Zalewski; Krstovic

Przewidywany skład Napoli: Milinkovic-Savic; Beukema, Buongiorno, Jesus; Gutierrez, Lobotka, Elmas, Spinazzola; Politano, Vergara; Hojlund

Czy wielkie nazwiska uratują Napoli w Bergamo?

Atalanta wydaje się potrzebować tych punktów bardziej, by utrzymać czołową czwórkę, lecz wizja środowego rewanżu w europejskich pucharach może nieco rozproszyć ich uwagę. Z drugiej strony, jak pokazują statystyki, Napoli, nawet osłabione, potrafi podnosić jakość gry, gdy staje naprzeciwko rywala z czołówki. Biorąc pod uwagę ich historyczną przewagę na tym stadionie i tendencję do zdobywania goli w starciach z "La Dea", można spodziewać się, że podopieczni Conte utrągą potencjalny dramat i wywiozą z Lombardii remis.

Nasza prognoza skłania się ku takiemu scenariuszowi.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.