Bitwa o utrzymanie: Fiorentina zmierzy się z wicelcem Lecce.
Nadchodzi starcie tytanów w walce o utrzymanie w Serie A, gdzie w poniedziałek na Stadio Via del Mare zmierzą się Lecce i Fiorentina. Podczas gdy „Viola” dynamicznie oddala się od strefy spadkowej, gospodarze nurkują w tabeli, a każdy punkt jest na wagę złota.
Dramat Salentini kontra niespodziewana odwilż we Florencji
Sytuacja w dolnej części tabeli Serie A jest elektryzująca, a najbliższe spotkanie Lecce z Fiorentiną to klasyczny pojedynek „o sześć punktów”. Niestety dla kibiców z Salento, trajektorie obu drużyn w ostatnich tygodniach są jak dwa bieguny. Fiorentina, pomimo ligowego dławienia się formą, nagle złapała wiatr w żagle, podczas gdy Lecce prezentuje obraz głębokiego kryzysu.
Dla „Violi” czwartkowy wieczór przyniósł smutny koniec kampanii w Lidze Konferencji Europy. Choć zwyciężyli 2:1 z Crystal Palace na własnym terenie, dwumecz zakończył się porażką 4:2 w dwumeczu. Mimo to, jak to ujął analityk, na Stadio Franchi „chociaż przywrócili część dumy”, teraz cała uwaga musi skupić się na utrzymaniu ligowego bytu.
Co ciekawe, Fiorentina nabrała niesamowitego tempa w lidze. Ich ostatnie zwycięstwo 1:0 nad Lazio, okraszone „heroizmem kapitana Davida de Gea”, wydłużyło ich krajową serię bez porażki do pięciu meczów. To sprawiło, że podopieczni Vanoli są w komfortowej sytuacji – mają kontrolę nad własnym losem na sześć kolejek przed końcem. To, co budzi podziw, to fakt, że Fiorentina niemal potroiła swój średni wynik punktowy z ostatnich dziewięciu spotkań, ustępując pod tym względem ustępując jedynie mistrzom Włoch z Napoli oraz głównemu faworytowi do Scudetto, Interowi Mediolan. Czy uda im się zanotować trzecie z rzędu zwycięstwo w Serie A po raz pierwszy od lutego 2025? Statystyki przemawiają za nimi: na pięć ostatnich wizyt na Via del Mare, Fiorentina triumfowała trzykrotnie, zdobywając łącznie trzynaście bramek.
Ostatni dzwonek: Gdzie podziała się skuteczność Lecce?
W odwrotnym nastroju znajduje się Lecce. Giallorossi, którzy cieszyli się ze zwycięstwa w jesiennym starciu z Fiorentiną po golu Medona Berishy, teraz tkwią głęboko w strefie spadkowej po czterech kolejnych porażkach. Odczuwalna jest powracająca choroba Lecce – brak goli. W tych czterech przegranych spotkaniach strzelili tylko raz. To absurdalne, ale podopieczni Eusebio Di Francesco strzelili mniej goli niż jakikolwiek inny zespół spośród pięciu najlepszych europejskich lig tego sezonu.
Jeżeli dno tabeli jest już niemal przesądzone dla dwóch najsłabszych ekip, a Cagliari i Fiorentina uciekają, Lecce i Cremonese będą walczyć o nieszczęsne osiemnaste miejsce. Porażka 2:0 w Bolonii była kolejnym ciosem. Od początku roku kalendarzowego Lecce przegrało 11 z 16 meczów, a co gorsza, mają tendencję do załamywania się, gdy jako pierwsi tracą bramkę. Razem z Cremonese, mają najmniejszą liczbę punktów zdobytych po utracie prowadzenia – zaledwie jeden! To musi martwić Di Francesco, który ryzykuje dołożeniem kolejnego klubu do swojego, być może, niechlubnego dorobku w kontekście spadków.
Kadrowe Zawirowania i Prognoza Wyniku
Oba zespoły zmagają się z problemami kadrowymi, ale inaczej akcentują swoje bolączki. W szeregach Fiorentiny absolutnie kluczowym tematem jest powrót na pełne obroty ich czołowego strzelca, Moise Keana, który nadal walczy o pełną sprawność. Do tego dochodzą wątpliwości wokół Fabiano Parisiego. Na plus dla Vanoli powrót Dodo po zawieszeniu w UEFA oraz fakt, że Marco Brescianini wznowił treningi. Nadal poza grą pozostają Niccolo Fortini i długoterminowy nieobecny Tariq Lamptey.
W Lecce sytuacja wydaje się być bardziej dramatyczna. Wciąż nieobecni są Berisha, Francesco Camarda oraz Kialonda Gaspar. Riccardo Sottil, wypożyczony skrzydłowy, może nie zagrać przeciwko swojemu macierzystemu klubowi z powodu uporczywego problemu z plecami. Do tego dochodzi poważny uraz więzadła krzyżowego u reprezentanta Togo, Sadika Fofany, który będzie wyłączony na kilka miesięcy. Bez Camardy, cała nadzieja na ofensywę spoczywa na nieskutecznych Nikola Stulicu i Walidzie Cheddirze, którzy łącznie uzbierali tylko cztery bramki w lidze.
Lecce możliwy skład: Falcone; Veiga, Siebert, Gabriel, Gallo; Ramadani, Coulibaly; Pierotti, Gandelman, Banda; Stulic.
Fiorentina możliwy skład: De Gea; Dodo, Pongracic, Ranieri, Gosens; Ndour, Fagioli, Mandragora; Solomon, Piccoli, Gudmundsson.
Mimo potencjalnego zmęczenia po środowym boju w Europie, Fiorentina jest w trendzie wznoszącym i powinna bezlitośnie wykorzystać nerwowość gospodarzy. Lecce nie zdobyło bramki od blisko 357 minut gry w Serie A, a ta fatalna dyspozycja w ataku niemal na pewno okaże się dla nich zgubna. Przewidujemy lekkie, ale pewne zwycięstwo gości.
Nasza prognoza: Lecce 0-2 Fiorentina
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.