Gordon ciągnie Newcastle do Europy mimo osłabień.

Nadchodzący mecz Newcastle United to prawdziwy test charakteru dla Srok, które borykają się z plagą kontuzji, ale wierzą w magię swoich młodych gwiazd by zdobyć cenne punkty w europejskich pucharach.

Gordon: Naczelny egzekutor Iskra nadziei w ataku Srok

Wszystko wskazuje na to, że europejska kampania Newcastle United w dużej mierze będzie opierać się na barkach Anthony'ego Gordona. Ten młody Anglik nie tylko stał się ligową sensacją, ale i imponuje skutecznością na arenie międzynarodowej, plasując się tuż za globalnymi fenomenami w klasyfikacji strzelców europejskich rozgrywek. Z sześcioma golami na koncie, Gordon ustępuje jedynie trójce elitarnych napastników: Kylianowi Mbappe (13 bramek), Harry’emu Kane’owi (osiem) oraz Erlingowi Haalandowi (siedem). Jest to statystyka, która nakłada na niego sporą presję, ale jednocześnie sygnalizuje, że to on jest kluczem do ofensywnej magii Magpies w starciu ze szlachtą z Qarabag FK w najbliższą środę.

Choć Harvey Barnes również notował znakomite występy w Europie, notując pięć bramek i jedną asystę, obecna sytuacja kadrowa sugeruje, że nawet tak ograny skrzydłowy może musieć zadowolić się miejscem na ławce rezerwowych. Eddie Howe, mając na uwadze konieczność rotacji i obciążenie fizyczne, stawia na Anthony'ego Elangę i Joe Willocka, którzy mają operować w jego najbliższym zapleczu ofensywnym. To właśnie ta trójka ma zapewnić niezbędną "siłę rażenia", by przełamać defensywę przyjezdnych.

Kryzys w środku pola i awaryjny bastion defensywy za plecami Pope’a

Defensywa i środek pola Newcastle to obecnie prawdziwa prowizorka wymuszona kontuzjami. Brak Bruno Guimaraesa i Joelintona, dwóch absolutnie kluczowych "silników" tej drużyny, zmusił Eddiego Howe’a do eksperymentowania z konfiguracją bezpieczeństwa. W centrum pola, niczym skała kotwicząca, operuje Sandro Tonali. Włoski maestro, który zaledwie kilka dni temu zabłysnął dwoma bramkami dającymi zwycięstwo w pucharowym boju z Aston Villą (zwycięstwo 3:1 w FA Cup), utrzyma swoje miejsce u boku Jacoba Ramseya. To połączenie z konieczności, ale z nutką artystycznego zacięcia.

Problemy nie omijają formacji obronnej. Z powodu absencji Tino Livramento, Fabiana Schärra oraz Emila Kraftha, linia czwórki stojącej przed Nickiem Popem wygląda na mocno przemeblowaną. W centrum defensywy duet stworzą Dan Burn i Malick Thiaw, co jest rozwiązaniem tymczasowym i z pewnością będzie pod lupą ekspertów. Na bokach zostają Lewis Hall oraz kapitan Kieran Trippier, który musi wziąć na siebie dodatkową odpowiedzialność taktyczną. Te braki wymuszają na zespole konieczność maksymalnej efektywności w ataku; z rezerwami ograniczonymi na tyłach, Magpies nie mogą sobie pozwolić na kalkulacje.

Czy Woltemade będzie nowym "dziewiątką" na miarę Ligi Mistrzów?

Gdy formacja defensywna przypomina bardziej mozaikę niż monolityczną konstrukcję, cały cięż odpowiedzialności ofensywnej spada na pozostałych graczy. W szpicy ataku oczekuje się wiodącej roli Nicka Woltemade. Niemiecki napastnik ma być tym, który skonsumuje szanse generowane przez niezwykle szybkich skrzydłowych. To właśnie Woltemade ma stać się punktem odniesienia dla Gordona operującego na flankach, mającego za zadanie nieustannie dostarczać centry i prostopadłe podania.

W obliczu tak znaczących osłabień, formacja, którą Howe prawdopodobnie wybierze, będzie musiała zrekompensować braki twardością charakteru i błyskiem geniuszu jednostek. Jeśli Gordon utrzyma swoją strzelecką machinę w ruchu, a prowizoryczny środek pola z Tonali na czele nie zardzewieje, Newcastle ma szansę na wywalczenie triumfu, który podtrzyma ich europejskie ambicje.

Możliwa jedenastka Newcastle United prezentuje się następująco: Pope; Trippier, Thiaw, Burn, Hall; Ramsey, Tonali; Elanga, Willock, Gordon; Woltemade.

Dyskusja

Komentarze 0

Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.

Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.

Twój głos

Dodaj komentarz

Pola oznaczone gwiazdką są wymagane.

Turnstile ogranicza automatyczny spam. Nie publikujemy adresu IP ani danych technicznych przeglądarki.