Bitwa gigantów na dnie tabeli Super League.

W ten weekend na boiskach Super League szykuje się prawdziwe starcie tytanów – a raczej, starcie outsiderów, zajmujących dwa ostatnie miejsca w tabeli! Huddersfield Giants podejmie u siebie Toulouse Olympique, a dla obu ekip jest to pojedynek, który śmiało można nazwać "mecz o sześć punktów".

Bitwa na dnie tabeli – koszmar Jima Lenihana i "Basement Battle"

Mecz rozgrywany na Flair Stadium w Dewsbury (co samo w sobie jest kuriozum, o czym później) zapowiada się jako fascynujący test charakteru dla obu formacji. Nowy sternik Huddersfield Giants, Jim Lenihan, miał za sobą debiut, który można określić tylko jednym słowem: apokaliptyczny. Jego podopieczni zostali kompletnie rozbici przez Leeds Rhinos, inkasując aż 52 punkty bez odpowiedzi, co zwiastowało, że czeka go piekielnie trudny powrót do formy.

Lenihan, były gracz Giants, miał zaledwie jeden trening przed starciem z rozpędzonymi Rhinos – to jak wysłanie piechura na spotkanie z czołgiem. Na szczęście, ostatni tydzień z Challenge Cup dał mu nieco więcej czasu na poukładanie chaosu. Niestety, statystyki Giants są brutalne: mają najsłabszy atak i defensywę w całej Super League. Do tego dochodzi osobliwy "home game", który nie odbędzie się na stadionie w Huddersfield. Z powodu koncertu tribute zespołu Spandau Ballet i Paula Hadleya (co za ironia losu!), mecz przeniesiono do Dewsbury. Huddersfield z pewnością chciałby, by ich tymczasowy dom nie stał się miejscem, gdzie ich problemy będą musiały "przejść przez barykady" i nie dadzą rywalom ani jednego "złotego" punktu.

Francuska lekcja i twarda obrona: co potrafi Toulouse?

Toulouse Olympique, choć zajmuje pozycję tuż nad Giants, również nie może spać spokojnie, mając zaledwie dwa punkty przewagi. Francuzi potrafią jednak sprawiać niespodzianki na Wyspach. Ich ostatni wyjazd do Wielkiej Brytanii zakończył się imponującym triumfem 12-4 nad Hull FC, co było ich trzecim zwycięstwem w sezonie i drugim na wyjeździe. To pokazuje, że potrafią sięgnąć po punkty, gdy gra idzie o stawkę.

Od tamtej pory przegrali z Warrington Wolves i Wakefield Trinity, ale te porażki miały pozytywny posmak. Ostatni mecz z Wakefield, zakończony minimalną stratą, pokazał zespół, który walczy do końca. Jak zauważono: > "Sylvain Houles' side finished eight points adrift of Wire before pushing Wakefield all the way, mounting a late fightback that saw them close to within four points of the Trin."

Kluczem do zrozumienia różnicy między tymi dwiema drużynami jest defensywa. Choć Toulouse i Huddersfield zdobyły podobną liczbę punktów w sezonie, to Francuzi wpuścili o 64 punkty mniej! Ta różnica w szczelności obrony może okazać się decydująca podczas wizyty w Dewsbury.

Kadrowe roszady: Odrodzenie Giants kontra debiutali na celowniku

W obozie Huddersfield mamy powody do optymizmu, jeśli chodzi o skład. Jim Lenihan może liczyć na powrót kluczowych graczy. Do 21-osobowej kadry wraca George Flanagan Jr., co stanowi duże wzmocnienie. Wraz z nim meldują się Taane Milne, Asher O’Donnell, Connor Wrench i Rom Burgess. To odświeżenie składu, którego nowy trener potrzebuje jak powietrza.

Tymczasem Toulouse może zadebiutować z nowym nabytkiem, australijskim propem Johnem Toleafoa, pozyskanym z francuskiego Albi. Dla nich to świeża krew, która może dodać ataku potrzebnej siły. Co prawda, Romeo Tropis, wychowanek klubu, który niedawno przedłużył kontrakt, nie znalazł się w składzie na ten mecz, ale jego rozwój to pozytywny sygnał dla przyszłości francuskiego rugby league.

Prognoza: Czy Giants znajdą antidotum na kryzys?

Huddersfield Giants przeżywa głęboki kryzys, a ich formacja obronna przypomina siatkę dziurawą jak ser szwajcarski. Z kolei Toulouse, mimo porażek, prezentuje się ostatnio znacznie solidniej. Biorąc pod uwagę koszmarny początek nowego trenera HuHuddersfield i solidniejszą defensywę gości, wydaje się, że to właśnie Olympique ma większe szanse na zgarnięcie cennych punktów.

Nasza prognoza to: Huddersfield Giants 12-18 Toulouse Olympique. Faworyt na papierze? Niekoniecznie, ale statystyki i ostatnia forma wskazują na triumf Francuzów w tym "basement battle".

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.