Chelsea w czołówce wyścigu po obrońcę Udinese Soleta pomimo problemów z trenerem.
Kolejny kryzys w Chelsea, a w tle transferowe szaleństwo. Gdy Stamford Bridge drży w posadach po odejściu Enzo Mareski, uwaga mediów mimowolnie przenosi się na potencjalne wzmocnienia obrony.
Oumar Solet: Obrońca z Serie A, który rozgrzewa zmysły The Blues i konkurencji
O ile na Stamford Bridge działo się dotąd wszystko poza stabilnością – od rewolucji właścicielskiej po niemal coroczne wymiany trenerów (a teraz już menedżerów, biorąc pod uwagę odejście Mareski i spekulacje wokół Liama Roseniora jako wczesnego faworyta) – o tyle na rynku transferowym ta machina nie może się zatrzymać. Chelsea, nawet w okresie luk w zarządzaniu, wydaje się zdeterminowana, by wzmocnić swoje tyły, a najnowszym celem na radarze ma być 25-letni stoper Udinese, Oumar Solet. Choć wiek 25 lat nie pasuje idealnie do młodzieżowego profilu, jaki zwykle preferują właściciele, jego cechy mogą być antidotum na bolączki, które ujawniła choćby kontuzja Leviego Colwilla.
Dlaczego Solet? Przede wszystkim, Francuz świetnie czuje się w grze nogami, co jest kluczowe przy próbach wyprowadzania piłki spod pressingu – arte, z którym londyńczycy miewali nieliche problemy. Raporty wskazują, że jego zdolności dystrybucyjne są na elitarnym poziomie w kontekście jego obecnego klubu. Mówimy tu o zawodniku, który jest absolutnym rekordzistą w zespole Udinese pod względem prób podań:
Solet ma na koncie 1030 prób podań, co stawia go znacząco przed drugim w zestawieniu Jesperem Karlstromem (656).
To czysta statystyka mówiąca o jego komforcie z piłką przy nodze – coś, co ma być fundamentem nowoczesnego futbolu, a co Koledzy z obrony Chelsea próbowali często realizować bez niezbędnej płynności. Jednak Solet nie jest centusiem, którego można kupić tanio, zwłaszcza gdy na horyzoncie czai się cała śmietanka ligi.
Czy Solet ma parametry, by zasilić czołówkę angielskiej piłki nożnej? Analiza statystyczna
Przenosiny do Premier League to gigantyczny skok, a Solet musi być gotowy na fizyczne zestawienie z napastnikami z najwyższej półki. Choć jego umiejętności w budowaniu akcji ofensywnych są niekwestionowane, kwestia pojedynków powietrznych może budzić pewne obawy.
Jego skuteczność w pojedynkach powietrznych oscyluje wokół 59,5 procenta. Choć to solidna liczba, na tle obecnych stoperów Chelsea wypada nieco blado. Porównajmy: Benoît Badiashile osiąga 60%, Tosin Adarabioyo ma 67,4%, a nawet Wesley Fofana potrafi wygrywać 68,4% powietrznych starć. To sugeruje, że jeśli Chelsea transferuje Oumara Soleta, będzie musiała zapewnić mu partnera w defensywie, który będzie absolutnie dominujący w powietrzu. Inaczej – będziemy oglądać ten sam problem, tylko z nową twarzą.
Pięć klubów Premier League walczy o francuskiego stopera: Jak Chelsea wygra tę licytację?
I tu dochodzimy do sedna problemu, który jest bardziej palący niż kwestia tego, kto usiądzie na ławce trenerskiej: walka o transfer. Jak donosi TEAMtalk, Chelsea nie jest jedynym zainteresowanym. Oumar Solet znajduje się na celowniku aż czterech innych klubów z elity angielskiej piłki: Tottenham Hotspur, Crystal Palace, West Ham United i Manchester United. To tworzy niesamowicie ciasny rynek.
Kluczowym czynnikiem, który może zaważyć na decyzji defensora, jest stabilność. I tu Chelsea ma olbrzymi problem. Po odejściu Mareski, londyńczycy będą szukać swojego piątego stałego menedżera od momentu przejęcia sterów przez Todda Boehly'ego w 2022 roku. Ta niestabilność jest niemal toksyczna dla transferowych negocjacji.
Z drugiej strony, rywale tacy jak Tottenham czy Manchester United, choć sami bywają niestabilni (w United spekulacje wokół Erika ten Haga, w Spurs o przyszłości Thomasa Franka czy Rubena Amorima), nie wykazują obecnie takiego poziomu "wolatyzmu" jak The Blues. Dla ambitnego Francuza, który chce się rozwijać, wybór ekipy skaczącej z trenera na trenera może być trudny do przełknięcia.
Co ciekawe, potencjalni konkurenci mogą sami się osłabiać. W przypadku West Ham, walka o utrzymanie (choć ostatnio się poprawili) niekoniecznie jest atrakcyjna dla gracza celującego w europejskie puchary. Crystal Palace, z kolei, może stracić nie tylko trenera Olivera Glasnera, ale także swoją kluczową postać defensywy, Marca Guéhiego. Transfer na Selhurst Park mógłby nie przyspieszyć kariery Soleta tak, jak by tego oczekiwał.
Dlatego, paradoksalnie, mimo chaosu na ławce, to właśnie unikalna pozycja Chelsea na rynku – niemal nieograniczone fundusze i perspektywa gry w topowym klubie – może przeważyć, jeżeli tylko zarząd szybko zdecyduje się na konkretną, wiarygodną ofertę i, co ważniejsze, na osobę, która przekona Soleta do projektu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.