Paris Saint-Germain dąży do powiększenia przewagi nad Lens w tabeli Ligue 1 w starciu z Nantes.

Nadchodzi kluczowy moment w walce o tytuł Ligue 1, a Paris Saint-Germain ma szansę zdystansować rywali, choć ostatnie potknięcie z Lyonem podkręciło emocje. Na Parc des Princes zawita walczące o utrzymanie Nantes, co na papierze wydaje się formalnością, ale w futbolu nic nie jest pewne.

PSG pod presją: Czy zmiana warty w szatni działa na korzyść?

Losy paryskiego hegemona w tym sezonie są niejednoznaczne. Z jednej strony, status półfinalisty Ligi Mistrzów buduje wizerunek europejskiej potęgi, z drugiej – krajowe podwórko trzyma ich w napięciu bardziej, niż by sobie życzyli. Porażka 2:1 z Lyonem oznacza, że Lens depcze im po piętach, a przewaga stopniała do zaledwie jednego punktu, choć PSG ma jeszcze mecz zaległy. W środowy wieczór będą chcieli ten margines powiększyć i odciąć spekulacje.

Podopieczni Luisa Enrique muszą uważać na pewien niepokojący precedens. Jeśli przegrają z Nantes, będzie to ich druga z rzędu ligowa porażka na Parc des Princes – ostatni raz taka seria zdarzyła się im w 2023 roku. Sytuacja ta, choć mało prawdopodobna, pokazuje, że nawet potęga może popaść w zadyszkę. Ciekawe statystyki przemawiają jednak za gospodarzami: mają stuprocentową skuteczność w tym sezonie Ligue 1, gdy prowadzą do przerwy. Co ciekawe, cztery z pięciu ligowych porażek PSG zanotowało, schodząc na przerwę z deficytem. To sugeruje, że po pierwszym kwadransie gry poznajemy często wynik emocjonalny tego spotkania.

Co więcej, bilans przeciwko zespołom z dolnej tabeli jest imponujący. Z ekipami zajmującymi miejsca w dolnej trójce PSG zanotowało cztery mecze, notując w nich trzy czyste konta. Ostatnie osiem spotkań ze wszystkimi formacjami Nantes, niezależnie od rozgrywek, zakończyło się bez porażki dla Paryżan, w tym skromne zwycięstwo 1:0 na Stade de la Beaujoire w tym sezonie.

Ostatni bastion Kanarków: Halilhodžić desperacko szuka punktów

Sytuacja FC Nantes jest dramatyczna. "Les Canaris" głęboko tkwią w strefie spadkowej. Pięć kolejek do końca rozgrywek, a do bezpiecznej strefy, premiującej do barażu, brakuje im pięciu punktów. Do bezpiecznego miejsca, gwarantującego utrzymanie bez dodatkowych komplikacji, tracą aż dziewięć oczek. Ich tymczasowy menedżer, Vahid Halilhodžić, były szkoleniowiec PSG, staje przed arcytrudnym zadaniem – musi wyczarować punkty w stolicy Francji.

Wyjazdowe mecze nie są dla Nantes balsamem na rany. Od pięciu wyjazdów w Ligue 1 nie zanotowali zwycięstwa, choć w dwóch ostatnich zdołali wywieźć remis. Problem leży w ofensywie, a raczej jej braku na obcych stadionach. Aż siedem razy w tej kampanii Nantes nie strzeliło gola na wyjeździe, wliczając w to trzy ostatnie próby. Zespoły z "wielkiej trójki" to dla nich koszmar – ani jednego punktu i zaledwie jeden strzelony gol w dotychczasowych starciach. Ostatni raz Nantes triumfowało na Parc des Princes w 2022 roku (2:1), jednak remis w dwóch z trzech ostatnich spotkań ligowych z PSG na przestrzeni ostatnich sezonów pokazuje, że niespodzianki się zdarzają.

Kadrowe zagadki i przewidywany finisz

Przed tym starciem obie ekipy borykają się z pewnymi absencjami. W PSG uraz kolana może wykluczyć Fabiana Ruiza, natomiast Nuno Mendes jest oznaczony jako zawodnik wątpliwy z powodu drobnego urazu. Warto odnotować, że Desire Doué i Bradley Barcola grali pomimo problemów zdrowotnych (kontuzja kilka dni wcześniej i boląca kostka). W ataku Khvicha Kvaratskhelia strzelił bramkę w starciu z Lyonem, a Gonçalo Ramos nie wykorzystał karnego w pierwszej połowie – to były iskry w ogólnym letargu.

Nantes ma poważniejsze kłopoty kadrowe. Występ Bahmeda Deuffa stoi pod znakiem zapytania z powodu problemów z dolnym odcinkiem pleców, Fabien Centonze leczy zerwane więzadło krzyżowe, a Kelvin Amian zmaga się z kontuzją pachwiny. Dodatkowo, Dehmaine Tabibou będzie pauzował z powodu zawieszenia. Ich jedynym jasnym punktem w ostatnim, remisowym meczu z Brestem był Mostafa Mohamed, który zdobył bramkę, zanim rywal wyrównał w doliczonym czasie – bolesne to było dla Kanarków.

Przewidywany skład PSG to: Safonov; Hakimi, Marquinhos, Pacho, Beraldo; Zaire-Emery, Vitinha, Neves; Doue, Dembele, Kvaratskhelia.

W szeregach Nantes spodziewamy się: Lopes; Guilbert, Awaziem, Cozza, Machado; Coquelin; Guirassy, Leroux, Lepenant, Abline; Mohamed.

Sędzia na koniec historii: Optymizm gospodarzy ponad wszystko

Choć Nantes potrafi być defensywnie zorganizowane w ostatnich meczach, trudno sobie wyobrazić, by PSG, zmotywowane pojedynkiem o tytuł i szerszą kadrą, nie znalazło drogi do siatki więcej niż raz. Paryżanie mają zbyt wiele do udowodnienia po porażce z Lyonem, a gra u siebie zawsze dodaje im animuszu. Prawdopodobnie zobaczymy mecz, w którym gospodarze kontrolują przebieg, a goście walczą heroicznie, ale ostatecznie nie wystarczy to na pełną pulę.

Nasza prognoza na to starcie to: Paris Saint-Germain 2-0 Nantes.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.