Fiorentina walczy o utrzymanie, Sassuolo chce awansu do pierwszej dziesiątki.
Nadchodzi kluczowy moment dla Fiorentiny: czy "Viola" wreszcie przypieczętuje utrzymanie w Serie A, czy Sassuolo uprzykrzy im życie w drodze po wyższe miejsce w tabeli? Ten niedzielny pojedynek na Stadio Franchi to więcej niż trzy punkty – to test nerwów i pokaz siły w końcówce sezonu.
Fiorentina: Koniec Pasma Nurkowania czy Kontynuacja Niebezpiecznej Gry?
"Viola" wciąż kopie, by utrzymać się na powierzchni. Ostatni remis 1:1 na wyjeździe z Lecce, choć wywalczony, nie uspokaja sytuacji do końca. Fakt, że podopieczni Paolo Vanoli przedłużyli serię bez porażki w lidze do sześciu spotkań, to niewątpliwy plus. Jednak osiem punktów przewagi nad strefą spadkową to wciąż matematyczna otchłań, którą trzeba zamknąć definitywnym zwycięstwem. Po rozczarowaniu w Lidze Konferencji, gdzie odpadli z Crystal Palace, cały wysiłek skupił się na ligowym przetrwaniu, co jest poniekąd gorzką misją dla klubu tej renomy.
Gdy Moise Kean, ich główny strzelec, nadal zmaga się z dyspozycją fizyczną, ciężar zdobywania bramek rozkłada się po całym zespole. Dane statystyczne są tu fascynujące: osiem ostatnich goli strzelonych przez Fiorentinę w lidze zdobyło osiem różnych postaci – to pokazuje solidarność, ale i brak jednego, niezawodnego egzekutora. Co więcej, atmosfera na Stadio Franchi, która na początku sezonu była "mroźna", powoli wraca do normy, zwłaszcza po ostatnim triumfie nad Lazio we Florencji. Teraz ich celem jest zdobycie dwóch kolejnych zwycięstw u siebie w Serie A po raz drugi w tym sezonie – to krok w stronę normalności.
Sassuolo: Czarna Owca, Która Chce Zepsuć Święto
Nie można lekceważyć gości. Sassuolo, które w grudniu wygrało u siebie z Fiorentiną 3:1, ma powody do dumy. Drużyna Fabio Grosso, beniaminek, z dorobkiem 45 punktów po 33 meczach, notuje jeden z najlepszych wyników dla debiutanta w Serie A w ostatniej dekadzie. Choć utrzymanie jest już zapewnione z komfortowym zapasem, apetyty rosną. Ostatnia wygrana 2:1 z wysoko notowanym Como tylko podsyca nadzieje na finisz w pierwszej dziesiątce.
Grosso zbiera laury i z pewnością ma na stole propozycje. Jednak nawet tak doświadczony menedżer musi martwić się jedną, powtarzającą się bolączką swojej jedenastki: fatalnym startem. Statystyki są brutalne: Sassuolo straciło najwięcej goli w pierwszych kwadransach gry w tym sezonie. Co więcej, "Neroverdi" stracili bramkę przed przerwą w każdym z ostatnich sześciu spotkań. To jest drzwi, które gospodarze muszą spróbować wyważyć od pierwszego gwizdka. W ostatnim meczu M'Bala Nzola, były gracz Fiorentiny, pokazał, że potrafi odwracać losy spotkań, zmieniając w ataku Andrea Pinamontiego.
Absencje i Potencjalne Konfrontacje na Murawie
Kadrowa układanka zawsze dodaje kolorytu. Po stronie gospodarzy Paolo Vanoli musi sobie radzić bez kontuzjowanych Niccolo Fortiniego i Taryqa Lampteya, a do tego Marin Pongracić pauzuje za kartki. Zmartwieniem są również stany Robin Gonsensa i Fabiano Parisiego. Z drugiej strony, Jack Harrison z Leeds United, który asystował i strzelał w ostatnich występach, może wystartować obok Piccoliego, napędzany formą (jedna bramka i dwie asysty w trzech ostatnich ligowych meczach).
W szeregach Sassuolo brakuje przede wszystkim niesfornego Domenico Berardiego – to już drugi mecz jego zawieszenia za awanturę w tunelu. To stwarza szansę dla Cristiana Volpato na kontynuowanie gry na prawym skrzydle. Arijanet Muric, podstawowy golkiper, wraca po lekkim urazie, co jest ulgą, choć Stefano Turati spisał się solidnie. Bár Josh Doig może wrócić na lewą obronę po pauzie, obrona Sassuolo nadal cierpi na braki w głębi składu z powodu kontuzji Romagny, Pieragnolo i Fali Cande.
Przewidywane składy (dane mogą ulec zmianie):
Fiorentina (możliwy skład): De Gea; Dodo, Rugani, Ranieri, Balbo; Ndour, Fagioli, Mandragora; Harrison, Piccoli, Gudmundsson
Sassuolo (możliwy skład): Muric; Walukiewicz, Muharemovic, Idzes, Doig; Kone, Matic, Thorstvedt; Volpato, Pinamonti, Lauriente
Dla Fiorentiny ta szansa na "odklejenie się" jest nie do przecenienia. Choć Sassuolo to doskonale poukładany zespół Fabio Grosso, ich otwartość w pierwszych minutach meczu może okazać się gwoździem do trumny w tym spotkaniu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.