Sunderland odrzucił ofertę Chelsea za Xhakę, Alonso chce doświadczenia w pomocy.
Futbolowe lato w Londynie pachnie szokiem! Chelsea, pod wodzą Xabiego Alonso, desperacko szuka posiłków, które przywrócą klub na salony Ligi Mistrzów. Czyżby kluczem do problemów środka pola miał być weteran, który dopiero co zachwycał w Premier League?
Odrzucona oferta za weterana: Sunderland mówi "nie" przebudowie Alonso
Wygląda na to, że Xabi Alonso ma przed sobą gorące lato na Stamford Bridge, a jego priorytetem jest radykalne wzmocnienie drugiej linii. Jednym z głównych celów, mającym przywrócić Chelsea do europejskiej elity, jest Granit Xhaka. Szwajcarski pomocnik, który był kluczowym elementem układanki Alonso w Bayerze Leverkusen, kiedy to zdobywali tytuł Bundesligi, ostatnio spędził fantastyczny sezon 2025/2026 w barwach Sunderlandu. To właśnie ten romans z Premier League sprawił, że londyńczycy postanowili działać.
Jak donosi David Ornstein w The Athletic, Chelsea złożyła ofertę opiewającą na osiem milionów funtów za 33-letniego defensora. Odpowiedź z północnego wschodu Anglii była jednak jednoznaczna i stanowcza. Źródła podają, że Sunderland odrzuciło propozycję i poinformowało ekipę ze stolicy, że "gracz nie jest na sprzedaż za żadną cenę". To spory cios dla planów Alonso, który najwyraźniej widzi w Xhace idealnego kandydata do uporządkowania chaosu w środku pola.
Granit Xhaka: Idealna wtyczka dla rewolucji Xabiego Alonso?
Dlaczego akurat Xhaka miałby być brakującym elementem we fragmencie drużyny, która notorycznie rozczarowuje? Najbardziej oczywistą wartością, jaką wnosi Szwajcar, jest jego precyzja podania. W obliczu spekulacji o możliwym odejściu Enzo Fernandeza do Realu Madryt, Xhaka jawi się jako niemal idealny zmiennik, choć o zupełnie innym profilu.
Co więcej, Xhaka wydaje się być naturalnie bardziej komfortowy operując na wyższych poziomach boiska niż niektórzy obecni pomocnicy The Blues. To mogłoby uczynić go bardziej zgranym partnerem dla Moisesa Caicedo. Wyobraźmy sobie, jak napastnicy tacy jak Joao Pedro mogliby czerpać korzyści, otrzymując idealnie "wystrzelone" podania w pole karne. Z Xhaką w jedenastce, Chelsea być może spędzałaby znacznie więcej czasu w ostatniej tercji boiska, budując ataki z większą pewnością siebie.
Nie wolno zapominać także o mentalności. Choć wiek Xhaki bywa podnoszony jako argument przeciw, jego etyka pracy i zaangażowanie rzadko kiedy bywają kwestionowane. To zawodnik, który potrafi narzucić charakter i dyscyplinę, a tego w szatni Chelsea często brakowało w ostatnich latach.
Nowa polityka transferowa: Czy Alonso to ratunek dla The Blues?
Paradoksalnie, choć Xhaka nie jest młodym perspektywicznym projektem, jego ewentualny transfer mógłby sygnalizować pozytywną zmianę w filozofii transferowej Chelsea. Przez ostatnie lata, ekipa BlueCo bywała krytykowana za obsesyjne skupianie się na sprowadzaniu młodych talentów, często pomijając tak prozaiczną kwestię jak "chemia w zespole" czy gotowość do natychmiastowej rywalizacji na najwyższym poziomie.
Statystyki transferowe pod konsorcjum były chimeryczne. Drogie inwestycje, jak Enzo Fernandez czy Mykhailo Mudryk, nie zawsze spłaciły pokładane w nich oczekiwania finansowe i sportowe. W tym kontekście, aktywne poszukiwanie graczy o ugruntowanej pozycji i bogatym doświadczeniu, takich jak Xhaka, wydaje się być głosem rozsądku, którego kibice pragnęli. Nawet jeśli Xhaka byłby podpisem na krótszy okres, jego wkład w stabilizację i jakość taktyczną mógłby być bezcenny dla projektu budowanego przez Alonso.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.