Arsenal szuka następcy dla White'a, celuje w utalentowanego Brazylijczyka z Romy.

Sprawy nabierają rumieńców na Emirates Stadium! Podczas gdy Ben White, niegdyś pewniak na prawej obronie Kanonierów, notuje coraz mniej minut na murawie, Mikel Arteta wydaje się już szukać następcy. Czyżby nadszedł kres ery Anglika w północnym Londynie?

Czy Ben White faktycznie ląduje na wylotówce? Futbolowa kalkulacja Artety

Sytuacja Bena White’a pod wodzą Mikela Artety stała się w tym sezonie, delikatnie mówiąc, skomplikowana. Pomimo tego, że Anglik zaczął spotkanie Ligi Mistrzów przeciwko Bayerowi Leverkusen, jego rola w Premier League drastycznie zmalała. Od stycznia White usiadł na ławce w kluczowych ligowych potyczkach, co jest niepokojącym sygnałem dla każdego, kto widzi w nim filar defensywy.

Statystyki nie kłamią: W 24 meczach Premier League, w których był dostępny, White znalazł się w wyjściowej jedenastce zaledwie pięciokrotnie. Głównym beneficjentem tej sytuacji jest Jurrien Timber, który wygrywa rywalizację o pozycję nominalnego prawego obrońcy. W nowoczesnym futbolu pozycja bocznego obrońcy to hybryda defensywy i ataku — biorąc pod uwagę, że Timber wydaje się bardziej odpowiadać wizji Artety, Arsenal jest podobno gotów rozważyć sprzedaż White’a, jeśli nadejdzie oferta „odpowiednia”. Jak donosi TEAMtalk, Kanonierzy są skłonni zatwierdzić odejście Anglika tego lata.

Rzymski Grom: Wesley Franca jako „znaczący” cel transferowy

Jedenastki to nie tylko zmiana twarzy, to zmiana filozofii gry, a Arteta, jak wiemy, nie boi się radykalnych cięć. Skoro planuje się zwolnienie miejsca i środków na prawym boku, naturalnie pojawia się pytanie: kogo sprowadzić? Tutaj na scenę wkracza AS Roma i jej 22-letni brazylijski dynamit – Wesley Franca.

Według doniesień, Arsenal wykazuje „znaczne” zainteresowanie tym dynamicznym defensorem. Miesiące obserwacji jego występów w Rzymie z pewnością utwierdziły sztab szkoleniowy w przekonaniu, że Wesley może być strzałem w dziesiątkę. Oczywiście, w Premier League nigdy nie jest łatwo o transfer bez rywali. Informacje wskazują, że Everton również „przywitałby z otwartymi ramionami” możliwość pozyskania Brazylijczyka, co sugeruje, że walka o tego zawodnika może rozgorzeć w okienku transferowym.

Kim jest Wesley Franca i dlaczego Arsenal go pożąda?

Zanim rozpoczniemy spekulacje na temat taktyki i ustawienia, poznajmy bliżej cel transferowy. Wesley Franca to zawodnik, który nie czekał długo, by zaznaczyć swoją obecność w Europie. Karierę rozpoczynał w gigancie brazylijskiej piłki, Flamengo, gdzie rozegrał imponujące 136 spotkań. Latem zeszłego roku Roma zainwestowała w niego około 25 milionów euro, co samo w sobie jest znaczącą kwotą świadczącą o jego potencjale.

We Włoszech Wesley nie potrzebował czasu na aklimatyzację – stał się absolutnie kluczowym ogniwem drużyny, notując 30 występów w wyjściowym składzie na 35 możliwych meczów we wszystkich rozgrywkach. Choć Gian Piero Gasperini stosuje system oparty na wahadłowych obrońcach (3-4-2-1), gdzie Wesley operuje na boku lub wahadle, jego korzenie tkwią głębiej.

Co najważniejsze dla struktury gry Arsenalu, Wesley udowodnił już w Flamengo, że potrafi być klasycznym bocznym obrońcą w systemie z czwórką w linii obrony. To jest kluczowa informacja dla Artety. Ponadto, jego świetne występy nie przeszły bez echa w kadrze narodowej – Franca ma już pięć występów dla reprezentacji Brazylii i z pewnością celuje w miejsce na Mundialu w 2026 roku. Sprowadzenie dynamicznego, młodego defensora z reprezentacyjnym doświadczeniem, który już teraz utrzymuje wysoki poziom, wydaje się logicznym krokiem dla klubu aspirującego do mistrzostwa.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.