Oto spotkanie, którego obie drużyny potrzebują jak powietrza! Fiorentina, po tygodniach koszmarnej passy, w końcu odetchnęła, ale czy w końcu wygra też na wyjeździe? Parma, uwięziona w strefie zagrożenia, czeka na mecz na własnym boisku, by odczarować Stadio Tardini. Czy to sobota, w której zacznie się marsz ku ratunkowi, czy może Viola zgotuje gospodarzom zimny prysznic?

Rewolwerowcy z Florencji: Koniec czarnej serii, ale czy to już powrót do formy?
Ostatni weekend przyniósł Fiorentinie upragnione katharsis. Po męczącym okresie 15 meczów bez zwycięstwa w Serie A, Viola wreszcie wyzwoliła emocje, demolując Udinese 5:0. Nie oszukujmy się – duża w tym zasługa czerwonej kartki dla golkipera rywali już w siódmej minucie! To była złota szansa, którą Moise Kean, ten napastnik, który ostatnio bardziej przypominał cień samego siebie, wykorzystał perfekcyjnie, notując dublet.
Jednak koniec passy to nie koniec problemów. Sytuacja w klubie to istny dramaturgiczny majstersztyk: strata dwóch trenerów i dyrektora sportowego w ciągu kilku miesięcy! Paolo Vanoli, obecny boss, jest pod ogromną presją. Jego drużyna okupuje fatalne, 20. miejsce, mając na koncie zaledwie dziewięć punktów, co zostawia ich pięć oczek za bezpieczną strefą. Do tego dochodzi kompromitująca eliminacja z fazy play-off Ligi Konferencji po porażce z Lausanne. Dziś, przed ostatnim meczem kalendarzowego 2025 roku, dla Fiorentiny kluczowe jest zdobycie pierwszej wygranej na wyjeździe od maja. Jeśli to się uda, zbliżą się do Parmy na dystans zaledwie dwóch punktów.
Parma: Dom, który stał się twierdzą wroga
Dla Parmy, która balansuje tuż nad strefą spadkową, ta konfrontacja to starcie z bezpośrednim rywalem. Statystyki historyczne niestety nie napawają optymizmem Gialloblu: nie wygrali oni żadnego z ostatnich sześciu ligowych starć z Fiorentiną, a ich ostatni triumf nad nimi datuje się na rok 2019.
Co gorsza, forma na własnym stadionie to koszmar. Z sześciu ostatnich gier u siebie bez zwycięstwa, gospodarze mogą wyciągnąć jeden wniosek: muszą zacząć punktować w domu. W ostatnim meczu, w którym mieli szansę podtrzymać nienajgorszą serię dwóch wygranych z czterech ostatnich spotkań, popełnili kardynalny błąd, przegrywając 1:0 z Lazio grającym w dziewiątkę. Carlos Cuesta (nawiasem mówiąc, jego zespół powitał Alessandro Circatiego po urazie kostki, ale wciąż brakuje Abdoulaye Ndiaye) ma za sobą dwa tygodnie przerwy, ponieważ Fiorentina rozgrywała Superpuchar Włoch, co teoretycznie dało mu czas na przygotowanie taktyczne. Ale czy przygotowanie przełoży się na boisko?
Kto kogo zawiedzie? Problemy kadrowe rzucają cień na prognozy
W sektorze gości wciąż panuje spory bałagan kadrowy. Z powodu kontuzji opuścił ostatnie zwycięstwo Robin Gosens, a wraz z nim powrót na murawę opóźniają Pablo Mari i Jacopo Fazzini. W obronie sporej dziury narobił Tariq Lamptey, który wciąż rekonwalescencja po zerwaniu więzadła krzyżowego. Do tego dochodzi zawieszenie kluczowego obrońcy, Luca Ranieriego, który niedawno stracił kapitańską opaskę na rzecz… Davida De Gei. Vanoli ma twardy orzech do zgryzienia w defensywie.
Podczas gdy Rolando Mandragora przewodzi klasyfikacji strzelców Violi z pięcioma bramkami, Parma opiera się na Mateo Pellegrino, który ma na koncie cztery trafienia i którego losy transferowe mogą być niepewne już w styczniu. Najbardziej prawdopodobne składy sugerują, że De Gea stanie w bramce, a w ataku Fiorentiny obok Keana zobaczymy Gudmundssona. Parma stawia na sprawdzone opcje w środku pola, z Estouezem i Keitą na czele, a Pellegrino jako główną broń ofensywną.
Parma możliwy skład: Corvi; Britschgi, Delprato, Valenti, Valeri; Bernabe, Estevez, Keita; Benedyczak, Ondrejka; Pellegrino
Fiorentina możliwy skład: De Gea; Pongracic, Comuzzo, Viti; Dodo, Mandragora, Fagioli, Ndour, Parisi; Gudmundsson, Kean
Ostatni gwizdek w 2025 roku – typujemy niespodziewany triumf gości
Patrząc na obecną dyspozycję, aż trudno uwierzyć, że Parma zdoła wygrać. Ich bilans domowy jest jednym z najgorszych w lidze, a to, że Lazio zagrało w dziewięciu, a oni i tak polegli, świadczy o głębokich problemach mentalnych. Dodajmy do tego dwutygodniową przerwę, która mogła wybijać z rytmu, a droga do zwycięstwa Parmy wydaje się wyboista. Fiorentina co prawda ma chaos w strukturach, ale przełamanie z Udinese musi dać im wiatr w żagle. Choć z Ranierim zawieszonym, to ich siła ofensywna, nawet w tym kipiszu, wydaje się większa. Stawiamy na to, że Viola w końcu zdobędzie swoje pierwsze ligowe punkty na wyjeździe w tym fatalnym sezonie.
Mój werdykt: Parma 1, Fiorentina 2.