Decydujący bój Universitario z Deportes Tolima o awans w Copa Libertadores.
Oto jest moment prawdy w Copa Libertadores! Estadio Monumental staje się areną decydującej walki Grupy B, gdzie Universitario podejmie Deportes Tolima. Stawka jest olbrzymia: dla jednej z drużyn to może być ostatni gwizdek w tych rozgrywkach.
Ostatni dzwonek dla Kremowych: co musi się stać, żeby Universitario wygrało ten bilet?
Sytuacja Universitario jest dramatyczna, wręcz napięta jak struna gitary przed finałowym riffem. Zespół Héctora Cupera ma tylko pięć punktów i zajmuje trzecie miejsce, mając tyle samo "oczek" co ostatnie Nacional. To oznacza, że dla nich jakakolwiek inna opcja niż zwycięstwo w środowy poranek będzie równoznaczna z pożegnaniem z marzeniami o fazie pucharowej Copa Libertadores. A spójrzmy prawdzie w oczy – ostatnie mecze nie napawały optymizmem.
Niedawny bezbramkowy remis z Moqueguą w lidze peruwiańskiej tylko uwydatnił ich bolączkę. To już czwarty mecz z rzędu, w którym Los Cremas nie potrafią umieścić piłki w siatce rywala. Ostatni raz cieszyli się z bramki 8 maja, kiedy Alex Valera trafił w 33. minucie w starciu z Coquimbo Unido. To jest problem, bo w Libertadores, gdzie liczy się każda bramka, taka pasa musi zostać przerwana. Mimo tych problemów, w Liga 1 plasują się solidnie, zajmując czwarte miejsce, co pokazuje, że potencjał jest, ale clutch momenty w pucharze to inna bajka. W ostatnich pięciu meczach grupowych Universitario odniosło dwa remisy i dwie porażki, strzelając ledwie pięć goli.
Deportes Tolima: Kolumbijska zadyszka przed domem sławy
Z kolei Deportes Tolima przybywa do Limy w atmosferze gęstej od rozczarowań. O ile w Copa Libertadores radzili sobie przyzwoicie, co pozwoliło im złapać drugi fotel w grupie (dwa punkty przed Universitario), o tyle krajowe podwórko dało im solidny kubeł zimnej wody. Niedawna porażka w półfinale fazy play-off kolumbijskiego Apertura z Atletico Nacional, gdzie po domowej klęsce 0:1, na wyjeździe polegli 1:3, była bolesna.
Co gorsza, pomiędzy tymi dwoma meczami z Atletico Nacional, Kolumbijczycy zaliczyli potworny łomot od Coquimbo Unido, przegrywając aż 3:0. Ten wynik zatrzymał ich serię dwóch zwycięstw z rzędu w Libertadores i zepchnął na drugie miejsce. Jak podsumowuje to statystyka? Mamy bilans jednego zwycięstwa i aż siedmiu porażek w ostatnich dziesięciu spotkaniach ogółem. Lucas Gonzalez musi odnaleźć psychologiczną kotwicę dla swojego zespołu, bo to, co działo się w krajowych rozgrywkach, może rzutować na presję w Limie. Jeśli jednak im się uda wygrać, a jednocześnie Coquimbo Unido nie sprosta wyzwaniu, Toli mogą nawet wskoczyć na pozycję lidera grupy. Mimo to, statystyki ostatnich dziesięciu meczów malują obraz drużyny niestabilnej.
Kto wyjdzie z tej taktycznej szarpaniny? Przewidywania na Estadio Monumental
Wiadomo, że przy tak wysokiej stawce obie ekipy nie będą chciały popełnić samobójstwa taktycznego. Universitario, grając u siebie, poczuje ten dodatkowy napęd. Pamiętajmy, że na Estadio Monumental w tym roku wygrali aż siedem z dziesięciu spotkań – to jest ich twierdza, w którą muszą wierzyć. Hector Cuper nie będzie miał do dyspozycji weterana Horacio Calcaterry, który opuści siódmy mecz z rzędu. Mimo to, atak ma potencjał – Alex Varela z czterema golami w siedmiu ostatnich występach, wspierany przez Edinsona Floresa i Lisandro Alzugaraya, musi zacząć strzelać.
Po stronie Tolimy największym zmartwieniem jest kondycja Luisa Sandovala, który zszedł z boiska z kontuzją w meczu z Atletico Nacional. Jeśli nie zdoła się wykurować, pałeczkę przejmie Adrian Parra. Zespół Volpiego będzie walczył o utrzymanie przewagi. Biorąc pod uwagę problemy ofensywne gospodarzy i nerwowość gości po ligowych blamażach, intuicja podpowiada, że to będzie twarda, defensywna batalia. Mamy do czynienia z meczem, gdzie instynkt przetrwania może być ważniejszy niż fajerwerki. Nasza analiza sugeruje, że Universitario rzuci wszystko na jedną szalę, ale Tolima, zmobilizowana koniecznością utrzymania remisu, zdoła się obronić.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.