Belgijski Genk podejmie Freiburg w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Europy.

Nadciąga elektryzujący pojedynek 1/16 finału Ligi Europy, gdzie Freiburg zmierzy się na wyjeździe z belgijskim Genk. Niemiecka maszyna, która pewnie awansowała z fazy ligowej, staje naprzeciwko drużyny, która musiała stoczyć bój w barażach.

Genk kontra Freiburg: Kto wyjdzie z tej batalii zwycięsko?

Europa League znów wzywa, a my mamy przed sobą fascynujący dwumecz. Freiburg, dzięki siódmemu miejscu w fazie ligowej, zagwarantował sobie bezpośredni awans do fazy pucharowej. Z kolei Genk, zajmując dziewiątą pozycję, musiał przebrnąć przez trudny baraż z Dinamo Zagrzeb. I nie był to spacer, choć ostatecznie wygrali 6:4 w dwumeczu. Zwycięstwo 3:1 u siebie i sensacyjne 3:3 po dogrywce w rewanżu pokazały, że Belgowie potrafią walczyć, nawet jeśli ich obrona bywa jak szwajcarski ser.

Co ciekawe, Genk zakończył fazę grupową z zaledwie jednym punktem mniej niż ekipa z Fryburga. To sugeruje, że nie należy ich lekceważyć. Drużyna trenera Nicky'ego Hayena potrafi strzelać gole – notowali co najmniej dwie bramki w czterech kolejnych meczach europejskich. Ale tu pojawia się „ale”. Ich gra defensywna? Prawdziwa tragedia. Stracili 10 goli w siedmiu ostatnich meczach LE, a łącznie osiem w czterech ostatnich spotkaniach we wszystkich rozgrywkach! Hayen zaliczył trzy porażki w 90 minutach w tych czterech meczach, choć wcześniej wygrali sześć z siedmiu pojedynków. Bilans wyjazdowy Genk w Europie to natomiast czysta poezja: pięć zwycięstw i tylko jedna porażka w sześciu wyjazdach. Piłkarze z Genk potrafią wygrywać z dala od domu, co jest interesujące w kontekście czwartkowego rewanżu.

Niemiecka solidność pod znakiem zapytania: Kłopoty ze zdobywaniem bramek na wyjeździe

Freiburg, z drugiej strony, zaprezentował się w fazie grupowej jako zespół o żelaznej defensywie – tylko cztery stracone bramki to drugi najlepszy wynik w stawce. Jednak ich atak? To była najsłabsza ofensywa wśród trzynastu najlepszych drużyn, zdobywając zaledwie 10 goli. Ostatnio w Bundeslidze zremisowali 3:3 z Bayerem Leverkusen, dwukrotnie tracąc przewagę. To była trzecia niemiła niespodzianka w czterech ostatnich meczach, w których nie potrafili wygrać. Co gorsza, w trzech z czterech ostatnich spotkań stracili co najmniej dwie bramki.

Jeżeli chodzi o mecze wyjazdowe, Breisgau-Brasilianer mają poważne powody do zmartwień. Na siedem ostatnich wyjazdów zanotowali pięć porażek, jeden remis i tylko jedno zwycięstwo. Najbardziej alarmujący jest fakt, że "niemiecka strona nie zdołała zdobyć bramki w ciągu 90 minut w swoich ostatnich pięciu meczach wyjazdowych" – to fatalna wróżba przed wizytą na Cegeka Arena. Czy Julian Schuster znajdzie lekarstwo na tę niemoc strzelecką na obcym terenie?

Kadrowe dylematy i potencjalne składy na starcie

Jeśli chodzi o skład, Genk może liczyć na większość swoich kluczowych graczy. W ataku zobaczymy prawdopodobnie duetu Robin Mirisola i Daan Heymans, który ostatnio wpisał się na listę strzelców w Europie. W środku pola Hayen postawi na Nikolasza Sattlbergera i Konstantinosa Karetsasa, chronionych przez defensywną czwórkę z Mujaidem Sadickiem i Matte Smets’em w sercu.

Freiburg zmaga się z mniejszą liczbą kontuzji, ale braki są znaczące. Ze składu wypadają obrońcy Max Rosenfelder i Lukas Kubler. Największą bolączką jest jednak zawieszenie za czerwoną kartkę kluczowego pomocnika, Maximiliana Eggesteina. Kto za niego? Patrick Osterhage jest kandydatem do wejścia do pierwszej jedenastki, potencjalnie tworząc podwójny pivot z Johanem Manzambim. W ataku nie zabraknie talizmanu Vincenzo Grifo na lewej flance, który będzie wspierał Ihora Matanovicia w ataku.

Genk możliwy skład: Lawal; El Ouahdi, Sadick, Smets, Ditu; Sor, Sattlberger, Karetsas, Ito; Heymans, Mirisola.

Freiburg możliwy skład: Atubolu; Treu, Ginter, Ogbus, Gunter; Osterhage, Manzambi; Beste, Suzuki, Grifo; Matanovic.

W mojej ocenie, Freiburg musi natychmiast poprawić swoją formę wyjazdową, by myśleć o awansie, ale ich problemy ze zdobywaniem bramek na obcym terenie są zbyt poważne. Genk, choć ma dziury w defensywie, będzie chciał wykorzystać moment słabości Niemców i czarować publiczność na własnym boisku. Przewiduję minimalne zwycięstwo gospodarzy.

Werdykt: Genk 2-1 Freiburg.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.