Chelsea celuje w wzmocnienie obrony i pomocy, pięciu kandydatów na styczeń.
Chelsea, od lat synonim gigantycznych wydatków na rynku transferowym, wchodzi w styczeń 2026 roku z jasnym celem: wzmocnienie składu i walka o trofea pod wodzą Enzo Mareski. Londyńczycy pokazują przebłyski geniuszu, ale sami przyznają, że brakuje im stabilności.
Najpilniejsze potrzeby The Blues: Diagnoza Mareski
Enzo Maresca, szkoleniowiec Chelsea, ma twardy orzech do zgryzienia. Choć sezon 2025/2026 bywa ekscytujący, brakuje konsekwencji w starciach z "różnymi typami przeciwników". To klasyczny problem dla drużyny z olbrzymim potencjałem, ale niestabilną konstrukcją. Klub, pod rządami Todda Boehly'ego, uwielbia sprowadzać największe młode talenty, lecz teraz priorytetem są konkretne luki. Po pierwsze, defensywa. Kontuzje, zwłaszcza ta długa Chevilla Colwilla, sprawiły, że formacja obronna wygląda krucho. Po drugie, środek pola, gdzie Moises Caicedo i Enzo Fernandez są obciążeni nadmierną odpowiedzialnością. Czas na wsparcie, które pozwoli uniknąć kryzysu formy w drugiej połowie kampanii.
Konkretne cele defensywne: Od Maguirea po byłego wychowanka
Chelsea od lat stosuje strategię polowania na perełki, ale w styczniu potrzebuje twardych rozwiązań. Wśród potencjalnych wzmocnień obrony dominuje kilka głośnych nazwisk, które mogą podnieść jakość i stabilność formacji.
Murillo: Droga do Londynu może być długa i kosztowna
Brazylijski stoper z Nottingham Forest, Murillo, od swojego transferu w 2023 roku jest objawieniem Premier League. Łączy siłę fizyczną z doskonałą grą nogą. Już w styczniu 2025 roku Chelsea próbowała go wykupić, ale Forest trzymało cenę. Jak donosi The Athletic, aby wyciągnąć go z City Ground, trzeba by pobić rekordowy transfer Harry'ego Maguire'a (czyli wydać astronomiczne pieniądze). Jeśli Brazylijczyk rzeczywiście myśli o odejściu w 2026 roku, nadchodzące okno transferowe jest dla The Blues ostatnią realną szansą, by zapłacić cenę dyktowaną przez Forest.
Marc Guehi: Powrót syna marnotrawnego?
Były zawodnik akademii Chelsea, Marc Guehi, kapitan Crystal Palace, jest teraz na radarach gigantów. Latem 2025 roku jego potencjalny transfer do Liverpoolu za 35 milionów funtów upadł, a obecny kontrakt wygasa pod koniec sezonu. Oznacza to, że Palace może być zmuszone sprzedać go zimą za niższą kwotę. Dla Chelsea to intrygująca opcja. Jak donoszą media, The Blues mogą mieć przewagę, by przekonać Guehiego do powrotu na Stamford Bridge, biorąc pod uwagę jego 14-letnią historię w klubie, zamiast dołączania do Virgila van Dijka na Anfield. Rywalizacja z The Reds z pewnością będzie zacięta.
Jeremy Jacquet: Francuski diament pod czujnym okiem
Jeremy Jacquet z Rennes to jeden z najbardziej obiecujących młodych obrońców, którego monitorują czołowe kluby, w tym Arsenal i Liverpool. 20-latek wniósł ogromny wkład w dobrą pozycję Rennes w Ligue 1. W kontekście Chelsea mówiło się o kwocie transferu oscylującej w granicach 40 milionów euro. Jeśli The Blues zdołają przechytrzyć konkurencję, Jacquet może stać się filarem defensywy Mareski na lata.
Płynność w ofensywie: Kto dołączy do młodego trzonu?
Chelsea nie zapomina o inwestowaniu w przyszłość ofensywy. Mając już w kadrze Estevao, klub szuka kolejnych "wonderkidów", którzy mogliby natychmiast podnieść jakość i potencjał zespołu.
Konstantinos Karetsas: Ku rewolucji w środku pola
18-letni ofensywny pomocnik z Genk, Konstantinos Karetsas, to fenomen generujący liczby jak doświadczony rozgrywający – już 10 asyst i 2 bramki w sezonie 2025/2026. Grecki reprezentant ma za sobą już ponad 70 meczów seniorskich, co jest niespotykane w tym wieku. Według plotek, Chelsea zdystansowała Arsenal w wyścigu po jego podpis. Jeśli transfer dojdzie do skutku, atak Chelsea może być zasilony przez dwóch 18-latków.
Dylian N'Guessan: Ofensywny łowca z Ligue 2
To zaledwie 17-letni napastnik Saint-Etienne, który przyciągnął uwagę Arsenalu i Chelsea. Blues próbowali już w grudniu, składając ofertę opiewającą na 8 milionów euro, ale ta została odrzucona. Druga liga francuska (Ligue 2) liczy sobie na N'Guessana około 12,5 miliona euro. Chelsea ma nadzieję na znalezienie kompromisu w nadchodzących tygodniach, co sugeruje, że widzą w nim potencjalnego gracza pierwszego składu lub wysoce wartościowy aktyw na przyszłość.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.