Arsenal sondował sprowadzenie „nowego Hazarda” z ligi holenderskiej.

Niespodziewany zwrot akcji w Premier League, gdzie Arsenal po kolejnym pewnym zwycięstwie (3:0 z Sunderlandem) powiększa przewagę w tabeli, cementując swoją pozycję faworyta do mistrzostwa w sezonie 2025/26.

Czy „nowy Hazard” ląduje na Emirates? Arsenal bada grunt pod transferowy hit

Sezon 2025/26 układa się dla Arsenalu znakomicie. Zwycięstwo nad Sunderlandem, okraszone dwoma bramkami Viktora Gyökeresa i trafieniem Martina Zubimendiego, dało londyńczykom dziewięć punktów przewagi nad Aston Villą i Manchesterem City (przed ich hitowym starciem z Liverpoolem). Forma ofensywna jest powalająca, a asysty Trossarda i Martinellego tylko to potwierdzają. Choć obaj skrzydłowi mają kontrakty do 2027 roku – z opcją przedłużenia dla Brazylijczyka – kibice i analitycy widzą potrzebę głębszego wzmocnienia tej flance. I tu na scenę wkracza Mika Godts.

Według doniesień medialnych, w tym holenderskiego Voetbal International za pośrednictwem TEAMtalk, Arsenal już wykonał pierwszy ruch, kontaktując się w sprawie pozyskania 19-letniego Belgijczyka z Ajaksu. Godts, urodzony w 2005 roku, jawi się jako absolutna rewelacja Eredivisie w tym sezonie. Jego statystyki są oszałamiające: zanotował bezpośredni udział przy 17 golach (10 bramek, 7 asyst) w zaledwie 19 występach ligowych. Jego styl gry, określany jako „elektryzujący”, natychmiast nasunął naturalne porównania do legendy Chelsea, Edena Hazarda. To jest ten typ gracza, który potrafi sam rozmontować obronę rywala, prawda?

Agent potwierdza: Czas na „mega-transfer” z Amsterdamu

Kontrakt Godtsa z Ajaksem jest ważny do lata 2029 roku, co teoretycznie daje holenderskiemu klubowi komfort negocjacyjny. Nie da się jednak ukryć, że talenty tej miary rzadko dotrzymują kontraktów do końca przy silnych naciskach z czołowych lig. Co więcej, agent zawodnika dał wyraźny sygnał, że przyszłość jego klienta może być poza Johan Cruyff Areną.

Agent w rozmowie z belgijskim Sporza jasno postawił sprawę transferów z Amsterdamu. Cytujmy:

"Odejście Ajaksu [w styczniu] było absolutnie wykluczone. Postawił sobie główny cel: rozegrać co najmniej 100 meczów [obecnie ma 96]. Chce być częścią tego klubu, więc transfer i tak nie wchodził w grę. Razem z Youri Baasem, Godts ma być kolejnym mega-transferem Ajaksu. Potrzeba finansowa, aby sprzedawać, zniknęła w Amsterdamie, ale nie odrzucą znaczącej kwoty."

Ta deklaracja jest kluczowa. Ajax nie musi sprzedawać, ale "nie odrzuci znaczącej kwoty". Oferty oscylujące między 13 a 17 milionami funtów mają być poważnie brane pod uwagę w letnim oknie. Dla Arsenalu, który szuka zarówno jakości, jak i młodego potencjału, taka wycena za zawodnika z etykietą „nowego Hazarda” i taką produktywnością wydaje się być okazją.

Z kim Kanonierzy muszą walczyć o podpis Godtsa? Rywale z La Liga na horyzoncie

Jak przystało na gracza budzącego tak duże zainteresowanie, Arsenal ma potężną konkurencję. Wszak Premier League to nie jedyny cel dla europejskich gigantów. Najważniejszym rywalem wydaje się być hiszpańska potęga, FC Barcelona, która również ponoć nawiązała kontakt w sprawie transferu. Sytuacja w Katalonii jest jednak skomplikowana, gdyż potencjalny transfer Godtsa może mieć znaczenie dla przyszłości innego skrzydłowego – wypożyczonego z Manchesteru United Marcusa Rashforda, który rzekomo chce zostać na Camp Nou.

Poza Barceloną, o talenty Godtsa dbają również utytułowane kluby włoskie: Roma i Napoli najwyraźniej monitorują sytuację i utrzymują kontakt z otoczeniem Belga. Nawet Bundesliga ma swojego reprezentanta w wyścigu – Stuttgart również miał złożyć zapytanie. O ile Stuttgart mógłby zaoferować natychmiastowe minuty na boisku – co dla młodego gracza potrafi być czynnikiem decydującym – o tyle Arsenal oferuje szansę walki o Ligę Mistrzów i mistrzostwo Anglii.

Przejście z Eredivisie do Premier League bywa bolesne, to inna skala intensywności i fizyczności. Jeśli Mikel Arteta faktycznie sprowadzi Godtsa, idealnym scenariuszem wydaje się być wprowadzenie go powoli do pierwszej drużyny, gdzie mógłby uczyć się fachu jako zmiennik dla bardziej ugruntowanych gwiazd, jednocześnie zyskując cenne minuty w mniej prestiżowych rozgrywkach. Czy to właśnie w Londynie rozpocznie się era „nowego Hazarda”? Czas pokaże, ale Arsenal wydaje się być gotowy na ten wyścig.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.