Zmiennicy Petkovicia odwracają losy meczu z Jordanią.

Algieria znowu na krawędzi, ale tym razem się uratowali. Po kompromitującej porażce z Argentyną, „Pustynne Lwy” musiały wydrzeć zwycięstwo z rąk Jordanii, a kluczem okazały się... zmiany w przerwie. Czy selekcjoner Petković w końcu odnalazł właściwy rytm, czy to tylko chwilowy błysk pod presją?

Jak drużyna bez polotu znalazła drogę do zwycięstwa?

Kiedy spoglądamy na wtorkowe starcie Algierii z Jordanią na Levi's Stadium, trudno było oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z zespołem zagubionym. Po bezbarwnej porażce 3:0 z Argentyną, oczekiwano reakcji, ale początek meczu z Jordanią sugerował, że Vladimir Petković ma poważne kłopoty z poukładaniem swojego składu. Selekcjoner dokonał dwóch zmian, wprowadzając Ramiza Zerroukiego za Nabila Bentaleba w środku pola oraz przywracając Riyada Mahreza na prawą flankę kosztem Anisa Hadj-Moussy. Początkowo te roszady nie przyniosły spodziewanego efektu. Mahrez, choć wydawał się energiczny, marnował dogodne okazje, a jego technika po dobrym przyjęciu nagle się zacinała.

Algieria dominowała na papierze, ale brakowało jej iskry, tej pewności siebie, która powinna cechować faworyta. I wtedy system zawiódł. Zerrouki, daleki od optymalnej formy, popełnił krytyczny błąd w centrum boiska. Ta strata natychmiast została skapitalizowana przez Al-Rashdana, który wykorzystał kolejny moment niepewności bramkarza Luki Zidane'a, dając Jordanii ledwo zasłużone prowadzenie. „To było niemalże samopodłożenie, fatalny błąd w decydującym momencie,” można było usłyszeć w kuluarach.

Decydujące uderzenie z ławki: Benbouali i Hadj-Moussa wchodzą do gry

W przeciwieństwie do meczu z Argentyną, kiedy Petković czekał aż do straty drugiej bramki, by zacząć kombinować z taktyką, tym razem zareagował już w przerwie, zdając sobie sprawę, że kompromitacja jest na wyciągnięcie ręki. Zerrouki i Hicham Boudaoui zeszli z murawy, a ich miejsce zajęli Bentaleb i napastnik Nadhir Benbouali. Ta zmiana natychmiast nadała grze inną dynamikę.

Chociaż wpływ nie był natychmiastowy, Algieria stopniowo przejmowała kontrolę, osiągając w pewnym momencie 70% posiadania piłki, co wywierało coraz większą presję na zmęczonych Jordańczykach. Ibrahim Maza pokazał swoją wartość w środku pola. Kulminacją tej narastającej dominacji był rzut rożny, po którym Mahrez obsłużył Benboualego, a ten, ledwie 26-letni zawodnik Gyori ETO, powracający do składu po niedawnym debiucie w kadrze, nie zawahał się ani chwili. „Benbouali założył strój bohatera z zaskakującą dojrzałością,” komentowano po jego golu na 1:1.

Dwa rzuty rożne, dwa gole i bilet na wojnę o drugie miejsce

Po wyrównaniu, na scenę wszedł Hadj-Moussa, który w pierwszym meczu był rozczarowaniem. Teraz, wchodząc z ławki, pokazał to, co w nim najlepsze – penetrujący drybling, który tak często stwarza przewagę. Z rzutu rożnego, który sam wywalczył na prawej stronie, posłał piłkę na dalszy słupek, a Amine Gouiri doskonale zorientował się w polu karnym i dobił to, co wydawało się być trudną akcją, dając Algierii prowadzenie 2:1. Jak podano w analizach, „wprowadzenie Bentaleba również miało znaczenie – pomocnik wygrał trzykrotnie więcej pojedynków o piłkę na ziemi niż Zerrouki”.

Wydaje się, że Petković, choć czasem sam sobie zaprzeczał w wyborach taktycznych między meczem z Argentyną a Jordanią, wykazał się pragmatyzmem, gdy było to absolutnie konieczne. Zmiany w defensywie i ofensywie okazały się decydujące. Teraz Algierii pozostaje kluczowy i „kończący wszystko” pojedynek z Austrią o drugie miejsce w grupie J. Austriacy mają lepszy bilans bramkowy i awansują nawet przy remisie, co oznacza, że dla nich ten mecz jest strategicznie łatwiejszy. Petković musi teraz udowodnić, że potrafi utrzymać tę dyscyplinę, którą odnalazł w drugiej połowie.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.