Były trener Chelsea Rosenior kandydatem na trenera Paris FC.
Po tym, jak Lewis Rosenior w spektakularny, choć krótki sposób pożegnał się ze Stamford Bridge, jego kariera menedżerska stanęła pod znakiem zapytania. Oczekiwania co do powrotu do Premier League zdawały się mijać z rzeczywistością klubów takich jak Fulham czy Ipswich Town.
Francuski romans Roseniora: Czy Paryż to lekarstwo na traumę z Chelsea?
Anglik, mimo zaledwie 23 spotkań na ławce The Blues, które zakończyły się eskalacją niepowodzeń, najwyraźniej nie zerwał z ambicjami. Po nieudanych próbach zabezpieczenia angaży w Anglii, zwłaszcza w Championship, gdzie perspektywy wydają się realne po tak krótkim epizodzie w topowym klubie, Rosenior ma być bliski powrotu do Ligue 1. Według dziennikarza RMC, Daniela Riolo, 41-latek jest „czystym faworytem” do przejęcia sterów w Paris FC. To zaskakujący zwrot akcji, biorąc pod uwagę, że jego nazwisko było łączone z klubami z Wysp.
Paris FC, beniaminek Ligue 1, zdołał utrzymać się w elicie, zajmując solidne jedenaste miejsce w minionym sezonie. Mimo to, klub postanowił rozstać się z Antoine’em Kombouaré. To właśnie Kombouaré, mimo osiągnięcia bezpiecznej strefy, nie doszedł do porozumienia w sprawie nowego, dłuższego kontraktu. Jak donosi Riolo, Rosenior ma zastąpić 62-latka. Czy to dowód na to, że menedżerowie, którzy „spalili się” w Anglii, we Francji widzą drugą szansę?
Dlaczego Paryż może być strzałem w dziesiątkę dla byłego menedżera Chelsea?
Choć exit z Chelsea niewątpliwie nadszarpnął jego reputację na Wyspach, nie można ignorować jego wcześniejszych osiągnięć. W Strasbourg, Rosenior wykazał się solidną ręką, notując 31 zwycięstw i 15 remisów w 63 meczach. Co więcej, w swoim debiutanckim sezonie doprowadził zespół do siódmej pozycji, co jest wynikiem, którego z pewnością teraz pożąda Paris FC, celując w miejsca gwarantujące europejskie puchary w kampanii 2026/2027.
Dla Roseniora taki ruch ma podwójne korzyści. Po pierwsze, otrzymuje szansę udowodnienia swojej wartości w strukturach, które już zna, co jest kluczowe dla odbudowy stocku trenerskiego. Po drugie, przenosiny do stolicy Francji pozwolą mu pracować z dala od nieustannej, często bezlitosnej prasy angielskiej. Na Stade René Gaillard może spokojnie skupić się na taktyce i budowaniu zespołu, dążąc do powtórzenia sukcesu ze Strasbourgiem, a może nawet go przebić, stawiając Paris FC jako realnego rywala dla klubów takich jak jego były pracodawca, Strasbourg (który zajął ósme miejsce w minionym sezonie).
Choć Riolo zaznaczył, że Walid Regragui również był rozważany jako opcja dla Paris FC, to właśnie Rosenior wydaje się być tym, który otrzymał zielone światło na powrót do Ligue 1. Czy ta kalkulowana zmiana otoczenia i ligi okaże się punktem zwrotnym w jego karierze? Tylko czas pokaże, czy Francja utrzyma Anglika na powierzchni, czy pogrąży go ostatecznie.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.