Borussia Dortmund kontra Mainz: starcie rozpędzonych drużyn w Bundeslidze.
Nadchodzi starcie tytanów w Bundeslidze, a emocje gwarantowane są już w piątek wieczorem na Signal Iduna Park! Borussia Dortmund, ekscytująca niczym jazda kolejką górską w środku sezonu, podejmie wyzwanie ze strony rezerwowej siły – Mainz 05.
Burza w Dortmundzie: Czy BVB utrzyma mistrzowski kurs?
Fascynująca jest ta transformacja Borussii Dortmund pod wodzą Niko Kovaca. Jeszcze niedawno wydawało się, że BVB znów będzie tylko cieniem dla Bayernu Monachium, ale ich obecna forma jest po prostu nie do zignorowania. Mamy tutaj do czynienia z drużyną, która potrafi wygrywać nawet wtedy, kiedy gra nie porywa. Ostatnie wyniki mówią same za siebie: BVB wygrało pięć ligowych potyczek z rzędu, a starcie z Mainz to szansa na powiększenie tej serii do sześciu zwycięstw.
Absolutnie kluczowe było ich ostatnie wyjazdowe zwycięstwo 2:1 nad Wolfsburgiem. Choć Julian Brandt dał prowadzenie w pierwszej połowie, to Konstantinos Koulierakis wyrównał, a losy meczu rozstrzygnął w końcówce Serhou Guirassy. To jest właśnie mentalność mistrza – wygrywać trudne mecze. Dzięki tej wygranej ekipa Kovaca wskoczyła na drugie miejsce w tabeli, tracąc do lidera sześć punktów, co daje im realne pole manewru, zwłaszcza że Bawarczycy grają swój mecz dopiero w sobotę. Jednym strzałem mogą zmniejszyć stratę do zaledwie trzech punktów!
Co więcej, Signal Iduna Park pozostaje twierdzą niezdobytą dla rywali w Bundeslidze. Do tego dochodzi statystyka defensywna, z której dortmundczycy mogą być dumni: 10 czystych kont, najwięcej w całej lidze. Zastanawia jednak, jak ta żelazna obrona poradzi sobie bez zawieszonego Nica Schlotterbecka.
Odrodzenie Die Nullfunfer: Magia trenera Urs Fischer
Zupełnie inna historia to Mainz 05. Na pierwszy rzut oka ich pozycja w tabeli (14. miejsce) nie budzi respektu, ale ci, którzy oglądają mecze, wiedzą, że trener Urs Fischer dokonał niemalże piłkarskiego cudu. Drużyna, która wydawała się skazana na ligową agonię, teraz rozpędza się niczym pociąg towarowy i znów gromadzi punkty.
Ostatnie spotkanie to potwierdzenie tej tendencji: 2:0 z Augsburgiem, kolejnym zespołem, który ostatnio zaczął odzyskiwać formę. Bohaterem został Nadiem Amiri, który dwukrotnie trafił z rzutów karnych. Ten triumf to dla FSV Mainz trzecie zwycięstwo z rzędu, a cała seria pod wodzą Fischera – mimo iż dopiero się rozkręca – wygląda niesamowicie: tylko jedna porażka we wszystkich rozgrywkach od jego debiutu! Wygrana pozwoliła im odskoczyć od strefy spadkowej, ale czy stać ich na wyczyn w Zagłębiu Ruhry? Na wyjazdach nadal wyglądają krucho – z dziesięciu meczów na obcym terenie wygrali tylko raz.
Kto kogo powstrzyma? Wyzwania kadrowe na Signal Iduna Park
Kluczowe dla tego spotkania będą absencje i rotacje w obu obozach. W Borussii Dortmund najwięcej problemów ma defensywa. Poza wspomnianym Schlotterbeckiem (kartki), kontuzjowany jest Filippo Calixte Mane, a Emre Can prawdopodobnie odpocznie. Będzie musiał improwizować. Możemy spodziewać się, że trójkę obrońców stworzą Niklas Süle, Waldemar Anton i Ramy Bensebaini. Na boku Julian Ryerson i być może Daniel Svensson, choć Yan Couto ma kłopoty żołądkowe. W środku pola, jeśli Marcel Sabitzer nie zdąży po kontuzji łydki, to Jobe Bellingham i Felix Nmecha będą musieli utrzymać środek pola. Z przodu, na guirassy’ego (który znów jest typem numer jeden po ostatnim zwycięstwie), liczą na wsparcie od Juliana Brandta i Maximiliana Beiera, o ile Karim Adeyemi, wracający po urazie kostki, nie będzie gotów do gry.
Mainz również musi się zmierzyć z listą kontuzjowanych. Brakuje kluczowego bramkarza Robina Zentnera. Poza tym, na rekonwalescencji jest Maxim Dal (ACL), a Anthony Caci zmaga się z urazem mięśnia dwugłowego. Do tego dochodzi choroba Lennarda Maloney’a. Trener Fischer, który preferuje trójkę z tyłu, będzie musiał ustawić linię obrony na Stefan Pokrze, Stefanie Bellu i Dominiku Kohrze, przed Danielem Batzem. Na wahadłach operować będą Danny da Costa i Silvan Widmer. Największy problem jest w ataku – Benedict Hollerbach czeka go koniec sezonu (kontuzja Achillesa!), a Armindo Sieb (choroba) i Sota Kawasaki (mięśnie) są wątpliwi. Dlatego postawienie na duet Phillip Tietz i Silas, z Amiri'em za plecami, wydaje się najbardziej prawdopodobne.
Borussia Dortmund możliwy skład wyjściowy: Kobel; Sule, Anton, Bensebaini; Ryerson, Bellingham, Nmecha, Svensson; Brandt, Beier; Guirassy
Mainz 05 możliwy skład wyjściowy: Batz; Posch, Bell, Kohr; Da Costa, Lee, Sano, Amiri, Widmer; Silas, Tietz
Przewidywana ofensywa i defensywna dysproporcja
Patrząc na formę i okoliczności, trudno przewidzieć inną sytuację niż zwycięstwo gospodarzy. Dortmund ma niesamowity pęd, gra u siebie i walczy o każdy punkt w wyścigu o tytuł. To motywuje do maksimum. Mainz, choć poprawiło się drastycznie, z zewnątrz nadal prezentuje się blado. Będziemy świadkami starcia prawdopodobnie najbardziej regularnej ekipy w lidze przeciwko zespole, który nagle odkrył smak wygrywania.
Mój typ: Borussia Dortmund 3-1 Mainz 05. To będzie dobry test dla defensywy BVB bez Schlotterbecka, ale ofensywny impet gospodarzy powinien być zbyt silny. Mainz to groźny przeciwnik, który sprawi problemy, ale na końcu to dortmundczycy zainkasują trzy punkty i wywrą presję na Bawarczykach.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.