Magazyn piłkarski NewsyArsenal pod presją: czy pucharowy mecz z Crystal Palace wskaże na spadek formy?

Arsenal pod presją: czy pucharowy mecz z Crystal Palace wskaże na spadek formy?

Jarosław Kowalski

W Arsenalu znowu ten sam niepokój? Mimo serii zwycięstw, atmosfera wokół Emirates Stadium staje się gęsta, a nadchodzące spotkanie w Pucharze Ligi Angielskiej z Crystal Palace to decydujący test dla formy Kanonierów. Czy Mikel Arteta zdoła utrzymać impet, czy może czeka nas niespodzianka? Analizujemy szanse, kluczowych graczy i najnowsze absencje przed wtorkowym starciem ćwierćfinałowym.

Arsenal pod presją: czy pucharowy mecz z Crystal Palace wskaże na spadek formy?

Czy rezerwy Arsenalu wystarczą, by oszukać przeznaczenie?

Spójrzmy prawdzie w oczy: na podstawie samych wyników Arsenalowi idzie znakomicie. Pod wodzą Mikela Artety drużyna zanotowała serię zwycięstw we wszystkich rozgrywkach, a jedyna porażka od sierpnia miała miejsce na wyjeździe z Aston Villą – drużyną, która obecnie prezentuje chyba najlepszą formę w całej Premier League. Brzmi to jak recepta na sukces, prawda? Otóż nie do końca. Pod powierzchnią tych wygranych czai się klasyczne poczucie niepokoju, które tak często towarzyszy Kanonierom w kluczowych momentach sezonu. Ostatnie mecze, takie jak te wymęczone zwycięstwa nad Evertonem i Wolverhampton, sugerują, że dominacja na boisku ustępuje miejsca ciężkiej harówce. Aby przejść dalej w Carabao Cup, potrzebna będzie zdecydowana poprawa jakości gry przeciwko Crystal Palace.

Orły Glasnera: Potencjał na niespodziankę czy zmęczenie materiału?

Jeśli Arsenal ma problemy z wypracowaniem płynności, to Oliver Glasner z Crystal Palace ma powody do jeszcze większego zmartwienia. Orły zanotowały serię trzech meczów bez zwycięstwa, a sobotnia klęska 4:1 z Leeds United była ich najdotkliwszą porażką w bieżącym sezonie. Oczywiście, potrafią uderzyć najmocniejszych, ale ostatnio te „dni chwały” zdarzają się im coraz rzadziej. Jednakże, Crystal Palace pod wodzą Glasnera udowodniło, że potrafi być specjalistą od pucharów. To właśnie w tych pucharowych potyczkach często pokazują zęby, co czyni ich nieprzewidywalnym rywalem dla rotującego składu Arsenalu.

Kto poprowadzi ataki, a kto będzie trzymał obronę w ryzach?

W obliczu nadchodzącego maratonu spotkań, rotacje składu to nie luksus, lecz konieczność. W Arsenalu Viktor Gyökeres, który zapewnił zwycięstwo z Evertonu z rzutu karnego, z pewnością dostał kolejną szansę, choć jego gra tyłem do bramki i instynkt wykończeniowy wciąż wymagają szlifowania. Z drugiej strony, Eberechi Eze, który notuje imponujący dorobek punktowy, jest gotów zagrozić byłemu klubowi, wykorzystując swoją drybling i precyzyjny strzał z dystansu.

W defensywie, ze względu na skromne opcje kadrowe, prawdopodobnie zobaczymy Williama Salibę, a w bramce Kepa Arrizabalaga, który tradycyjnie gra w meczach Carabao Cup.

Dla Palace kluczową postacią w środku pola będzie Adam Wharton. Ten młody pomocnik nie tylko asystuje częściej niż którykolwiek z jego kolegów, ale także notuje solidne 2,2 przechwytu na 90 minut. Jego energia będzie niezbędna, by powstrzymać kreatywność Kanonierów. Marc Guéhi może zostać poddany testowi w centrum obrony, a Yeremy Pino będzie kluczowym elementem w kontratakach, stanowiąc szybką opcję wyjścia z własnej połowy. Mimo problemów kadrowych, Orły wciąż mają jakość.

Ciężar kontuzji i absencji: Kto odpocznie, a kto musi grać?

Dla Artety wtorkowy mecz to idealny moment na głęboką rotację, biorąc pod uwagę pięć spotkań w ciągu najbliższych trzech tygodni. Możemy spodziewać się promocji takich graczy jak Noni Madueke, Gabriel Martinelli czy nawet młodego Mylesa Lewis-Skelly. Jednakże, lista urazów w północnym Londynie jest długa i bolesna: poza grą pozostają Gabriel Magalhães, Kai Havertz, Ben White, Cristhian Mosquera i Max Dowman. Każde osłabienie w defensywie to ryzyko.

Crystal Palace również zmaga się z ubytkami. Daniel Muñoz ma pauzować przez najbliższe dwa miesiące, a Ismaïla Sarr reprezentuje Senegal podczas Pucharu Narodów Afryki. Do tego dochodzą Daichi Kamada, Cheick Doucouré i Chadi Riad. Największym problemem może być również status Jean-Philippe’a Matety, którego występ stoi pod znakiem zapytania. Z punktu widzenia logistyki, obydwa zespoły mocno odczują obecną sytuację kadrową.

Prognoza: Odpowiedź na rodzące się wątpliwości

Kwestia zmęczenia materiału wynikającego z natłoku spotkań i wpływu kontuzji na głębię składu będzie kluczowa w tym pojedynku. Pomimo mniejszej jakości ostatnich występów, wierzymy, że gospodarze z Emirates Stadium znajdą wystarczającą intensywność, by awansować do półfinału, gdzie czeka już Chelsea. Stawiamy na skromne zwycięstwo po meczu, w którym rezerwowi będą mieli coś do udowodnienia. Nasza prognoza to: Arsenal 2-0 Crystal Palace.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment