Atletico Madryt dołącza do Juventusu w walce o Masona Greenwooda.

Znakomita forma Masona Greenwooda w Olympique Marsylia wywołała burzę na rynku transferowym, a jego nazwisko jest teraz na ustach dwóch gigantów europejskiego futbolu. Czy młody Anglik staje u progu kolejnego wielkiego kroku, a może czeka go powrót do Anglii?

Czyżby Marsylia stała się nowym poligonem bitewnym dla mediolańskich i madryckich rywali?

Od momentu transferu do Marsylii, Mason Greenwood eksplodował formą, udowadniając wszystkim niedowiarkom, że jego talent nie wygasł. Obecnie, z piętnastoma bramkami, dzierży miano najlepszego strzelca Ligue 1. Ale to nie tylko krajowe rozgrywki są świadkiem jego geniuszu; we wszystkich rozgrywkach 24-letni Anglik zanotował imponujące 25 goli i osiem asyst w 38 występach. Taka efektywność musi przyciągać uwagę – i tak się dzieje. Do gry włącza się drugi wielki europejski klub, stawiając czoła dotychczasowemu faworytowi.

Włoska prasa donosiła, że Juventus miał już prześledzić grunt pod potencjalny transfer Greenwooda. "Stara Dama" jest gotowa działać, zwłaszcza jeśli Marsylia zawiedzie i nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów. To klasyczna sytuacja: jeśli francuski klub nie zapewni sobie biletu do europejskiej elity, jeden z jego najcenniejszych aktywów może opuścić Stade Vélodrome. Niemniej jednak, ta "Oś Juventus-Marsylia" napotyka nagle na poważny opór.

Atletico Madryt wkracza do gry: Czy „Los Colchoneros” przejmą pałeczkę?

Według informacji przekazywanych przez TEAMtalk, plany Juventusu napotykają na solidnego rywala w osobie Atletico Madryt. Hiszpański klub z Estadio Metropolitano ma Williamsona wysoko na swojej liście życzeń, ale jest to warunkowy cel transferowy. Otóż Greenwood jest traktowany jako potencjalny następca Juliana Alvareza, którego przyszłość w Madrycie jest mocno niepewna. Alvarez, Argentyńczyk z wielkimi ambicjami, który jawnie pragnie walczyć o trofea na najwyższym poziomie, jest łączony z transferem, w tym z Barceloną.

Jeśli Alvarez faktycznie zdecyduje się na odejście, Atletico musi mieć gotowy plan B, a wydaje się, że Greenwood jest opcją A-plus. Źródło podaje, że "Los Colchoneros nieustannie prowadzą szczegółowe analizy" gry byłego skrzydłowego Manchesteru United przez cały sezon, oceniając jego przydatność na letnim rynku transferowym. To pokazuje, że Madryt gra strategicznie, budując siatkę zabezpieczającą przed odejściem swojego obecnego napastnika.

Manchester United ma ukryty wentyl bezpieczeństwa – i to spory!

Dla fanów Czerwonych Diabłów, losy Greenwooda są śledzone z podwójnym zainteresowaniem. Owszem, sprzedali go do Marsylii za 27 milionów funtów, ale tu zaczyna się najlepsza część tej historii dla klubu z Old Trafford. Jak donosi TEAMtalk, Manchester United zachował sobie 50-procentowy udział w prawach do przyszłej sprzedaży!

Oznacza to, że jeśli Marsylia, po fantastycznym sezonie Anglika, zdecyduje się go sprzedać za, powiedzmy, 60 milionów euro, Manchester United automatycznie wzbogaci się o połowę zysku wygenerowanego przez francuski klub. Niezależnie od tego, czy to Juventus, czy Atletico Madryt sfinalizuje transfer, Manchester United czeka solidna premia za "drugie życie" zawodnika. A to nie koniec, gdyż mówi się, że niewymienione z nazwy kluby Premier League również bacznie obserwują sytuację. Czy to możliwe, że zobaczymy Greenwooda z powrotem na Wyspach Brytyjskich, tym razem w barwach innej angielskiej potęgi? Lato zapowiada się elektryzująco.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.