Huddersfield Town z nowym trenerem zmierzy się z walczącym o utrzymanie Blackpool.

Sobota na Accu Stadium zapowiada się jako elektryzujące starcie w League One, gdzie stawką jest coś więcej niż tylko trzy punkty. Huddersfield Town, drużyna tętniąca nową energią, podejmie rozpaczliwie walczące o utrzymanie Blackpool.

Nowy rozdział w Huddersfield: Trzy zwycięstwa i rewolucja Liama Manninga

Huddersfield Town wchodzi w ten mecz z niesamowitym impetem. Po trudnej pierwszej części sezonu w League One, nastąpiła zmiana warty i transfer Liama Manninga na trenerską ławkę w połowie stycznia okazał się strzałem w dziesiątkę. Przed jego przybyciem sytuacja była daleka od idealnej – 39 punktów po 27 meczach i wyraźne problemy, zwłaszcza po porażkach ze Stockport County i Burton Albion.

Manning jednak odmienił anatomię drużyny. Trzy kolejne zwycięstwa to dowód na to, że jego metody działają. Mówimy tu o solidnych wygranych 1:0 z Bradford City i Luton Town, a ostatnio o pasjonującym zwycięstwie 3:2 na wyjeździe z Peterborough United. Padły tam grad goli i emocje do ostatnich minut. Jak donosi źródło, ten wyjazdowy triumf przypieczętował Cameron Humphreys, który "przywrócił prowadzenie i zapewnił wszystkie trzy punkty w ostatnich minutach". To mentalność zwycięzców, której potrzebowali.

Obecnie szósty zespół w tabeli, "The Terriers" mają sześć punktów przewagi nad siódmym Luton Town, co daje im komfortową pozycję w walce o baraże. Co więcej, tracą zaledwie jeden punkt do piątego miejsca i cztery do ścisłej czołówki. Czwarte zwycięstwo z rzędu, a trzecie pod wodzą nowego menedżera na własnym stadionie, jest absolutnie w zasięgu ręki.

Blackpool: Szesnaste miejsce i długa lista zmartwień

Po drugiej stronie barykady mamy Blackpool, które przeżywa sezon pełen rozczarowań. Drużyna zajmuje 18. pozycję z zaledwie 32 punktami po 29 meczach i znajduje się niebezpiecznie blisko strefy spadkowej – tylko jeden punkt dzieli ich od strefy zagrożonej degradacją.

Początkowo zatrudnienie byłego kapitana, Iana Evatta, w październiku dało promyk nadziei, ale ostatnie wyniki to absolutny obraz nędzy i rozpaczy. Wszakże, ich bilans w ostatnich sześciu ligowych potyczkach to jeden triumf i aż pięć porażek, przy bilansie bramkowym 6 zdobytych do 12 straconych. Ostatnio, po porażce u siebie ze Stockport County, przegrali na wyjeździe z Luton Town po golu Jordana Clarka na dwadzieścia minut przed końcem spotkania.

To, co uderza, to fatalna gra na wyjazdach. Blackpool notuje drugą najgorszą serię wyjazdową w lidze – zaledwie 10 punktów zdobytych na obcym terenie. Z drużyną taką jak rozpędzone Huddersfield, wyjazd na Accu Stadium wydaje się być koszmarem. Ian Evatt desperacko potrzebuje cudu, by jego zespół odkleił się od strefy spadkowej.

Kadrowe łamigłówki: Kto będzie walczył na murawie?

Sytuacja kadrowa to kolejna oś, na której widać różnicę między tymi dwoma klubami. Huddersfield Town wciąż musi radzić sobie z absencjami Jacka Whatmougha, Seana Roughana i Antony'ego Evansa, którzy leczą kontuzje. Dodatkowo, brakuje napastników – Bojan Radulovic opuści mecz, a Alfie May kontynuuje zawieszenie. Nowe wypożyczenie, Ryan Hardie, prawdopodobnie nie będzie gotowy do gry od pierwszej minuty.

Manning musi więc polegać na sprawdzonych opcjach. Według analizy, Dion Charles powinien ponownie dowodzić formacją ataku, wspierany przez Marcusa Harnessa. Cameron Humphreys, zdobywca zwycięskiego gola w zeszłym tygodniu, z pewnością będzie naciskał na miejsce w podstawowym składzie w środku pola. Możliwy skorygowany skład "Terriers" to: Nicholls; Balker, Low, Wallace; Sorensen, Ledson, McGuane, Humphreys, Mumba; Harness; Charles.

Natomiast Blackpool mierzy się z prawdziwą inwazją urazów. Hayden Coulson, Fraser Horsfall, Kamarl Grant, Andy Lyons, George Honeyman, Albie Morgan, Joel Randall i Dale Taylor – to lista nieobecnych, która paraliżuje Evatta. W ataku rodzi się konkurencja między Michaelem Obafemim, Joshem Bowlerem, Tomem Bloxhamem i Niallem Ennisem, mając u boku kluczowego Ashley’a Fletchera, który ma już 12 goli w League One. W środku pola, w obliczu braku Morgana i Honeymana, Jordan Brown utworzy duet z Lee Evansem. Spodziewana trójka obrońców to Casey, Ihiekwe i Husband. Możliwa XI Blackpool: Peacock-Farrell; Casey, Ihiekwe, Husband; Hamilton, Evans, Brown, Ashworth; Bloxham, Fletcher, Obafemi.

Prognoza starcia gigantów w walce o Ligę 1

Analizując formę i składy, kurs wydaje się być jasny. Mimo braków kadrowych w formacji ofensywnej, Huddersfield Town pokazało charakter i jakość pod skrzydłami Manninga, wygrywając na trudnym terenie w zeszły weekend. Blackpool jest zespołem złamanym, pełnym absencji i odczuwającym skutki fatalnej passy wynikowej. Nie ma co liczyć, że drużyna walcząca o przetrwanie nagle odzyska rezon na wyjeździe przeciwko rozpędzonemu rywalowi.

To starcie pachnie pewnym zwycięstwem gospodarzy, którzy chcą utrzymać presję na czołówce. Nawet bez Radulovica i Maya, jakość w składzie "Terriers" jest nieporównywalnie wyższa niż u "The Tangerines", którzy mają poważniejsze problemy egzystencjalne w tej kampanii. Dlatego też, nie owijając w bawełnę, stawiamy na pewną wygraną podopiecznych Manninga. Nasza śmiała prognoza to: Huddersfield Town 2-0 Blackpool.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.