Magazyn piłkarski NewsyDwa oblicza Chelsea kontra rozpędzona Aston Villa: kto wygra ligowy hit?

Dwa oblicza Chelsea kontra rozpędzona Aston Villa: kto wygra ligowy hit?

Jarosław Kowalski

W meczu, który idealnie oddaje dualizm dzisiejszej piłki, Chelsea zaprezentowała oblicze godne dwóch różnych zespołów, zaledwie remisując z Newcastle 2:2. Choć dla podopiecznych Enzo Mareski to kolejne stracone punkty w walce o Ligę Mistrzów, to iskra nadziei pojawiła się w drugiej połowie. Z drugiej strony mamy rozpaloną formą Aston Villę, która pędzi ku europejskim nadziejom!

Dwa oblicza Chelsea kontra rozpędzona Aston Villa: kto wygra ligowy hit?

Chelsea: Spektakl Jeckylla i Hyde’a, czyli jak nie wygrać meczu

Remis Chelsea z Newcastle to klasyczny przykład rozchwianej formy, która martwi kibiców na Stamford Bridge. Pierwsza połowa była, nie owijając w bawełnę, fatalna. Jak zauważył Alex Roberts, to było absolutnie „abysmalne” widowisko. Druga natomiast pokazała, że potencjał tam drzemie, ale czy to wystarczy, by realnie walczyć o czołowe czwórki? Enzo Maresca z pewnością ma powody do frustracji, ponieważ te stracone punkty bolą, gdy rywale depczą po piętach.

Morgan Rogers: Król, którego nie da się zatrzymać (jeszcze)

Podczas gdy Chelsea zmagała się z samą sobą, Aston Villa kontynuuje niesamowitą passę, notując siedem ligowych zwycięstw z rzędu. Jest to fenomenalny odwrót, biorąc pod uwagę, że początek sezonu był dla nich koszmarny – zero bramek w pierwszym miesiącu! Kluczową postacią tej rewolucji staje się Morgan Rogers.

Rogers, podobnie jak jego drużyna, potrzebował czasu, by wejść na najwyższe obroty, ale teraz wydaje się nie do zatrzymania. Dwa dublety z rzędu, w tym arcydzieła przeciwko Manchesterowi United, stawiają go w czołówce kandydatów do „dziesiątki” reprezentacji Anglii latem. Jednak nadchodzące starcie z Chelsea będzie dla niego prawdziwym testem. Jak słusznie zauważono, obrona The Blues – zwłaszcza jeśli na prawej obronie wybiegnie Reece James – nie da mu takiego luksusu, jaki zapewnił mu Leny Yoro przy jego pierwszym golu przeciwko United, pozwalając na „wolność gry”. Przy obecnej dyspozycji, Rogers ma siedem goli w siedemnastu meczach Premier League, co jest imponującym wynikiem. Czy Villa zdoła utrzymać swojego nowo odkrytego supergwiazdora na dłużej? To pytanie za miliony funtów.

Reece James: Czy to faktycznie najkompletniejszy zawodnik w lidze?

Nie ma co ukrywać, że The Blues mogą dziękować wszystkim siłom wyższym za obecność Reece’a Jamesa. Jego rola w niedawnym remisie z Newcastle była wręcz heroiczna. Mieliśmy popis z obu stron boiska: raz zdobywał bramkę z rzutu wolnego, a chwilę później ratował klub desperackim wślizgiem, by zatrzymać Harveya Barnesa. To była kwintesencja występu kompletnego zawodnika. Prawdopodobnie trudno jest znaleźć jakiekolwiek realne wady w jego obecnej grze.

Pytanie, które nurtuje kibiców i ekspertów przed starciem z Villą, brzmi: gdzie Maresca go ustawi? Czy wróci na prawą obronę, co wydaje się bardziej logiczne, by skasować zagrożenie ze strony Rogersa, czy może zamelduje się w środku pola, by dyrygować grą swojego zespołu?

Aktualizacje kadrowe: Powroty i długie nieobecności

Dla Chelsea mamy dobre wieści: Liam Delap i Estêvão wrócili do składu. Angielski napastnik powrócił szybciej, niż początkowo przewidywano; teraz pozostaje mu jedynie odpalić strzelbę. Niestety, lista kontuzjowanych nadal odstrasza: Levi Colwill (zerwanie więzadła krzyżowego), Roméo Lavia (uda) i Dário Essugo (uda) pozostają poza zasięgiem i nie widać rychłej poprawy ich sytuacji.

Ekipa Aston Villi, z kolei, raczej nie zmieni drastycznie jedenastki, która pokonała ostatnio Manchester United. Stracili jednak kilku kluczowych graczy. Z powodu choroby wypada Harvey Elliott. Kontuzje wykluczają Rossa Barkleya (kolano), Tyrone’a Mingsa (ścięgno podkolanowe) i Pau Torresa (łydka). Do listy osłabień dochodzi Evann Guessand, powołany do reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej w zastępstwie za kontuzjowanego Sebastiena Hallera, co oznacza jego nieobecność przez najbliższy miesiąc. To spory cios dla ofensywy Unai Emery’ego.

Ostatnie słowo: Kto zwycięży w tej bitwie na wygrane?

Enzo Maresca i Chelsea statystycznie radzą sobie całkiem nieźle w konfrontacjach z czołówką, a to z pewnością należy do tej kategorii. Jednak wszystko, czego dotknie obecnie Aston Villa, wydaje się zamieniać w czyste złoto, co jest efektem pracy, o jakiej wiele klubów może tylko pomarzyć. Mimo to instynkt podpowiada, że to oni zatrzymają rozpęd The Blues. Przewidujemy zwycięstwo gości, 3-1.

0 / 5. Ocen: 0

Podobne artykuły

Leave a Comment