Nadchodzi starcie tytanów League One, a emocje sięgają zenitu! Stockport County, rozczarowane po zeszłosezonowym niepowodzeniu w barażach, podejmuje rozpędzone Lincoln City. To nie jest zwykłe spotkanie; to pojedynek o fotel lidera i realne marzenia o Championship. Czy gospodarze zdołają przełamać swoją ostatnią zadyszkę, czy może „The Imps” kontynuują swój marsz ku chwale?

Kto pierwszy, kto z tyłu? Ostra walka o szczyt League One
Sytuacja w czołówce League One jest elektryzująca. Stockport County, aktualnie piąte, traci zaledwie sześć punktów do niepokonanego jak na razie lidera, Cardiff City. Z drugiej strony, Lincoln City, zajmujące drugie miejsce, depcze im po piętach, mając na koncie tylko trzy punkty straty do „Bluebirds”. Oznacza to jedno: piątkowe starcie na Edgeley Park to klasyczny „six-pointer”, mecz, który może zdefiniować, kto faktycznie będzie liczył się w walce o awans do Championship.
Stockport pod wodzą Dave’a Challinora, po tym jak w zeszłym sezonie odpadli w półfinale baraży z Leyton Orient, na pewno ma apetyt na więcej. Mają na liczniku 35 punktów po 20 kolejkach i statystycznie dysponują jednym z najgroźniejszych ataków w lidze – tylko pięć drużyn strzeliło więcej goli. Jednakże, jak to często bywa w futbolu, forma bywa kapryśna. Ostatnie dwa miesiące, listopad i grudzień, przyniosły gospodarzom zaledwie dwa zwycięstwa w sześciu meczach ligowych, co zrzuciło ich z miejsc gwarantujących bezpośredni awans. Challinor z pewnością liczy, że wygrana 2:1 nad osłabionym Mansfield Town w ostatniej kolejce, zapewniona dzięki samobójczemu trafieniu Ryana Sweeneya i bramce głową Jacka Diamond’a, będzie iskrą zapalną dla ponownego rozpędzania maszyny. Drużyna ta desperacko potrzebuje serii dwóch zwycięstw z rzędu, czego nie doświadczyła od października.
Lincoln City: Momentum, które może zmienić wszystko
Goście z Lincoln City wchodzą na Edgeley Park pełni wręcz niezdrowej pewności siebie po prestiżowym zwycięstwie 2:1 nad bezpośrednim rywalem, Cardiff City! Bramki, w tym samobójczy gol Alexa Robertsona i gol głową Sonny’ego Bradleya, dały Impsom awans do strefy bezpośredniego awansu po raz pierwszy w tym sezonie. Marzenie powrotu do drugiej ligi, czego nie doświadczyli od 1961 roku, staje się namacalną rzeczywistością.
Podopieczni Michaela Skubali są w znakomitej dyspozycji ligowej – cztery mecze bez porażki, w których strzelili osiem goli. Szczególnie błyszczy skrzydłowy Reeco Hackett, który miał udział przy czterech z tych trafień. Trzeba jednak zaznaczyć, że pomimo świetnej formy, Lincoln w wyjazdowych meczach ligowych nie triumfował od września. Czy to piątkowe popołudnie będzie przełamaniem tej niechlubnej passy?
Historyczny bilans przemawia jednak za gospodarzami – Stockport zaledwie raz przegrał z Lincoln w ostatnich sześciu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. To jest ten element, który może utrudnić zadanie rozpędzonym gościom.
Personalne potyczki kadrowe: Kogo możemy się spodziewać?
Jeśli chodzi o składy, wydaje się, że menedżerowie będą raczej bazować na sprawdzonych opcjach, choć nie obyło się bez powrotów.
W Stockport kapitan Oliver Norwood melduje się w pełni sił. Wrócił po ponad miesiącu przerwy spowodowanej operacją zakrzepu krwi w nodze i z pewnością zasłużył na ponowne miejsce w wyjściowej jedenastce na starcie z Lincoln. W ataku numerem jeden pozostaje Kyle Wootton, mimo niefortunnego samobója z ostatniej kolejki. Wspierać go będą Diamond oraz Malik Mothersille. Trójkę obrońców ma stworzyć tercet Onyango, Hills i Pye, a Ben Hinchliffe zachowa miejsce między słupkami.
Angażujesz się w ten sezon League One? Pamiętaj, że w futbolu często to psychika wygrywa mecze, a nie tylko umiejętności; Lincoln ma to 'coś’ po ostatnim zwycięstwie.
Lincoln City najprawdopodobniej nie będzie dokonywać roszad po tak ważnym zwycięstwie. Hackett i Jack Moylan utrzymają swoje pozycje na skrzydłach, a Connor McGrandles i Tom Bayliss będą dyrygować grą w środku pola. W ataku duet Street i Draper powinien dostać kolejną szansę. Linia obrony w formacji czworga to znany kwartet: Tendayi Darikwa, Tom Hamer, Bradley i Adam Reach.
Możliwe składy prezentują się następująco:
Stockport County potencjalny skład: Hinchcliffe; Onyango, Hills, Pye; Fevrier, Bailey, Norwood, Osborn; Mothersille, Diamond; Wootton.
Lincoln City potencjalny skład: Wickens; Darikwa, Hamer, Bradley, Reach; Hackett, Bayliss, McGrandles, Moylan; Street, Draper.
Ekspercka prognoza: Czy Lincoln City utrzyma marsz, czy Stockport ich zatrzyma?
Mimo że Lincoln City jest na fali wznoszącej i ma za sobą gigantyczny zastrzyk pewności po pokonaniu lidera, ich bilans wyjazdowy jest problematyczny, odnotowując brak wygranej na obcym terenie od września. Choć „The Hatters” mają ostatnio pewne potknięcia, grając u siebie i posiadając historyczną przewagę psychologiczną, często potrafią wykrzesać z siebie więcej w kluczowych momentach.
Niemniej jednak, osiem strzelonych goli w czterech ostatnich meczach ligowych przez Lincoln to argument, który trudno zignorować. To starcie dwóch ambitnych ekip, ale nasza analiza skłania ku minimalnej przewadze gości. Spodziewamy się zaciętej bitwy, ale postawimy na Stockport County 1-2 Lincoln City.