Ekspert wspiera decyzję Tottenhamu o postawieniu na Kinsky'ego zamiast Vicario

W Tottenhamie po sezonie 2025/2026 wiatr zmian ewidentnie dmucha w kierunku zmian na pozycji numer jeden. Gigantyczne kontrowersje wokół Guglielmo Vicario zepchnęły go na boczny tor, a jego miejsce, ku zaskoczeniu niektórych, ma zająć Antonin Kinsky.

Nocny koszmar i nagły renesans: Jak Kinsky przejął stery

Nigdy nie jest łatwo zastąpić podstawowego bramkarza, zwłaszcza po serii słabszych występów. Kariera 23-letniego Czecha w Tottenhamie wisiała na włosku po katastrofalnym wieczorze w Lidze Mistrzów przeciwko Atletico Madryt, gdzie dwa błędy doprowadziły do utraty goli, a on sam został zmieniony w 17. minucie – to był moment, który dla wielu oznaczał definitywny koniec jego aspiracji na White Hart Lane. A jednak, jak to często bywa w futbolu, los dał mu drugą szansę, a on wykorzystał ją w spektakularny sposób.

Kiedy Guglielmo Vicario zszedł na operację przepukliny, Kinsky wskoczył między słupki w Premier League i kompletnie odmienił narrację. Notując kluczowe czyste konta przeciwko Wolverhampton Wanderers i Evertonowi, a do tego popisując się obroną sezonu w meczu z Leeds United, Czech udowodnił, że dysponuje nieocenionym charakterem i umiejętnościami. Ostatecznie, wystąpił we wszystkich ostatnich siedmiu ligowych spotkaniach, pomagając Spursom uniknąć realnych problemów z utrzymaniem, a teraz wszystko wskazuje, że Roberto De Zerbi widzi w nim swojego przyszłego numer jeden. Co więcej, sam klub przypieczętował jego przyszłość, nagradzając go nowym kontraktem aż do roku 2031!

Brad Friedel: Ekspert nie ma wątpliwości co do czeskiego superbohatera

Były bramkarz Tottenhamu, Brad Friedel, podzielił się swoimi przemyśleniami z portalem Sports Mole i nie pozostawił złudzeń co do obecnej hierarchii. Legenda bramki uważa, że odejście Vicario i awans Kinsky’ego to nie tylko słuszna, ale wręcz konieczna decyzja.

"Vicario od jakiegoś czasu nie wyglądał na komfortowego," stwierdził Friedel. "Pod koniec zeszłego sezonu Kinsky wyglądał na pewnego siebie w bramce, zanotował kilka kluczowych interwencji i co najważniejsze, naprawdę dobrze odbudował się po tamtym wieczorze w Madrycie."

Friedel komplementuje mentalność młodego zawodnika, podkreślając jego siłę psychiczną w obliczu początkowej porażki.

"Lubię go. Jest imponujący, ma pewność siebie, wierzy we własne umiejętności, a De Zerbi wydaje się dawać mu dodatkową pewność siebie. Dlatego też uważam, że jest w stanie przejąć koszulkę z numerem jeden i pokazać wszystkim, jak dobrym bramkarzem jest."

Warto odnotować kuriozalny fakt: pomimo fantastycznej końcówki sezonu, Kinsky nie znalazł się w ostatecznej kadrze Czech na Mistrzostwa Świata 2026, odpadając z listy po wstępnym powołaniu. To tylko potwierdza, że jego forma w klubie jest na zupełnie innym poziomie niż uznanie na arenie międzynarodowej.

Co dalej z Guglielmo Vicario? Powrót do Włoch coraz bliżej?

Choć Vicario wrócił do zdrowia po operacji przepukliny na tyle wcześnie, by być dostępnym na końcówkę sezonu, De Zerbi konsekwentnie trzymał go na ławce rezerwowych w starciach z Chelsea i Evertonem. To wymowny sygnał dla 29-letniego Włocha. Przed operacją był niekwestionowanym numerem jeden, ale nagle zaczęły krążyć plotki o jego powrocie do Serie A.

Obecnie transfer do Juventusu jawi się jako wysoce prawdopodobny scenariusz. Dla Tottenhamu, który zapłacił za niego 15,9 miliona funtów w 2023 roku (włoski golkiper zanotował 29 czystych kont w 117 meczach), teraz jest najlepszy moment, by wygarnąć maksymalną kwotę. Przypomnijmy, że Vicario wchodzi w ostatnie dwa lata swojego kontraktu.

Działania zarządu zdają się potwierdzać gotowość na pożegnanie Włocha. Przybycie Martina Dúbravki na zasadzie wolnego transferu z Burnley sugeruje, że De Zerbi układa kadrę z Kinskym jako pewniakiem "jedynką", Słowakiem jako solidną rezerwą, a Vicario w zasadzie poza planami. To klasyczny moment przebudowy – twarde decyzje na rynku transferowym, które, zdaniem ekspertów, powinny przynieść Tottenhamowi stabilizację na dłużej.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.