Ekspert przewiduje komplet zwycięstw dla Manchesteru City i Arsenalu w końcówce Premier League.

Wyścig o tytuł Premier League między Manchesterem City a Arsenalem wchodzi w fazę absolutnie krytyczną, a stawka jest wyższa niż kiedykolwiek. Zaledwie pięć kolejek dzieli nas od rozstrzygnięcia, a obie drużyny, z identyczną liczbą 70 punktów i identycznym bilansem bramkowym, pokazują, że dominują nad resztą ligi.

Paul Dickov stawia wszystko na jedną kartę: „Obaj wygrają wszystko”

W obliczu tak zaciętej rywalizacji, intuicja byłych zawodników, którzy znają mentalność tych klubów, jest na wagę złota. Paul Dickov, były gracz zarówno Arsenalu, jak i Manchesteru City, nie pozostawia złudzeń co do swojego typu. W ekskluzywnej rozmowie ze Sports Mole, Dickov wprost stwierdził, że nie widzi scenariusza, w którym którykolwiek z liderów miałby się potknąć.

„Nie sądzę, by były jakiekolwiek miny. Czuję, że jeśli obie drużyny zaprezentują się na swoim najwyższym poziomie, wygrają wszystkie swoje mecze. Po prostu uważam, że obie drużyny są o poziom wyżej niż reszta w Premier League w tym roku. Jeśli zagrają tak, jak potrafią, to szczerze widzę, jak obie wygrywają każdy mecz” – przekonywał Dickov.

Jeśli faktycznie scenariusz przewidywany przez byłego reprezentanta Anglii się sprawdzi, o tytule zdecyduje różnica bramek, co oznacza, że każda strata, każde stracone trafienie może okazać się katastrofalne. Warto odnotować, że Arsenal ma szansę wyprzedzić City już w ten weekend, jeśli pokona Newcastle, ponieważ Obywatele mierzą się w półfinale Pucharu Anglii.

Czy terminarz Guardioli to tykająca bomba zegarowa? Analiza ostatnich meczów City

Patrząc na pozostałe spotkania, wydaje się, że kalendarz Manchesteru City ma w sobie więcej potencjalnych "skórki od banana" niż harmonogram Kanonierów. Pep Guardiola musi zmierzyć się z Evertonem na Goodison Park, a potem z Bournemouth na wyjeździe. Do tego dochodzi mecz z Aston Villą w ostatniej kolejce, który może okazać się decydujący.

Dickov rzeczywiście wskazuje, że ten ostatni mecz na Villa Park może być "przełomowy", ale nie oszczędza też innych rywali:

„Wielu ludzi patrzy na wyjazdowe spotkanie z Evertonem jako trudne, ale bilans Evertonu u siebie nie jest świetny. To nie jest już ta sama twierdza Goodison Park, co w poprzednich latach, ale to naprawdę trudne miejsce do grania. Bournemouth leci w górę w tej chwili, więc to też będzie trudne”.

Warto pamiętać o jednym istotnym szczególe logistycznym: jeśli Aston Villa dotrze do finału Ligi Europy (20 maja), może to wpłynąć na ich przygotowania do starcia z City 24 maja. Czy to chwilowe wyczerpanie podopiecznych Unaia Emery'ego da przewagę Obywatelom? Na razie pozostaje to w sferze spekulacji, ale to właśnie ten ostatni mecz sezonu jest dla Dickova czerwoną flagą.

Pięta achillesowa Arsenalu: presja Ligi Mistrzów a ligowe "przetrwanie"

Arsenal Mikkela Artety ma za sobą niezwykle udaną kampanię, ale teraz muszą udźwignąć podwójne obciążenie – walkę o trofeum krajowe i powrót na salony europejskich rozgrywek. Ich najbliższe spotkanie to starcie z Newcastle, które, choć teoretycznie "na papierze" trudne, przychodzi w momencie, gdy Sroki straciły impet, notując pięć porażek w siedmiu ostatnich ligowych meczach.

Dickov sugeruje, że Arsenal może być zmuszony do stosowania taktyki "przetrwania wyniku", co jest znakiem mistrzowskiej drużyny, ale jednocześnie symptomem mniejszej dynamiki niż City.

„Potem patrzymy na Arsenal. Wyjazd do West Hamu – ta drużyna wciąż walczy o utrzymanie. Wyjazd do Crystal Palace nigdy nie jest łatwy, ale Manchester City pokazał przeciwko Burnley, że nawet nie będąc w pełni sił, potrafią zgarnąć punkty. Arsenal robił to często w tym sezonie i może będzie musiał to zrobić ponownie. Dla mnie widzę, że obie drużyny wygrają każdy mecz, a potem wszystko sprowadzi się do różnicy bramek”.

Arsenal musi wykazać się żelazną odpornością psychiczną, zwłaszcza biorąc pod uwagę starcia z Atletico Madryt w Lidze Mistrzów, które zbiegają się w czasie z kluczowymi meczami ligowymi. Styl, w jakim Kanonierzy zdobędą punkty w tych trudniejszych momentach – czy będą to efektowne zwycięstwa, czy wymęczone 1:0 – zadecyduje o tym, czy uda im się utrzymać City za plecami do ostatniego gwizdka.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.