Magazyn piłkarski NewsyBatalia gigantów na dole i u góry tabeli ligue 1.

Batalia gigantów na dole i u góry tabeli ligue 1.

Jarosław Kowalski

Sobota w Ligue 1 zapowiada starcie, które na papierze wygląda jak typowy pojedynek Dawida z Goliatem, choć ostatnie wyniki obu drużyn sugerują, że ten mecz może mieć kilka nieoczekiwanych zwrotów akcji. Na Stade Saint-Symphorien zmierzą się walczący o utrzymanie gospodarze z Metz i rozpędzony, choć ostatnio lekko poturbowany Paris Saint-Germain. Czy ten mecz będzie tylko formalnością dla giganta ze stolicy, czy może lokalni twardziele zdołają ukąsić mistrzów?

Batalia gigantów na dole i u góry tabeli ligue 1.

Kiedy dno spotyka szczyt: Drużyny na krańcach tabeli

Sytuacja w tabeli Ligue 1 pokazuje brutalną przepaść między tymi dwoma zespołami. Paryżanie, mimo że wciąż liczą się w walce o utrzymanie korony, stracili pozycję lidera na rzecz Lens, mając na koncie 33 punkty po szesnastu kolejkach. Z kolei Metz, po niedawnej wpadce 3:1 z Auxerre, niespodziewanie zatonął na samym dnie stawki, dysponując zaledwie 11 punktami. To pokazuje, jak krucha potrafi być stabilność w tej lidze.

Dla Metz, pod wodzą Stéphane’a Le Mignana, listopad jawił się obiecująco – trzy ligowe zwycięstwa z rzędu przed przerwą reprezentacyjną. Niestety, jak bumerang wróciła zła passa: teraz mamy serię trzech porażek z rzędu. Kolejna przegrana oznaczałaby dla nich najdłuższą serię bez punktów od końca sezonu 2023/2024, kiedy to cztery ostatnie mecze to były czyste straty. Co gorsza, ostatnio przegrali u siebie 1:0 z Rennes i usiłują uniknąć drugiej domowej porażki z rzędu w lidze, co byłoby dla nich nowością w tym sezonie. Statystyki domowe Les Merlus nie napawają optymizmem: strzelili jedną bramkę lub mniej w pięciu spotkaniach na własnym boisku, z czego aż cztery razy nie trafili do siatki wcale. Patrząc na hity, musieli uznać wyższość drużyn z top czwórki, tracąc łącznie dziewięć goli, choć udało im się sensacyjnie pokonać ówczesnego lidera, Lens, wynikiem 1:0.

Czy PSG zwalnia tempo w walce o tron?

Paris Saint-Germain, choć wciąż na pozycji wicelidera, po 5:0 rozbiciu Rennes wydaje się wracać na właściwe tory, choć Luis Enrique musi martwić się o pewną niestabilność formy. W porównaniu do zeszłego sezonu, na tym etapie mają o cztery punkty mniej, co sugeruje, że konkurencja faktycznie stawia im opór, a nie tylko „udaje”. Podopieczni Enrique’a są zagrożeni – kolejna porażka ligowa oznaczałaby dla nich trzecią w bieżącej kampanii, co ostatnio zdarzyło się w sezonie 2022/2023 (cztery porażki).

Na szczęście dla paryżan, ich ostatnia forma w decydujących momentach jest solidna. Od porażki z Monaco, zanotowali dwa mecze bez straty bramki we wszystkich rozgrywkach. Problem pojawia się na wyjazdach: na przestrzeni czterech ostatnich spotkań w delegacji (wszystkie rozgrywki) zdobyli tylko punkty, a w dwóch ostatnich meczach wyjazdowych nie zdobyli nawet jednego gola. To sygnał, że na obcych stadionach bywają zaskakująco nieskuteczni. Niemniej jednak, statystyka bezpośrednich starć z Metz jest dla nich absolutnie dominująca: „PSG have won their last 15 competitive matches versus Metz, including seven consecutive away games against them in the top-flight.” Siedem wygranych z rzędu na wyjeździe z tym rywalem to wręcz psychologiczna bariera.

Kadrowe dylematy i potencjalne składy

Problemy kadrowe dotykają obie strony, choć w różnym stopniu. W Metz panuje standardowy szpitalik: Pape Sy z urazem głowy na pewno nie zagra, Urie-Michel Mboula ma kłopoty z mięśniem dwugłowym, a Joseph Mangondo jest niepewny ze względu na problemy z kolanem. Najjaśniejszym punktem pozostaje kapitan Gauthier Hein, który zdobył swoją piątą bramkę w sezonie przeciwko swojej byłej drużynie, Rennes, mimo porażki.

PSG boryka się z klasycznymi problemami wielkiego klubu z przeciążoną kadrą. Achraf Hakimi (naciągnięcie ścięgna), Nuno Mendes (uda), Lucas Beraldo (łydka) oraz Lucas Chevalier (kostka) są wyłączeni. Do tego dochodzi choroba Ousmane Dembélé, który opuścił środowy mecz Ligi Mistrzów. Na szczęście, ten tydzień przyniósł pozytywne wiadomości: Khvicha Kvaratskhelia strzelił dublet w zeszły weekend, a do gry wrócili także Senny Mayulu, Ibrahim Mbaye i Gonçalo Ramos.

Przewidywane składy:

Metz możliwe ustawienie: Fischer; Colin, Gbamin, Sane, F. Toure; Traore, Deminguet; Sabaly, Hein, Tsitaishvili; Diallo.

Paris Saint-Germain możliwe ustawienie: Safonov; Zaire-Emery, Marquinhos, Pacho, Hernandez; Mayulu, Vitinha, Neves, Kang-in, Ramos, Kvaratskhelia.

Prognoza: Czy Metz znajdzie iskrę ratunku?

Patrząc na historyczną dominację PSG i desperację gości, którzy muszą gonić Lens, wydaje się, że ten mecz nie będzie dla nich polem do eksperymentów, a raczej marszem po trzy punkty. Jeśli Paris Saint-Germain jest już we właściwym rytmie, to Metz, mający tendencję do zamykania się i strzelania jednej bramki na mecz, może popełnić błąd, otwierając się na kontry. Kiedy otworzą się w obliczu tak groźnego ataku, konsekwencje będą bolesne.

Orzekamy: Metz 0-4 Paris Saint-Germain. Niestety dla gospodarzy, statystyka jest bezlitosna, a ambicje mistrzowskie PSG nie pozwalają na potknięcia.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment