Brighton odrzuca ofertę za obrońcę Tuluzy, West Ham blisko transferu Traore, a Maupay wypożyczony do Sevilli.
Wielkie nazwiska w grze, gorące plotki i niespodziewane ruchy – zimowe okno transferowe w europejskim futbolu znowu dostarcza emocji, a kluby walczą o wzmocnienia, by odmienić swoje losy w drugiej części sezonu.
Mewy płaczą nad straconymi milionami: Cresswell poza zasięgiem Brighton
Brighton & Hove Albion, klub znany ostatnio z mądrego zarządzania i wychwytywania talentów, najwyraźniej postanowił zaszaleć na rynku. Ich celem stał się Charlie Cresswell, solidny, 23-letni środkowy obrońca występujący obecnie w barwach francuskiego Toulouse. Anglik, który do Ligue 1 przeniósł się z Leeds United latem 2024 roku, zanotował już 54 występy, co świadczy o jego natychmiastowej adaptacji i wysokiej jakości. Nie dziwi zatem, że jego dyspozycja przykuła uwagę z Wysp.
Według doniesień cenionego dziennikarza Fabrizio Romano, "Mewy" złożyły konkretną ofertę, lecz została ona odrzucona z hukiem. Toulouse miało odrzucić propozycję opiewającą na 24 miliony euro (około 21 milionów funtów). To spora kwota, która niewątpliwie świadczy o determinacji Brighton w celu wzmocnienia defensywy. Co ciekawe, to nie jedyny klub, który musiał się obejść smakiem. Z informacji wynika, że Wolfsburg, ekipa z Bundesligi, również celowała w Cresswella, oferując nawet 25 milionów euro (£22 miliony). Jak donosi Romano, ta propozycja również spotkała się z odmową.
Co więcej, doniesienia sugerują, że nawet ligowi rywale Brighton, Crystal Palace, wykazali zainteresowanie potencjalnym transferem. Jednak na chwilę obecną Toulouse nie ma absolutnie żadnego zamiaru sprzedawać Anglika. Przypomnijmy, że Cresswell to zawodnik z solidnym doświadczeniem młodzieżowym—reprezentował Anglię do lat 21 aż 26 razy—a jego obecny kontrakt z klubem z Ligue 1 jest ważny do lata 2028 roku. To jasno stawia sprawę: Toulouse ma komfortową sytuację i może dyktować warunki, a Brighton musi szukać alternatyw.
Adama Traore ląduje u Nuno: Czy West Ham w końcu odzyska dawny blask?
Przenosimy się na London Stadium, gdzie plotki transferowe przybierają bardziej konkretne kształty. West Ham United, ekipa walcząca o utrzymanie bezpiecznego dystansu od strefy spadkowej, wydaje się być o krok od finalizacji głośnego transferu. Mowa o skrzydłowym Fulham, 30-letnim Adamie Traoré, mistrzu dryblingu, którego forma bywa niestety równie nieprzewidywalna, co jego fryzura.
Według BBC Sport, transfer ma być finalizowany za kwotę bliską 2 milionów funtów. To potencjalny powrót Traoré do menedżera, który doskonale go zna. Adama ma przejść testy medyczne i ponownie połączyć siły z Nuno Espírito Santo, pod którego wodzą błyszczał niegdyś w Wolverhampton Wanderers. Wartość nominalna Traoré mogłaby wydawać się niska, ale biorąc pod uwagę jego status w Fulham (tylko jeden ligowy start na 15 możliwych w tym sezonie), dla Fulham jest to okazja na pozbycie się zawodnika, który nie mieści się w planach.
Dla Młotów, Traoré staje się czwartym wzmocnieniem w styczniowym okienku, dołączając do Pablo Felipe, Taty Castell anosa i Keibera Lamadrid a. To wyraźny sygnał, że zarząd daje Nuno Espirito Santo narzędzia, by wydostać zespół z opresji. Pięć punktów straty do bezpiecznej strefy po 23 kolejkach to sytuacja, która wymaga natychmiastowej reakcji. Kluczowe pytanie brzmi: czy eksplozja szybkości i nieobliczalność Traoré wystarczą, by odmienić losy Hamersów?
Francuski napastnik w Hiszpanii: Neal Maupay szuka szczęścia w Sewilli
Dalej na południe, w La Liga, doszło do transferu, który na papierze wydaje się powrotem do korzeni, a w rzeczywistości jest desperacką próbą odzyskania regularności. Sevilla FC oficjalnie potwierdziła wypożyczenie napastnika Neala Maupaya. Dla kibiców Evertonu i dawnych fanów Brighton, nazwisko to jest doskonale znane.
Przejście Maupaya do Sewilli jest następstwem nieco paradoksalnej ścieżki kariery. Francuz spędził ostatni sezon 2024/25 na wypożyczeniu w Marsylii z Evertonu, by następnie latem tego samego roku stać się tam definitywnym nabytkiem. Problem w tym, że pod wodzą Roberto De Zerbiego, 29-latek zdołał rozegrać zaledwie trzy oficjalne spotkania w tym sezonie. Taka marginalizacja na Stade Vélodrome wymusiła poszukiwanie nowego kierunku.
Teraz Maupay melduje się w Andaluzji. Jak precyzuje Fabrizio Romano, umowa zawiera klauzulę pozwalającą Sevilli na wykupienie napastnika za 6 milionów euro (£5.2 miliona). Sewilla, zajmująca niebezpieczne 11. miejsce w tabeli, zaledwie trzy punkty nad strefą spadkową, potrzebuje natychmiastowej skuteczności. Mimo to, konkurencja w ataku jest zaciekła. Maupay będzie musiał udowodnić swoją wartość w starciu z Akorem Adamsem, Isaakiem Romero i... legendarnym Alexisem Sánchez em. Łatwo nie będzie, ale dla zawodnika, który stracił grunt pod nogami, każda minuta na boisku będzie na wagę złota.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.