Inter zmierzy się z Lazio w rzymskim finale Coppa Italia o krajowy dublet.
Stadio Olimpico w Rzymie znów stanie się areną gorącego starcia, tym razem w finale Coppa Italia, gdzie Lazio zmierzy się z nowo ukoronowanym mistrzem Włoch, Interem Mediolan.
Ostatni akt ligowego spektaklu: powtórka z ligi, ale z prawdziwą stawką
Kilka dni po tym, jak Inter przypieczętował swój 21. tytuł Scudetto, obie ekipy spotkały się w Rzymie, dając kibicom swoistą "próbę generalną" przed finałem Coppa Italia. W sobotnim meczu Serie A, podopieczni Simone Inzaghiego, mimo rotacji składem, zdemolowali Lazio 3:0, po tym jak gospodarze zostali osłabieni czerwoną kartką w drugiej połowie. Jak zauważono, the Nerazzurri reaffirmed that status by strolling to a comfortable 3-0 win, co mocno podcięło skrzydła rzymianom. Należy jednak pamiętać, że wówczas gra toczyła się o "coś" mniej, a frekwencja była niska z powodu bojkotu kibiców. W środę wieczorem, gdy na szali leży cenny puchar, emocje będą zupełnie inne.
Dla Interu to ostatnia szansa na historyczny krajowy dublet, pierwszy od pamiętnego potrójnego sukcesu ekipy José Mourinho sprzed 16 lat. Cristian Chivu, wówczas kluczowy zawodnik tamtej drużyny, teraz jako trener, ma szansę zapisać się w historii klubu, prowadząc Nerazzurrich do dziesiątego triumfu w Coppa Italia. Inter do finału dotarł po zaciętej walce; po wyeliminowaniu Venezii i Torino, w półfinale musieli odrabiać straty, by ostatecznie pokonać Como 3:2 w dwumeczu. To pokazuje, że nawet "zwycięska maszyna" potrafi mieć chwilowe zadyszki. Co istotne dla ich ofensywnej siły, po ostatnim powrocie do gry, Inter strzelił co najmniej dwie bramki w siedmiu kolejnych spotkaniach, a ich ostatnia porażka miała miejsce ponad dwa miesiące temu. Dodatkowo, ich statystyki przeciwko Lazio w Rzymie są miażdżące – trzy ostatnie mecze w stolicy zakończyły się wynikiem 11:0 ogółem na korzyść Interu.
Lazio w pułapce: Puchar jako jedyna droga do Europy
Dla Lazio, mimo że grają u siebie, status outsidera jest niewygodny, ale w pełni zasłużony. Drużyna Maurizio Sarriego goni po ósmy Puchar Włoch, a ich droga do finału była istną epopeją. Wyeliminowanie AC Milan w 1/8 finału, a następnie pokonanie obrońców tytułu, Bologny, oraz Atalanty – za każdym razem po rzutach karnych – świadczy o ich ogromnej odporności psychicznej w tej rywalizacji.
Niestety dla rzymian, pucharowe wyczyny kontrastują z ligową bylejakością. Lazio nie ma już teoretycznych szans na europejskie puchary poprzez ligę, tracąc siedem punktów do siódmego miejsca na dwie kolejki przed końcem. Oznacza to, że wygrana w Coppa Italia jest ich absolutnie ostatnią deską ratunku, by uniknąć drugiego sezonu z rzędu bez europejskich pucharów. Mimo wewnętrznego niepokoju i tarć na trybunach, forma Biancocelesti poprawiła się od wiosny, notując tylko jedną porażkę w dziesięciu meczach przed ostatnim starciem z Interem. Niestety, statystyki bezpośrednie to czarny koszmar: ostatnie zwycięstwo nad Nerazzurri w jakichkolwiek rozgrywkach datuje się na sierpień 2022 roku – dziewięć spotkań później bilans jest fatalny.
Dylematy taktyczne i starcie gwiazd na celowniku
Wiadomość z obozu Interu jest głównie pozytywna: niemal cały skład jest gotowy do walki. Jedynym znaczącym nieobecnym pozostaje Hakan Çalhanoğlu, który leczy kontuzję uda. Włoch Pio Esposito wrócił do treningów po problemach z plecami i może liczyć na miejsce na ławce rezerwowych. Jednak powołanie do podstawowej jedenastki będzie trudne, biorąc pod uwagę formę duetu Lautaro Martinez i Marcus Thuram. Argentyńczyk, po otwarciu wyniku w sobotę, prowadzi w klasyfikacji strzelców ligi z czterema bramkami przewagi, podczas gdy Thuram imponuje skutecznością, zdobywając sześć goli w ostatnich sześciu meczach ligowych.
Po drugiej stronie barykady, Lazio boryka się z mniejszą konwersją szans na bramki. Gustav Isaksen z pięcioma golami jest najlepszym strzelcem, a tuż za nim plasuje się Pedro, który sezon temu zdobył dwa gole przeciwko Interowi, nieznacznie wpływając na losy tytułu. Sarri ma twardy orzech do zgryzienia w kwestii obsady ataku, po odejściu Taty Castellanosa w styczniu. Do wyboru ma Noslina, Maldiniego, Dia, a nawet Petara Ratkova. Co do obsady defensywy – kluczowy obrońca Alessio Romagnoli, mimo problemów mięśniowych, powinien zagrać, albowiem jego czerwień z ligi obowiązuje tylko w Serie A. Pełne absencje to tylko dwaj bramkarze: Ivan Provedel i Alessio Furlanetto.
Prawdopodobne składy zwiastują otwarte spotkanie, choć Inter z racji swojej głębi i aktualnej formy wydaje się faworytem.
Lazio (możliwa jedenastka): Motta; Marusic, Gila, Romagnoli, Tavares; Basic, Patric, Taylor; Isaksen, Noslin, Zaccagni
Inter Mediolan (możliwa jedenastka): J. Martinez; Bisseck, Akanji, Bastoni; Dumfries, Barella, Zieliński, Mkhitaryan, Dimarco; Thuram, L. Martinez
Przewidujemy, że atut własnego boiska nie wystarczy Laziali, by powstrzymać rozpędzoną maszynę z Mediolanu. Ich dysproporcja w sile składu i fatalny bilans ostatnich starć z Interem skazują gospodarzy na rolę tła dla mistrzowskiej fet
Lazio: 1, Inter Mediolan: 3
Dyskusja
Komentarze 0
Bez konta i bez adresu e-mail. Każdy wpis sprawdzamy przed publikacją.
Jeszcze nikt nie skomentował.Możesz rozpocząć rzeczową dyskusję.