St Helens liczą na przełamanie negatywnej passy w starciu z ostatnim Huddersfield Giants.
Przed nami starcie na dnie, ale z zaskakującym fabularnym zwrotem akcji: St Helens desperacko pragnie przerwać serię bez zwycięstwa w Super League, a na ich drodze staje ligowy outsider, Huddersfield Giants.
Kryzys u Świętych: Jak długa potrwa ta seria?
St Helens, niegdyś synonim dominacji w Super League, przechodzi wyraźnie trudniejszy okres. Trzy mecze bez zwycięstwa to nie przelewki dla klubu z takimi aspiracjami. Ta niemoc spowodowała, że drużyna spadła aż na szóste miejsce w tabeli. Spójrzmy na ostatnie potknięcia: bolesna porażka 30-10 z Castleford Tigers na wyjeździe, następnie 24-16 z Leeds Rhinos i kulminacja – 18-6 u siebie przeciwko Warrington Wolves. Najbardziej zabolał zeszłotygodniowy derbowy ból. Choć podopieczni Paula Rowleya wyszli na prowadzenie, to ostatecznie oddali inicjatywę rywalowi, pozwalając na zdobycie 18 niekontrolowanych punktów.
Obecnie Saints mają zaledwie dwa punkty przewagi nad Leigh Leopards, a do ligowych liderów, Leeds, tracą sześć oczek. To sytuacja, która musi budzić niepokój w szatni. Wszyscy jednak liczą na historyczną poprawę nastrojów, ponieważ St Helens może pochwalić się serią czternastu kolejnych zwycięstw starć bezpośrednich z Huddersfield. Niemniej jednak, ostatnie spotkanie w maju nie było spacerkiem – Saints męczyli się, zwyciężając 26-18, co sugeruje, że nawet na papierze faworyt musi się liczyć z oporem.
Giganci w głębokim dołku: Czy Super League jest dla nich za trudne?
Zupełnie inna historia rysuje się po drugiej stronie barykady. Huddersfield Giants notują siedem porażek z rzędu. Alarmy dzwonią na czerwono, a dyskusje fanów rugby league zaczynają dotykać fundamentalnej kwestii: czy Giants mają jeszcze miejsce w elicie rozgrywek? Fatalna forma nie sprowadza się tylko do wyników; same występy na boisku budzą ogromne wątpliwości.
Ostatnia kolejka to bolesna klęska 36-12 na terenie Hull FC. To już dwunasta porażka Giants w sezonie Super League i co gorsza, trzeci mecz z rzędu, w którym drużyna tracą minimum 36 punktów. Nowy trener, Jim Lenihan, w swoich pierwszych trzech meczach zaobserwował zdobycie zaledwie 28 punktów przez swój zespół – to katastrofalny bilans, biorąc pod uwagę, ile punktów notorycznie tracą. Jedynym, co może dawać im promyk nadziei, jest fakt, że w ostatnim boju ze St Helens potrafili nawiązać walkę. Tego rezultatu będą chcieli powtórzyć w niedzielę.
Transferowe trzęsienie ziemi i kto w ogóle zagra?
Kadrowa sytuacja w St Helens to istny rollercoaster, i to raczej w złym znaczeniu tego słowa. Drużynę wstrząsnęła niespodziewana decyzja skrzydłowego Kyle’a Feldta, który opuścił klub, stając się drugim zawodnikiem zwolnionym w tym sezonie po Agnatiusie Paasim. Sytuacja jest napięta kadrowo z powodu kontuzji: Jonny Lomax, Noah Stephens i Deon Cross dołączyli do listy nieobecnych. Kapitan Matty Lees oraz Jake Wingfield, który zerwał więzadło krzyżowe przednie (ACL), są wyłączeni z gry do końca sezonu. Do tego Nene Macdonald jest nieobecny od dłuższego czasu, a Lewis Murphy znów zmaga się z problemami ze łokciem.
Na szczęście nie wszystko stracone. W składzie meldują się Jacob Host i Harry Robertson, a Jackson Hastings wraca po zawieszeniu. Wśród gości, nowy nabytek Zane Dunford może zaliczyć debiut po transferze z Brisbane Tigers. Lewis Jagger wraca do składu, podczas gdy Harry Rushton i Connor Wrench odpoczywają.
Składy prezentują się następująco: St Helens 21-osobowy skład: Welsby, Robertson, Percival, Sailor, Walmsley, Clark, Sironen, Wright, Klemmer, Host, Delaney, Whitley, Whitby, Shorrocks, Dagnall, MacDonald, Davies, Humphreys, Hastings, Suluka-Fifita, Swarbrick. Huddersfield Giants 20-osobowy skład: Evalds, Gagai, Milne, Lolohea, Powell, Woolford, Burgess, O’Donnell, Rogers, English, King, Greenwood, Rush, Cozza, Flanagan Jr, Patolo, Russell, Geyer, Kershaw, Jagger, Dunford.
Prognoza: Słabsze ogniwo kontra przełamanie niemocy
Obie drużyny tkwią w poważnym kryzysie, to bezsprzeczne. St Helens walczy o zahamowanie spadku formy, a Giants o znalezienie jakiegokolwiek sensu w swojej grze. Mimo niewątpliwych problemów kadrowych i słabej serii, to St Helens dysponuje głębszą jakością, aby ostatecznie pchnąć ten mecz na swoją korzyść i przerwać tę niewygodną passę. Huddersfield Giants w ostatnich tygodniach prezentowało poziom, który nie daje wiary w odwrócenie złej passy, zwłaszcza na terenie rywala. Oczekujemy przewagi Saints, ale nie będzie to spacerek. Sądząc po tendencjach, stawiamy na wynik 18-12 dla gospodarzy.
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.