Nadchodzi czwartek, a na Stadio Artemio Franchi szykuje się starcie, które dla jednej ze stron może okazać się dramatyczne. Fiorentina, pogrążona w kryzysie, podejmie Dynamo Kijów w ramach piątej kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Czy Viola zdoła wybudzić się z letargu, czy kontynuowana będzie fatalna seria, która spycha ich coraz niżej zarówno w Serie A, jak i na arenie europejskiej?

Fiorenza w agonii – czy Vanoli uratuje tonący okręt?
Dla kibiców Fiorentiny, powrót Stefano Pioliego, a następnie zastąpienie go Paolo Vanolim, miało być sygnałem do poprawy. Niestety, zamiast rewolucji, otrzymaliśmy festiwal rozczarowań. Pod wodzą nowego szkoleniowca, Viola pozostaje bez zwycięstwa od pięciu spotkań. Choć początek zremisowany (remisy z Genoą i Juventusem), nastała dewastacja: trzy porażki z rzędu, w tym ta kluczowa 1:0 z AEK Ateny.
Sytuacja klubu z Toskanii jest niepokojąca. Fiorentina zajmuje obecnie 17. miejsce w europejskich rozgrywkach, co w kontekście faworyzowania przed startem sezonu, jest wynikiem skandalicznym. Co gorsza, ich pozycja w rodzimej Serie A to dno tabeli, zmuszając klub do walki o utrzymanie w lidze krajowej i jednoczesnego patrzenia na plecy w walce o fazę pucharową Kontynentalnej Ligi Konferencji. Zaledwie dwa zwycięstwa na starcie fazy ligowej nie wystarczą, gdy ostatnie wyniki rysują obraz totalnego rozbicia.
Kijów szuka ratunku – pożegnanie starego i nadzieja na nowe
Goście ze wschodu, Dynamo Kijów, również przeżywają europejski marazm. Cztery dotychczasowe mecze to bilans trzech porażek i zaledwie jednego zwycięstwa. Ostatnia klęska 2:0 z Omonią była bezpośrednią przyczyną zwolnienia trenera Ołeksandra Szowkowskiego. Na jego miejsce wskoczył Ihor Kostiuk, który, choć przejął stery w trudnym momencie, zdołał w końcu doprowadzić drużynę do zwycięstwa nad Kudrivką w miniony weekend, przerywając tym samym passę czterech porażek z rzędu we wszystkich rozgrywkach.
Dla Dynama to mecz o symboliczną dumę i próbę podniesienia się z kolan. Obecnie zajmują 27. pozycję w tabeli, dwa punkty za Rijeką, co stawia ich w sytuacji, gdzie awans do fazy play-off zależy nie tylko od ich wyników, ale i od potknięć rywali. Kostiuk mierzy się z historyczną przeszkodą: Dynamo nigdy nie pokonało Fiorentiny w sześciu dotychczasowych próbach. Czy czwartkowe starcie będzie przełamaniem tej złej passy?
„Dynamo musi odnieść pierwsze zwycięstwo nad Fiorentiną w siódmym podejściu, co podkreśla skalę wyzwania stojącego przed Niebiesko-Białymi w Toskanii.”
Personalne bolączki i brak decyzyjności pod bramką
Skład Fiorentiny, choć wydaje się relatywnie zdrowy pod względem liczby absencji, cierpi na brak kluczowych zmiennych. Trener Vanoli będzie musiał sobie radzić bez kontuzjowanych Jacopo Fazziniego (kostka), Táriqa Lampteya (kolano) oraz Robina Gosensa.
Na plus można zaliczyć statystyki Cher Ndoura, który ma udział w trzech z sześciu goli Violi w tych rozgrywkach – to już połowa ich dorobku! Jednak ciężar zdobywania bramek spoczywa na barkach napastników, takich jak Moise Kean (który wciąż czeka na swoje pierwsze trafienie), Roberto Piccoli, Edin Dzeko czy Albert Gudmundsson. Ich nieskuteczność jest katalizatorem obecnego kryzysu.
Po stronie gości, problemy kadrowe są bardziej dotkliwe. Andrij Jarmolenko (mięśnie), Wołodymyr Brażko (żebra) oraz Witalij Bujalski (stłuczenie) pozostają poza składem. Warto podkreślić, że żaden z graczy Dynama nie strzelił więcej niż jednego gola w tej edycji europejskich rozgrywek, co doskonale tłumaczy ich niską pozycję w grupie. Dynamo szuka napastnika, który pociągnie wózek, ale na razie tego nie znalazło.
Przewidywany skład Fiorentiny: De Gea; Pongracic, Mari, Ranieri; Dodo, Mandragora, Fagioli, Sohm, Parisi; Kean, Gudmundsson.
Przewidywany skład Dynama Kijów: Neshcheret; Karawajew, Zacharczenko, Thiare, Mykhavko; Pichalionok, Mychajlenko, Rubczyński; Wołoszyn, Ponomarenko, Kabaev.
Rzut na taśmę w cieniu ligowego koszmaru
Fiorentina teoretycznie potrzebuje kompletu punktów, aby odbudować morale i utrzymać szanse na eliminacje. Jednak biorąc pod uwagę ich bieżącą formę i koncentrację ewidentnie przeniesioną na ratowanie sytuacji w Serie A, trudno oczekiwać pełni zaangażowania w Pucharze Europy.
„Fiorentina jest w potrzebie maksymalnej liczby punktów, by odzyskać pęd zwycięstw; jednakże, prawdopodobnie nada priorytet wynikom ligowym nad sukcesem na kontynencie w tym momencie.”
Czy odradzające się ostatnio (choć krucho) moralnie Dynamo zdoła wykorzystać wewnętrzny chaos Violi? Ich słaba dyspozycja sugeruje, że sprawiedliwy będzie podział punktów, co z kolei pogłębi kryzys Fiorentiny i pozostawi Ukraińców z kolejnym remisem w bezpośrednich starciach.