Aston Villa złożyła ofertę za Baturinę, Como chce prawie dwa razy więcej.
Gorące lato na Villa Park nabiera rumieńców, a Aston Villa mierzy wysoko, celując w talenty, które mają odmienić oblicze zespołu Unaia Emery'ego. Choć klub z Birmingham musi równoważyć ambicje z restrykcyjnymi przepisami finansowymi Premier League i UEFA, nie zamierza odpuszczać transferowej ofensywy.
50 milionów euro to za mało na chorwacki diament? Konfrontacja z Como
Okazuje się, że droga do wzmocnienia składu jest wyboista, a rywale mają swoje oczekiwania – i to nie byle jakie. Jak donosi włoska Gazzetta dello Sport, Aston Villa złożyła oficjalną ofertę za Martina Baturinę, dynamicznego skrzydłowego Como, która miała opiewać na kwotę nie mniejszą niż 50 milionów euro, co przekłada się na około 43,21 miliona funtów. Baturina, Chorwat z powołaniem na nadchodzący mundial, jest jednym z najgorętszych nazwisk na rynku po tym, jak poprowadził klub z Lombardii do absolutnej sensacji, jaką jest niespodziewana kwalifikacja do Ligi Mistrzów.
Dla Villans, którzy desperacko potrzebują odmłodzenia kadry, zwłaszcza po tym, jak plany zakupu Jadona Sancho i Harveya Elliota się nie powiodły, Baturina wydawał się idealnym uzupełnieniem ofensywy. Agent Emery'ego miał otrzymać solidny budżet na wzmocnienia, ale włoski klub stawia sprawę jasno: majątek młodego Chorwata jest wyceniany znacznie wyżej. Jak wynika z doniesień, Como nie zamierza rozstawać się ze swoim kluczowym operacyjnym graczem, który w minionym sezonie zanotował sześć goli i trzy asysty w Serie A, chyba że na ich konto wpłynie około 80 milionów euro (czyli niemałe 69,14 miliona funtów). To niemal podwojenie tego, co Villa zaoferowała na starcie.
Czy Emery musi polować na tańsze opcje? Finansowe echidny i wiek w składzie
Sytuacja finansowa Aston Villi, która w przeszłości musiała się borykać z krytyką dotyczącą naruszania zasad Fair Play Finansowego, jest kluczowym elementem tej układanki. Każda duża inwestycja musi być poparta rozważną polityką przychodów. Mimo to, fakt, że klub odważył się wystosować tak hojną ofertę na wczesnym etapie okienka transferowego, może stanowić sygnał optymizmu dla kibiców. Pokazuje to, że pomimo ewentualnych cięć budżetowych wynikających z regulacji, Emery ma wsparcie zarządu w przebudowie składu.
Konieczność obniżenia średniej wieku w zespole jest pilna; wielu kluczowych graczy przekroczyło już próg 28 lat. Jeśli transfery przychodzące mają być znaczące, naturalną konsekwencją będą transfery wychodzące. Chociaż plotki wiążą Emiego Martineza i Morgana Rogersa z potencjalnymi odejściami, to właśnie sprzedaż może sfinansować drogie cele, takie jak Baturina. Włoski klub, któremu w projekcie pomaga Cesc Fabregas, jawnie deklaruje ambicje zostania znaczącą siłą, co tłumaczy ich zaciekłość w utrzymywaniu gwiazd.
Baturina: Krok do wielkości, którego Bayern Monachium też nie zlekceważy
Martin Baturina, choć dla niektórych może nie być jeszcze globalną supergwiazdą pokroju Mbappe, jest na najlepszej drodze do światowej elity. Jego solidna pozycja w reprezentacji Chorwacji, po doświadczeniach z Dinamo Zagrzeb, sugeruje, że jego obecna cena to jedynie inwestycja w przyszłą wartość. Zainteresowanie ze strony tak gigantycznego pracodawcy jak Bayern Monachium jeszcze bardziej winduje jego wycenę na rynku.
Dla Como jest to jasny komunikat: jeśli chcemy budować potęgę, musimy zatrzymać najlepszych. Ich stanowcza postawa negocjacyjna – żądanie 80 milionów euro – jest odważnym ruchem, który ma zniechęcić potencjalnych kupców lub zapewnić niebotyczny zysk. Jeśli Aston Villa chce zdobyć tego dynamicznego zawodnika, będzie musiała albo przekroczyć barierę 80 milionów euro, albo poczekać, aż presja na zawodniku i klubie wzrośnie po Mistrzostwach Świata. Na razie wydaje się, że Baturina pozostanie na Apeninach, chyba że Villa zdecyduje się podjąć finansowe ryzyko na skalę europejskiego giganta.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.