Wakefield Trinity pewne zwycięstwa nad walczącymi o pierwszy punkt Huddersfield Giants.
Nadchodząca niedziela w Super League zapowiada się elektryzująco, choć dla jednych może to być festiwal gry, a dla drugich znowu bolesna lekcja pokory. Wakefield Trinity, w porywającej formie, podejmie u siebie outsidera rozgrywek, Huddersfield Giants.
Czy Trinity pogrąży gigantów na ich własnym stadionie?
Wakefield Trinity zdaje się odnajdywać rytm na kluczowym etapie sezonu. Ostatni tydzień szałowej formy przypieczętowali efektownym triumfem 36 do 10 na wyjeździe przeciwko Hull FC na MKM Stadium. Co prawda tydzień wcześniej zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię przez rewelacyjnych Wigan Warriors (przegrana 48 do 10), co przerwało ich serię trzech zwycięstw z rzędu (obejmującą ekipy takie jak Catalans Dragons, Toulouse Olympique i Hull KR), ale Daryl Powell ma powody do optymizmu.
Obecnie zawodnicy Powella zajmują solidne piąte miejsce w tabeli, mając solidną czteropunktową przewagę nad Leigh Leopards. To oznacza, że walka o play-offy jest w pełni realna. Co więcej, Trinity spogląda wyżej, mając na horyzoncie Leeds Rhinos – strata do lidera wynosi już tylko cztery punkty. Jakby tego było mało, statystyki historyczne działają na korzyść gospodarzy: Wakefield notuje cztery kolejne triumfy nad swoimi rywalami z West Yorkshire, w tym lutowe zwycięstwo 18 do 16.
Huddersfield Giants: Czy koszmar w Super League się nie skończy?
Podczas gdy Wakefield walczy o prestiżowe miejsce w fazie pucharowej, sytuacja Huddersfield Giants jest dramatyczna. Drużyna zamyka tabelę Super League, a ostatnie wyniki zmuszają do zadawania niewygodnych pytań o ich przyszłość w elicie. Impuls dla rywali – York Knights – którzy pokonali Castleford Tigers, tylko pogłębił ich izolację; The Giants tracą teraz cztery punkty do najbliższego rywala w walce o utrzymanie.
Z dorobkiem zaledwie dwóch zwycięstw w piętnastu dotychczasowych spotkaniach, dyspozycja Huddersfield budzi grozę. Ostatnia porażka z walczącym St Helens dobitnie to potwierdziła – 38 do 6, a to już trzeci raz w sześciu meczach, kiedy podopieczni Jima Lenihana nie zdobyli nawet dziesięciu punktów. Drużyna z desperacką potrzebą "zresetowania" sezonu, celuje w wywalczenie pierwszego triumfu nad lokalnym rywalem od trzech lat. Ostatnia forma obu ekip to jak dzień i noc: Wakefield (L W W W L W) kontra Huddersfield (L L L L L L).
Kadrowe potyczki: Kto wzmocni, a kto osłabi szeregi?
W zespole Wakefield, choć Lachlan Walmsley jest blisko powrotu, jego występ w niedzielę wydaje się mało prawdopodobny. Powell zdecydował się na jedną zmianę w 21-osobowym składzie, wprowadzając Jordana Williamsa kosztem Matty’ego Stortona. Młody Kian McGann, który pokazał się z dobrej strony przeciwko Hull FC, utrzymał swoje miejsce.
Po stronie Giants, nowy nabytek Zane Dunford zanotował debiut w zeszłym tygodniu i z pewnością pojawi się na boisku ponownie. Menedżer Jim Lenihan musi radzić sobie z ubytkiem Lee Kershawa, który wrócił do macierzystego Hull KR. Zac Woolford również wypada ze składu po ocenie urazu głowy. Pozytywnym akcentem jest powrót do gry Adama Swifta oraz Connora Wrencha, co powinno wzmocnić formację zewnętrzną zespołu.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.