Wielki powrót czy kolejna zapaść? Manchester City, panujący niegdyś niepodzielnie w Pucharze Ligi Angielskiej (EFL Cup), staje przed kluczowym wyzwaniem w ćwierćfinale. Na Etihad Stadium zmierzą się z nieobliczalnym Brentford. Czy podopieczni Pepa Guardioli zdołają przełamać czteroletni impas i znów sięgnąć po trofeum, które wydawało się ich prywatną własnością?

Ostatni dzwonek dla Obywateli: Czy dominacja w EFL Cup powróci?
Manchester City, ekipa, która przez lata była synonimem ligowego pucharu (zwycięstwa w edycjach 2017/18 do 2020/21), od czterech sezonów nie potrafi awansować poza ćwierćfinał. To dla klubu o takich ambicjach wręcz kompromitacja. Teraz, po dominującym sezonie, gdzie Puchar Ligi ma być trampoliną do kolejnych sukcesów, City mierzy się z Brentford. Oczekiwania są gigantyczne, a presja, by w końcu wrócić na właściwe tory, rośnie z każdym sezonem.
Pep Guardiola, mistrz taktycznych niuansów, z pewnością nie lekceważy rywala. Jak donosi Sports Mole, The Citizens wchodzą w to starcie z imponującą serią pięciu zwycięstw z rzędu, w tym niedawnym pewnym triumfem 3:0 nad Crystal Palace w Premier League. Ta forma musi przełożyć się na pewność siebie.
„Man City have avoided defeat in all of their last five meetings with the Bees, including recording a 1-0 win at the Brentford Community Stadium earlier this season.”
Ta statystyka jest nie do przecenienia. Bilans bezpośrednich starć z Brentford przemawia na korzyść gospodarzy, co z pewnością buduje morale w szatni City. Mimo wszystko, nie można zapominać, że w pucharach i nie takie niespodzianki się zdarzały.
Pszczoły na fali wznoszącej: Brentford chce ugrać więcej niż przed rokiem
Goście, prowadzeni przez Keitha Andrewsa, również mają swoje apetyty. W zeszłej edycji dotarli do tego samego etapu rozgrywek, ale odpadli po porażce 3:1 z Newcastle United. Teraz mają okazję pójść o krok dalej i to na terenie faworyta. To jest właśnie ten moment, w którym drużyny z niższej półki mogą zapisać się w historii, pokonując giganta.
Mecz odbędzie się w sercu Manchesteru, na Etihad Stadium, mogącym pomieścić 53 400 widzów. To potężny atut dla Synów Miasta, jednak napięta atmosfera pucharowego ćwierćfinału potrafi zniwelować przewagę własnego boiska. Czy Brentford będzie w stanie wykorzystać brak stabilności City w tych rozgrywkach w ostatnich latach? To pytanie, które z pewnością zadają sobie kibice na całym świecie.
Logistyka meczu: Kiedy i gdzie oglądać ten pucharowy klasyk?
Dla fanów w Wielkiej Brytanii, środowy wieczór będzie wyjątkowo intensywny. Starcie zaplanowano na godzinę 19:30 czasu lokalnego w środę, 17 grudnia.
Gdzie śledzić to widowisko na żywo? Transmisja telewizyjna została zarezerwowana dla Sky Sports Main Event. Jeśli jesteś fanem streamingu, masz kilka opcji: akcja będzie dostępna za pośrednictwem aplikacji Sky Go oraz Sky Sports+. Oczywiście, subskrybenci NOW UK z pakietem Sky Sports również nie zostaną pominięci.
Dla tych, którzy spóźnią się na pucharowe emocje, Sports Mole zapewnia, że najważniejsze fragmenty gry pojawią się błyskawicznie. Najważniejsze momenty trafią na konto X (dawniej Twitter) SkyFootball, a pełne skróty zamieszczone zostaną w aplikacji Sky Sports oraz, później wieczorem, na oficjalnym kanale YouTube Sky Sports Football.
Przewidywania: Faworyt jest jeden, ale droga bywa wyboista
Mimo iż Manchester City jest zdecydowanym faworytem do awansu, biorąc pod uwagę aktualną formę i historyczne wyniki, piłka nożna rzadko bywa tak przewidywalna. Guardiola z pewnością naciska na swoich graczy, by ten „klątwa ćwierćfinałów” została wreszcie złamana. Zwycięstwo nad Brentford byłoby symbolicznym powrotem do ery pucharu dominacji.
Jednakże, mecze pucharowe to często inna bajka niż ligowe starcia. Brentford to zespół z charakterem, który — choć regularnie przegrywa z City — potrafi sprawić ból. Czy uda im się wywrzeć wystarczający psychologiczny nacisk na gospodarzy, by ci popełnili błąd? Przekonamy się w środę, ale jedno jest pewne: to starcie ma potencjał, by być znacznie trudniejsze dla City, niż sugerują to notowania bukmacherskie.